na co ?![]()
Na wywolanie zdjec przez neta ;-)
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
na co ?![]()
ilona a z jakiej ty miejscowosci jestes? moze masz takie cos ze zamawiasz przez neta a odbierasz w punkcie ?Na wywolanie zdjec przez neta ;-)
ilona a z jakiej ty miejscowosci jestes? moze masz takie cos ze zamawiasz przez neta a odbierasz w punkcie ?
wiem że jesteś świadomą i odpowiedzialną matką i tak trzymaj, nikt Ci tego nie mowi specjalnie żeby Ci dokuczyć to wszystko z troski. no i ja zaczelam wiec niech i ja skoncze, broniąc się trochę - moj synek ma jednego guza i sinca pod okiem bylam przy nim raz ja raz mama. ja trzymalam go za reke, a on i tak się obsunal i bylo buuuum. Najwazniejsze zeby być przy dziecku, napewno jeszcze się różne upadki zdażą kiedy nasze dzieci beda sie uczyc samodzielnosci, ale nie mozna tych wypadkow porownywac do wody. tam nieobecnosc opiekuna na wyciagniecie reki moze nasz duzo kosztowac, tylko o to mi chodzilo. Wyratujemy szybciej dziecko z guza, zjezdzalni, czy czegokolwiek niz wypluc to dziecko podtopione. Moze ja jestem taka panikara. Ale Pawel jest z woda zapanbrat odkad skonczyl 3/4 miesiace - zajecia basenowe, ale ja i tak wiem że woda to jeden z żywiołów. Przecież to nie chodzi o wykłady tylko o nasze dzieci, ja się od was uczę wielu rzeczy i dzieki naszym pogaduszka na niektore sprawy patrze innaczejoknie obrażam się
jestem swiadomą i odpowiedzialną matką i mam na niego zawsze oko
......... następnym razem i ja jakiejs mamie wyłożę wykład o nieodpowiedzialnym rodzicielstwie![]()
Wozkowy to nietypowy??? ja pomimo wszystko najbardziej lubię spacerki wozkiem, w chuście juz nie chce mi się tego klopsa dzwigac, bo zaraz mnie kręgosłup boli nie wiem czemu tak mam ostatnio.I my po spacerku jesteśmydziś nietypowo , bo wózkowy a musialam wiecej zakupow zrobić
Antek juz powoli oczka trze więc zaraz go położę.
Czy u Was w rossmanie też sa tacy natrętni ochroniarze? za każdym razem wchodząc tam czuję się jak potencjany złodziej a nie klient? Chodzą wszędzie ,zaglądaj do koszyka , wózka . Wszystko tak perfidnie , bez dyskrecji. Fatalne zachowanie. Korci mnie żeby zwrócić im uwagę , ale się powstrzymałam
niestety nie, dopiero za miesiącKilolek Ty juz zaczełas ferie?
no dokładnie to samo, chyba musza to miec w umowie normalnieI my po spacerku jesteśmydziś nietypowo , bo wózkowy a musialam wiecej zakupow zrobić
Antek juz powoli oczka trze więc zaraz go położę.
Czy u Was w rossmanie też sa tacy natrętni ochroniarze? za każdym razem wchodząc tam czuję się jak potencjany złodziej a nie klient? Chodzą wszędzie ,zaglądaj do koszyka , wózka . Wszystko tak perfidnie , bez dyskrecji. Fatalne zachowanie. Korci mnie żeby zwrócić im uwagę , ale się powstrzymałam
hmmm wiecie co, nie wiem co mam napisać żeby nie wywolac kolejnej burzy. Pooddycham sobie to może mi się uda na spokojnie
Nie wiem kto jeszcze oprocz mnie na zjeżdżalnię dzieci puszcza, dziunka chyba ty nie? Ja uważam, ze nie ma co dzieci trzymac pod kloszem, zamykać w kojcach, nosic non-stop by sobie guza nie nabiły. Nabiją sobie i to nie jednego. I nie dlatego, ze są niedopilnowane.
Trzeba umieć właściwie ocenić ryzyko. Są rzeczy ważniejsze i mniej wazne, sa bardziej i mniej niebezpieczne. Dziecko, które chocby na glowe spadlo z pół metrowej zjeżdżalni nie zabije się. Cóż widocznie mam bardzie pobuliwe dzieci czyli cąlkiem normalnie potrzebują ruchu i trzeba im pozwolić się wyszaleć nawet jesli mają sobie nabić guza. Od guza też malo prawdopodobne by umarlo.
A o drazliwym temacie nawet nie wspomne, bo jak przeczytalam za pierwszym razem to az mi oddechu zabraklo i musiałam kilka razy przeczytac by uwierzyć.
niestety nie, dopiero za miesiąc(((
no dokładnie to samo, chyba musza to miec w umowie normalnie
nie wiem co sie u was dzialo... mam nadzieje ze wszystko oki . Moze napisze mi ktos w skrocie czy cos waznego mnie ominelo?
Wpadam tylko napisac ze u nas wszystko ok, mala radzi sobie super w przedszkolku, ale ja za to padam. Postanowilam ze zwalniam sie z pracy i bedziemy z Madelenka jeszcze do wakacji w domku. W przedszkolu widac ze Madelence bardzo sie podoba, uwielbia dziciaki i zajecia muzyczne... no ale serce mi sie kraja jak ja musze budzic o 6tej rano. Maz tez odczowa moje pojscie do pracy i tak ze zdecydowalismy ze zrezygnuje z pracy na jakies kilka miesiecy. W pracy dalam juz wypowiedzenie, ale niestety czeka mnie jeszcze 3 miesieczne wypowiedzenie
wiec do marca musimy jeszcze chodzic do przedszkola.
ale sie ciesze jak glupia! Czlowiek nie docenial wolnego czasu przedtem, teraz to wykorzystamy to na maxa!