No cóż, Ala nam właśnie godzinę temu obudziła się i zaczęła płakać strasznie - to znaczy nie jakoś histerycznie ale tak zawodzić. Już nie wiedziałam co robić :-( W końcu zwymiotowała, tak czułam że jest jej niedobrze...
Teraz śpi, mam nadzieję, ze to już koniec...
A tak przy okazji miałam już czarne myśli - dziewczyny jak rozpoznać u małego dziecka atak wyrostka ?
----
W temacie zostawiania dzieci... Ja z tych mam pracujących... Powiem wam, że jak Ala była mniejsza, jak skończyła 10-11 miesięcy, wtedy jeszcze nie pracowałam i byłam z nią 24h, z tego przynajmniej 10 godzin sama. wtedy miałam naprawdę dość pod koniec dnia. Początki pracy były ok, czułam się zregenerowana. Ale teraz czuję się strasznie oddając Alę do żłobka, czułabym się równie strasznie oddając ją niani. Jest teraz taka fajna, taka "dorosła"...Jedyne co byłabym w stanie ścierpieć to gdyby te 4-6 godzin dziennie zajmowała się nią moja mama, tata lub teść.
Ala jest teraz taka fajna i mądra, chciałabym z nią spędzać cały czas. Szczególnie podle czuję się jak w pracy nie robię nic konkretnego - np. w tym tygodniu. Takie pierdoły różnie, 100 razy bardziej wolałabym spędzić ten czas z Alutką. W takie dni myślę o rzuceniu pracy i wróceniu na wychowawczy. A najlepszym wyjściem byłoby zajść w zdrową bezproblemowa ciążę i pójść na zwolnienie...
Polaa pisze prace o profilaktyce zdrowotnej studentów szkół medycznych i szkół niemedycznych. Robie porównanie kto bardziej dba o zdrowie

) jednak pisze tą prace juz od 2 lat i w do grudnia musze się obronić. Niestety co do tej pracy mam tak wielką niechęć, że co sie za nią biore to szukam sobie wymówek. Przeżarła mi się i tyle

))
AZA przypomnial mi się mój kolega lekarz, który na studiach ostro działał w kołach naukowych i prowadził badania na temat palenia papierosów (nie pamiętam dokładnie jakie). Tak się w temat zagłębił... że sam zaczął palić :-) Jak widac najciemniej pod latarnią :-)