reklama

Listopad 2009

Mała mi wlasnie usnela w ciagu sekundy. Juz widze jaki bedzie wieczór, masakra, poprzestawiala mi sie strasznie.
U nas zimno sie zrobilo strasznie, czuje jakby zima miala przyjsc a nie wiosna. :angry::angry:

edit: Ula moja mała też uwielbia być na dworzu i zawsze cieżko jest jej wrócić do domku.
 
Ostatnia edycja:
reklama
wiecie że infomacje które piszę na forum dotarły nawet do szefa mojego D ,no koniec świata tak mnie szpiegować :wściekła/y:ach....
 
Hej pipuszki:-)

Jestem dziś w świetnym humorze bo Asiula miała tylko jedno oczko zaklejone :-) Choć nie powiem , namęczyłam się zeby je odkleić:dry:
Na duszenie się pomógł znowu syrop Alte:tak: dziś spała bardzo dobrze, nad ranem tylko pokasływała ale takim suchym kaszlem.

Cieszę się że dziś jestem w pracy, bo wczoraj to była istna masakra. Ciągle mama i cici, ruszyć się nie mogłam gdzieś dalej bo ryk. W dzień spała całe 20 minut - ale po tej "drzemce" jak nowonarodzona:tak: no ale i tak się ruszyć nie mogłam. Potem pod wieczór ryk przez godzinę taki, że aż na dwór musiałam wyjść - czego nie miałyśmy robić, młodą w mt i w koło bloku. Zasnęła - na całe 10 minut:-D Potem się bawila w domciu, a wieczorem miała probolemy z zaśnięciem, płacz, dałam czopek i spała.
Najgorsze bylo to że ciągle musiałam przy niej czuwać, nie do pomyślenia było zamknięcie jej w pokoju gdy spi i wyjście np. do kuchni. W każdej chwili mogła się dusić, a wtedy główką w dół musiałam ją obracać.
To co przeżylam w niedzielę nikomu nie życzę :-( Asia cała fioletowa z jęzorkiem na wierzchu...brrrr... ciągle mam ten widok przed oczami.

Ale to za nami mam nadzieję:tak:


Komp mi padł, Maciej wczoraj był i wgrał drugi system operacyjny i mam teraz szansę na zgranie fotek, mam ich na kompie ok 10 GB:-D Na szczęście część na płytach, część w PicasaWebAlbums i został tylko 2011 i 2010 do zgrania, ale to wcale nie takie latwe. Bo komp się ślimaczy a do tego restartuje średnio raz na 10 minut:cool2:

Pozdrawiam i miłego dnia!
 
Witajcie!!!!
laski co z Wami? Kasiula ? kilolek? i pozostałe mamy?
Antek w ciagu dnia spał wczoraj 7 godzin:D szoook
gotuje teraz pomidorówke - uwielbiam zapach opalanej cebuli do zupki :)
Dziunka zdrowka
 
Hey dziewuszki! Konrad dziś wstał z katarem, woda mu cały czas cieknie z nosa... wrrr... Może dlatego, że po raz pierwszy pojechaliśmy na wypad autobusem i łaziliśmy poi mieście dobre 3h. Było cieplutkio ale wiaterek wiał... Mieliśmy iść dzisiaj na basen i niestety przez katarek nie pójdziemy...

Dziunka cieszę się, że z Asią już lepiej...

Martolinka super, że z teściem wszytsko ok i zdróweczka dla Antosia... Mam nadzieje, że się wykuruje do piątku :)))
 
hej hej a Marcel tez dzisiaj a raczej juz w nocy dorobił sie katarku no i nie wiem czy wlasnie ze spacerów czy z ząbków jak to u nas bywa..... idą górne czwórki i dolna dwójka. Zaraz beda gotowe łazanki, tylko makaron sie dogotuje i boczek z kiełbaską i młodego moge kłaść na drzemkę bo juz mi tutaj na głowie chodzi :D
 
Hej, my zaraz idziemy na spacer bo ładnie sie zrobilo. Dziewczyny czy wasze dzieci też stale sie przewracaja, wywracaja, wchodza na wszystko, wszedzie ich pełno?? Ja już nie wyrabiam-chwile temu mala bawila sie u babci w kuchni, biegala w ta i z powrotem i uderzyla glowa w grzejnik :szok:, nic jej sie nie stalo ale przestraszyla mnie mocno. Żyje w ciaglym stresie, nie moge sie wyluzowac, oczy musze miec do okoła glowy, na sekunde nie moge malej z oczu spuścić bo zaraz wszedzie wchodzi i nie patrzy ze moze spaść, jestem zmeczona. Może ja za bardzo jej pilnuje co?? Może powinnam pozwolić jej na wiecej?? :confused: Tylko jak ja mam to zrobić jak strasznie sie o nia boje.
 
reklama
Mój ma to samo!! Potrafi sie potknąć nawet o kurz jak ja to mówie. Po prostu chce biec za szybko, głowa do przodu i ryp.......gleba gotowa. Wczoraj z całej siły przywalił w domek plastikowy na placu zabaw - norma. Był tez inny wypadek. Siedział na zjezdzalni gotów do ślizgu ale jego uwage przykuł chłopak jezdzący samochodzikiem pod zjezdzalnią - Marcel sie wychylił i fiknął ze zjezdzalni. Na całe szczescie stałam koło niego wiec go zdążyłam złapać za koszule i troche upadek zamortyzowałam. Oczywiscie nie płakał tylko sie zdziwił co on robi na dole...........i weź tu człowieku dziecka nie pilnuj. Gongi w kaloryfer, meble czy sciany u nas są normą jak również przygryzione wargi, języki czy policzki.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry