martolinka
Mama i nie tylko :-)
Witajcie
my juz po urlopowaniu. Sobota i niedziela była w miarę ładna choć chłodna. Mimo tego byliśmy na świeżym powietrzu. Była krowa , koty , psy , owca , kurki , perliczki i Antek w siódmym niebie. Do tego plac zabaw , wolna przestrzeń i Antek w raju. My też ze znajomymi oderwaliś,y się od swiat bez komputera i zjadacza czasu- telewizora
do tego wieczorami kominek , ajerkoniak , drinki i zaciekłą walka w ... chińczyka. Wczorakj nawet byliśmy an festynie strażackim
mówię Wam ubaw po pachy
dziś jeszcze naciągnęłam Etne żeby wpała bo była w okolicach
Dziunka głowa do góry
A co jest z Aza ?gdzie jestes?

my juz po urlopowaniu. Sobota i niedziela była w miarę ładna choć chłodna. Mimo tego byliśmy na świeżym powietrzu. Była krowa , koty , psy , owca , kurki , perliczki i Antek w siódmym niebie. Do tego plac zabaw , wolna przestrzeń i Antek w raju. My też ze znajomymi oderwaliś,y się od swiat bez komputera i zjadacza czasu- telewizora
do tego wieczorami kominek , ajerkoniak , drinki i zaciekłą walka w ... chińczyka. Wczorakj nawet byliśmy an festynie strażackim
mówię Wam ubaw po pachy
dziś jeszcze naciągnęłam Etne żeby wpała bo była w okolicach

Dziunka głowa do góry

A co jest z Aza ?gdzie jestes?

Mam nadzieje ze dzisiaj juz jest lepiej - przynajmniej dał sobie zajrzeć w paszczę i przy tym powiedział "pośe" czyli proszę - jak go o to poprosiłam. Zaraz świrujemy umyć ząbeczki bo wieczorem się nie dało :-(