Witam
ilona jesli chodzi o Anglie to troche sie z Toba zgodze

my na szczescie mamy swoj domek i w srodku zrobione po polsku

czyli w lazience nie ma wykladzin haha jak w wiekszosci, wykladzine mamy tylko na schodach ale nie cale schody jak wszedzie tylko tam gdzie sie chodzi:-) a tak to panele itp. Chcielismy miec po polsku

a jesli chodzi o ogrody to nam sie udalo i jest duzy ale wlasnie jest w trakcie "remontu"

a jak chodze z Mlodym na spacerki to niektore ulice sa rzeczywiscie brudne doslownie, syf w ogrodach, dzieciaki biegaja na bosaka (sa czarne z brudu

) ale ogolnie ja nie narzekam. Absolutnie nie bronie sie przez to ze tutaj mieszkam ale podoba mi sie po prostu;-) Niektorzy moge twierdzic ze dlatego chwale bo tutaj mieszkam ale naprawde nie to mam na celu tylko jestem mega zadowolona z zycia tutaj. wiadomo ze w kazdym kraju sa plusy i minusy takie jest moje zdanie:-) (nie ukrywam ze jestesmy tez tutaj z powodu pieniedzy bo w Polsc raczej by sie nam nie zylo tak jak tutaj), czasami smutno bo rodzinka w Polsce ale na szczescie ma sie tych znajomych tez tutaj

tez bylam tak gdzie Ty i podziwialam :-)
AZA wiadomo ze u Angoli w domu syf z tym sie w pelni zgodze ale ja kocham miec porzadek w domku

moj nawet twierdzi ze mam lekkiego fiola na tym punkcie ale to z domu wysnioslam

o ogrodki nie dbaja w ogole, ale oczywiscie zdarzaja sie miejsca ze nawet trawe maluja doslownie zeby ladnie wygladalo

my mamy sasiadow Bulgarow i Oni maja mega fiola na punkcie swojego ogrodka, facet siedzi w Nin non stop (troche to nas czasami drazni bo kosiarka idzie caly czas, cos tnie, wierci i te sprawy

)
i jeszcze jesli chodzi o plusy mieszkania w UK to jak dla mnie jest to ze jak sie ma dziecko to Ci placa

wiadomo ze nie Bog wie ile (zalezy od zarobkow) ale co tydzien pieniazki wplywaja na konto

no ale to nie chodzi o to o czym pisalyscie!
ale tak Wam napisze po cichutku, ze planujemy powrot do Polski bo ja chce, zeby moje dziecko tam chodzilo do szkoly a nie tutaj

moze sie uda, tylko najpierw dom trzeba sprzedac
anadri wspolczuje

mam nadzieje ze Ci sie to wszystko ureguluje, nie zalamuj sie Kochana...
Mojemu dziecku cos sie poprzestawialo w Polsce szok spi ze mna, boi sie w lozeczku

troche sie nie dziwie bo nowe miejsce i byc moze dlatego. Codziennie nowe twarze

ale ogolnie jest zadowolony i ja tez bo caly czas Go ktos bawi:-)
dzisiaj dzwonilismy na skype do meza i sluchal tatusia i nawet lezka mu poleciala

machal do Niego i mowil tata tata tata a maz tez jakis przybity

ja chce juz do domu
