reklama

Listopad 2009

Kilolek bo mnie zawstydzisz :)
Trochę się działo w moim życiu i wracam do Was jako samodzielna, ale szczęśliwa mamusia. Mariczka superaśna się zrobiła mała łobuzica, ale taka bardzo pozytywna. Nie nadrobię na bank wszystkiego co u Was się zadziało przez tyyyyle miesięcy, ale teraz postaram się być na bieżąco :D
Dziunka właśnie przeczytałam o teściowej, wysyłam życzenia duuużo siły i jestem pełna wiary, że pokona raka!!
 
reklama
Ula no co Ty ja zawsze zasiadam przed kompa po 21 i malo kto tu juz jest

lagajka witamy na starych smieciac. Czemu samodzielną matke co się stało?
 
Cześć Pola :)
Etna długa historia, aż szkoda pisać niedługo przed północą. Mój (ex)mąż zrobił dużo głupstw, poszedł do więzienia i dostaliśmy szybki rozwód z jego winy na 1 rozprawie. Ten rok zaczęłam już jako samodzielna mama, bo odszedł od nas między świętami, a sylwestrem.
 
Wsparcia nadal potrzebuję :) chociaż radzę sobie nieźle. Korzystam trochę z pomocy państwa (jednak da się, chociaż z początku w to nie wierzyłam), poza tym dorabiam trochę i dajemy radę.
 
Nie poszła do żłobka, bo w Warszawie kolejki są meeega do żlobków, poza tym jakoś wolę mieć ją przy sobie. Do wakacji opiekowałam się synkami koleżanki - studentki i miałam Misię ze sobą. Super układ, bo ona fajnie rozwijała się przy innych dzieciach, a mamę miała na wyciągnięcie ręki. Teraz szukam jakiegoś dzieciaczka na wakacje, ale raczej jednego :) bo być z trójką na raz to niezły meksyk. Poza tym jak trafi mi się jakieś np sprzątanie okazyjnie, to zostawiam małą u teściowej, bo zostałyśmy w fajnych kontaktach. Chyba nawet fajniejszych niż wcześniej. Dziś właśnie byłyśmy z Mariczką na imieninach babci.
 
reklama
No to super układ naprawdę. I dobrze, że masz w kimś wsparcie. A mieszkacie w tym mieszkanku czy jakoś z rodziną?
Sorki, ze tak wypytuję, może CI przeszkadza?

i przepraszam za tą "Marysię"
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry