reklama

Listopad 2009

och tych porzeczek najbardziej zazdraszczam :D

Zapraszam, bo oprócz mnie, Joasi i ptaków nikt więcej chętny na nie nie jest,a krzaków jest chyba z 15-cie.

Dobrze, ze nie mieszkam w bloku, bo już dawno by nas wysiedlili :/

Jak się wprowadziliśmy w marcu do bloku i Asia zaczęła wtedy chorowac to były ciągle ryki i marudzenia, do tego niewspółpracująca Julia i łatwo sobie wyobrazic co to była za masakra:baffled: też się bałam że sąsiedzi zaraz naślą na nas policję czy inne służby.
Na szczęście minęło i teraz raczej nie ma aż takich awantur. Więcej Julia niż Joasia...
 
reklama
Ania my mamy wakacje w pierwsze 2 tygodnie sierpnia. Co do autka to ja tez nie czułam sie pewnie dopóki nie miałam swojego. Dzięki prawie codziennemu jeżdżeniu nie mam problemu z autami. Z Tobą pewnie będzie tak samo.
 
mój synek mial taki okres że podnosil leko reke, ale moj maz szybko to zalatwil. Zrobil to po mesku. Teraz juz pawel tego nie robi, chyba bym sie ze wstydu spalila gdyby mi tak przylozyl przy ludziach

Czyli jak to załatwił, bo teraz mnie zaciekawiłaś:sorry2:

Jak byłyśmy w parku z dziewczynami wczoraj to był tam chłopczyk (chyba młodszy od naszych) i chciał podejśc do Asi, a mama krzyczy "Nie wolno" a do mnie "Lepiej niech nie podchodzi bo ma tendencję do bicia". A młody na koszulce miał napis "MAŁY TERRORYSTA":baffled:

To normalny etap że dzieci biją bo nie wiedzą ze to boli i że tak nie wolno. Asia gryzła, potem jej przeszło i znów niedawno wróciło - Julia ma strupa na plecach, ale od kilku dni znowu nie gryzie.
 
Dziunka uśmiałam się z tego terrorysty a i z Asi.
Właśnie taki etap.Trzeba to jakoś przetrwać.Kacper już wie że nie wolno.Czasami zanim uderzy to się zastanowi i cofnie rękę ;-)
 
Stanowczo mu powiedzial co mysli o biciu mamy i chwycil mu reke w locie i pokazal stanowczo ze nie wolno. Dodam, że jak ja tak robilam to nie bylo efektow. Dlatego sie smieje, że tata zalatwil to po mesku. Zdaje sobie jednak sprawe, ze takie zachowanie moze wrocic, trzeba byc czujnym.
 
To normalny etap że dzieci biją bo nie wiedzą ze to boli i że tak nie wolno. Asia gryzła, potem jej przeszło i znów niedawno wróciło - Julia ma strupa na plecach, ale od kilku dni znowu nie gryzie.
a nie idą jej wtedy zęby jak gryzie?? bo zauważyłam u Kuby że za każdym razem jak nas zaczyna gryź to wychodzi mu ząb ;) potem chwila spokoju i znowu to samo ;)
 
No właśnie tak sobie to wyobraziłam i zdziwiłam że zaskutkowało. Jednak przed tatusiami dzieci czują respekt:tak: matki są na codzień i do tego rozpieszczają więc jaki to autorytet;-)

ANia możliwe:tak: zawsze mówiłam że dzieci są b.podobne do szczeniąt:-D
 
Dziunka żeby było o połowę bliżej, to skorzystałabym z zaproszenia :)
Mariśka też biła i gryzła, najbardziej wtedy kiedy dostawała za mało uwagi. Na razie jej minęło, choć czasem zdarzają się jakieś incydenty.
Etna i ja umieram z ciekawości jak to zrobił. Marisia o dziwo pamięta do tej pory o tatusiu i czasem powtarza "ma tatusia, tatuś daleko". Sądzę że babcia mówi jej o tatusiu, poza tym czasem jest przy rozmowach o nim. Z drugiej strony nie chcę chyba żeby o nim zapomniała, bo przecież on nie przepadł i kiedyś wróci. Mimo całego żalu i złości jakie mam do niego, to jest jej tata i nie będę stawać na drodze do ich kontaktów jak wyjdzie z więzienia.
Pisała do mnie wyjątkowa na fejsie, prosiła żeby Wam przekazać że "je pozdrawiam i mam nadzieję ,że o Nas (o mnie i Patryku ( nie zapomniały.)U nas wszystko dobrze, jeszcze mieszkamy u teściów, ja egzaminy zaliczyałam a Patryk jest zdrowy i szaleje na punkcie samochodów- ciągle tylko brum-brum . Aaaa i zyczę zdrówka dzieciaczkom,bo to najważniejsze " także przekazuję
 
reklama
Ania my mamy wakacje w pierwsze 2 tygodnie sierpnia. Co do autka to ja tez nie czułam sie pewnie dopóki nie miałam swojego. Dzięki prawie codziennemu jeżdżeniu nie mam problemu z autami. Z Tobą pewnie będzie tak samo.
tylko wiesz ja do tej pory jeździłam bez problemu dopóki mojemu się nie zamarzyło takie wielkie auto ;) ,zupełnie inaczej się tym jeździ ,ja to się czuje jak w autobusie ,wysoko i skrzynia też chodzi dość ciężko , ostatnio jechałam autem szwagra (on ma vw sharan) to powiem ci że o niebo lepiej niż naszym dlatego cisne ,wkurza mnie że auto mam pod domem a nigdzie nie jeżdże
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry