reklama

Listopad 2009

reklama
przyczyn może być wiele albo samo z siebie jakoś...D poszedł wrócił ,okazało się że dentystki nie było bo reperowali jej fotel.mogła zadzwonić...dobrze że nie musiałam w ulewę iść sama...

a ja przez to siedzenie w domu żre...nawet ziemniaków nie ugotowałam tylko kotlet z chlebem jak chłopisko...zwalam wszystko na zbliżającą sie @....a bebzun rośnie...
chyba na plecach

Wróciłam ze szczepienia. Michas dzelnie to zniósł, mimo, ze po drodze w wielkiej kałuzy zgubilisy smoczka :/ Ulewa byla straszna, dobrze że Kubie ubrania na zmiane wzięlam to od razu go przebrałam, bo przemókł mimo płaszczyka i kaloszy. Mi nalało sie do kieszeni płaszcza przeciwdeszczowego - normalnie woda stała,a w niej mój telefon :( niestety wyświetlacz nie dziala :((((
 
Dziewczyny śpią, z placyku wróciliśmy po 19:15, jedzonko, kąpiel i ... poszły spać:-D Zdjęcia porobione, więc zamieszczę, jak tylko znajdę kabelek i naładuję baterie.
Cleo - to tak dla odmiany jesz, bo tak to takie zwykłe niedzielne jedzonko;-), a poza tym właśnie gdzie Ty tyjesz??
Martolinka - małżon nabiera sił przed nocą;-)??
Kikolek - mam nadzieję, że oprócz niedziałającego wyświetlacza tel. ok. i większych strat nie będzie.
Ok, lecę dalej na inne wątki..
 
No, moje dziecko tez juz spi, dzisiaj kapiel o 19, byl wykonczony ;)
a ja mam luzzik, maz spi, mam Go budzic o 20.30 wiec jeszcze troszke, jedzie do pracy na 21.30 i wraca w poludnie jutro:( ale coz, jeszcze tylko w czwartek na noc i weekend do poniedzialku wieczor:-)
dzisiaj to nie mialam kiedy nawet zjesc i jakos specjalnie glodu nie czulam:szok: ale mam udka z obiadu wiec zaraz zjem pewnie :) nie ma jak na noc sie objesc:/ ale coz...

kilolku ale masakra z tym deszczem :( to tylko telefon, wazne, zebyscie sie Wy nie pochorowali :( trzymam kciuki
 
Kilolek jak pech to pech. My dziś byliśmy na cmentarzu i też zmokliśmy mimo parasola i foli przeciwdeszczowej.Kacper nie chciał pod nią siedzieć.Wystawił stopy i oczywiście całe mokre.Telefon też miałam w kieszeniu i w domu odkryłam że jest wilgotny ale szybko go wytarłam.Kilolek wyjmij baterię i spróbuj wszystko wysuszyć suszarka.Teraz zauważyłam że z zegarem się coś dzieje.Zobaczymy.Mam nadzieję ze wszystko ok.

Pola Kobieto jedz.
 
Hej babki, ktoś mnie pamięta?;-):-p Klikam od dziadków.

Mój komp miał byc ulepszony a tu się nagle okazało, że PODOBNO padła płyta główna. Ciekawe skoro przed "ulepszeniem" działał:wściekła/y: na szczęście kolega brata się tym zajmie:tak:

Mój A dziś wyjechał, a teściowa już w szpitalu w Redłowie, na razie nic więcej nie wiem.

Ja za to do końca tygodnia przeniosłam się do swojego domu rodzinnego - i po kilku godzinach jestem nieźle umęczona, zastanawiam się czy rano nie zwiac do domu:sorry2:
Szczerze mówiąc mam dośc także rodzinki A... i najchętniej zamknęłabym się w swoim domu na cztery spusty i nie wychodziła do następnej wiosny...
 
Polaa - jedz, jedz, organizm potrzebuje się wzmocnić przed...;-)
Gosiulek - mam nadzieję, że katarek WAM się nie przyplącze
Dziunka - pamiętamy:-D,,,,, mam nadzieję, że szybko odzyskasz kontakt ze światem, ja też po 3-4 dniach mam ochotę uciekać od rodzinki;-), jednak co swoje to swoje...
 
reklama
gosiulek dziekuje, dziekuje:) juz pojedzone :D
dziunka ha ja mam to samo, lece do Polski przeszczeliwa a po kilku dniach mam ochote juz wracac najczesciej, a to sie z mama lub siostra popstrykam itp. nie ma jak u siebie ;)
niekiedy smutno wyjezdzac ale humor juz mi sie poprawia jak wysiade z samolotu i jade do domku:tak: na ile A wyjechal?
anawawka przed czym?:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry