polaa
Mamusia Kubusia&Wojtusia
dziunka do tej pory mial zgaszone swiatlo i zamykalam drzwi i dziecka w ciagu 5 minut nie bylo slychac i slodko spal (tak mial od 1 miesiaca zycia, bardzo szybko nauczyl sie sam zasypiac, nie bylo z tym w ogole problemu), teraz zostawiamy lampke bo tez o tym pomyslalam, ze moze bac sie ciemnosci ale to nie o to chodzi, zobaczymy co bedzie dalej (ta sytuacja przytrafila mi sie juz w Polsce jak bylam z Nim i to rozumialam bo nowe miejsce i dziecko sie moze bac wiec jak zasypial bylam przy Nim), wrocilismy do domu i wszystko wrocilo do normy a na nowo zaczelo sie w piatek i tak 3 wieczory z rzedu, zobacze co bedzie jutro. jak nic sie nie zmieni to bede z Nim zostawala w pokoiku jak bedzie zasypial. Problem jest taki ze On nie zasnie na rekach czy w wozku tylko w swoim lozeczku (tak jest nauczony) i to nam odpowiada w sumie;-) jak Go wczoraj wzielam an rece przytulilam i robilam luli luli
to popatrzyl na mnie jak na glupia
Mam wielka nadzieje ze juz nie bedzie takich sytuacji a jak beda sie powtarzac to bede myslala co dalej
Jutro napisze wieczorem jak zasnie jak bylo

Mam wielka nadzieje ze juz nie bedzie takich sytuacji a jak beda sie powtarzac to bede myslala co dalej