anawawka
muśka 2 córek
Cleo - super,,, deser.. aż mi ślinka na samą nazwę zaczęła lecieć.
Martolinka - po tańcach, było lekkie malowanie, czyli Hanka wbiła mazaka w środek, pomalowała sobie ręce... Gośce przez przypadek wyszło kółko fakt, że niedomknięte, ale prawie idealne.. Hanka jeszcze odkręciła nam grzanie dobrze, że "tylko" na 5 a nie na 8....
Obecnie myślałam, że Goniak śpi, a tu raptem się zjawiła w koszem na zakupy... w międzyczasie Hanka pogryzła rurę od odkurzacza zabawowego wprawdzie, ale jak coś takiego można do ust wziąć?? Także dzień jak co dzień...;-)
Martolinka - po tańcach, było lekkie malowanie, czyli Hanka wbiła mazaka w środek, pomalowała sobie ręce... Gośce przez przypadek wyszło kółko fakt, że niedomknięte, ale prawie idealne.. Hanka jeszcze odkręciła nam grzanie dobrze, że "tylko" na 5 a nie na 8....
Obecnie myślałam, że Goniak śpi, a tu raptem się zjawiła w koszem na zakupy... w międzyczasie Hanka pogryzła rurę od odkurzacza zabawowego wprawdzie, ale jak coś takiego można do ust wziąć?? Także dzień jak co dzień...;-)
to była sekunda. Szok. A stół wysoki, strach pomyśleć gdyby spadła..............
Teraz skupiam się na tym aby to Julia zareagowała nie rykiem, a zwróceniem uwagi Asi, bo dopóki Julka sama się nie obroni to moje gadanie niewiele pomoże...Tak myślę. Oczywiście zawsze reaguję, ale nie zawsze od razu, bo mnie np w pokoju nie ma a po czasie to bez sensu bo Asia zdąży zapomnieć.
Do tego Asia nakarmiona i położona spać w odpowiedniej chwili i sielanka