anawawka
muśka 2 córek
Niestety podzielam zdanie Uli co do pieczywa w Wwce, ja też sobie nie umiałam dobrać nic smakowo. Jak mi smakował jakiś to po jakimś czasie przestali go sprzedawać, bo mało szło. A jak coś mi smakuje to i odpowiednio kosztuje
A kupno bułek maślanych z rodzynkami zakończyło się mega sprzątaniem, bo Hanka wydłubywała rodzynki

Martolinka - niezłe spusty mają te nasze maluchy.
Dziunka - moja dawno już ten etap przechodzi, sama je , wiadomo, że "straty są", bo jej z rączek wypada, a jedzenie po talerzu lata...
Ewelia - dzięki i tak,,,, nawet jak to będzie za miesiąc więcej będę wiedzieć...;-)
A kupno bułek maślanych z rodzynkami zakończyło się mega sprzątaniem, bo Hanka wydłubywała rodzynki

Martolinka - niezłe spusty mają te nasze maluchy.
Dziunka - moja dawno już ten etap przechodzi, sama je , wiadomo, że "straty są", bo jej z rączek wypada, a jedzenie po talerzu lata...

Ewelia - dzięki i tak,,,, nawet jak to będzie za miesiąc więcej będę wiedzieć...;-)
