A ja po zakupach w realu, jestem trochę zniechęcona, bo nie ma moich ulubionych produktów, małżon chciał tam jechać,, spędziliśmy kupę czasu i w sumie kupę rzeczy trzeba dokupić..
Co do 8 .. właśnie mi trzecia wyłaziła... ząbkowałam z Hanką skończyłam z Gośką...
Po zakupach obiad i tak teraz dziewczyny mają bajeczkę ... Hanka ogląda, rysuje, je bułę... a Gośka lata.. przenosi siatkę z butami.. zaplątała się w międzyczasie o rączki wózka jakoś jej się body wpłatało... jak ona to robi nie wiem...

niedługo pójdą spać i mam nadzieję, że będę mogła coś porobić wokół....