Katrenki - zdrowia i wyrozumiałego szefa...
Cleo - super, że w Makowie tacy wyrozumiali, mam nadzieję, że Ci przejdzie... i pieniądze się znajdą na wypłaty dla pracowników
Wiewióra - dobrze, że małżon ma pracę, szkoda tylko , że tak daleko od WAS... sytuacja XXI wieku wrrr
Kingula - mam nadzieję, że pozostałe zęby będą wychodzić bez problemu.
Kikolek - ale masz przeżycia w tej szkole .... co za kraj i nowe obyczaje.
Ilona - zdrowia!!!
Martolinka - witamy wśród forowiczek ;-), super, że się udało postawić kompa do pionu.
Kasiiula - pustki tu ostatnio, nie mam co rankiem czytać;-);-), widać, że choroby szaleją i kobitki przygotowania do świąt robią... Pawlisia roznosi zapewne energia...niestety moją też i dziś znów jestem zombie.
Dziś rankiem o 4 skoro świt, Gośka postanowiła nam zrobić pobudkę, potem zaczepiała tatę, jak wstałam o 5:30 i małżon też poszedł do kuchni zaczęła wrzeszczeć "Tata chodź!!!" A myślałam, że je wymęczyliśmy wieczornym spacerkiem... Chyba bardziej siebie...ehhh dzieci i ich energia.