reklama

Listopad 2009

Mam dość. A to dopiero 07:32....

Julia po pierwszej łyżce płatków już jest najedzona, a Asia najpierw przelewała do klocka (który jest bez jednej ścianki i wygląda jak malutki kubeczek) płatki, łyżeczką oczywiście.....jak zabrałam klocek to teraz moczy ryjek w mleku i wciąga do buziaka. Ooooo sorki, właśnie robi papkę z płatków na tacce od krzesełka....

Jedyny wniosek - nesquik im się znudził. Tak jak reszta płatków:wściekła/y: a to nasz żelazny punkt każdego poranka. I co ja teraz biedna pocznę:-(
 
reklama
Mam dość. A to dopiero 07:32....

Julia po pierwszej łyżce płatków już jest najedzona, a Asia najpierw przelewała do klocka (który jest bez jednej ścianki i wygląda jak malutki kubeczek) płatki, łyżeczką oczywiście.....jak zabrałam klocek to teraz moczy ryjek w mleku i wciąga do buziaka. Ooooo sorki, właśnie robi papkę z płatków na tacce od krzesełka....

Jedyny wniosek - nesquik im się znudził. Tak jak reszta płatków:wściekła/y: a to nasz żelazny punkt każdego poranka. I co ja teraz biedna pocznę:-(

Dziunka, a jadły już Jaśki ? takie duże chrupki z nadzieniem w środku ? moze im zasmakują :)
My dziś rozpoczełyśmy dzień od siuśków oczywiście. Tym razem udało się do woreczka.. mam cichą nadzieję, ze wyjdzie czysty, bo jak nie to jutro łapanie do kubeczka.. ja się pochlastam :/

Dobra, mam dziś dużo roboty trzeba się zabierać :/
 
hej
u nas dzisiaj młody zrobił pobudkę o 4 30 :szok::szok::szok::szok: i najgorsze że wcale spać nie chciał , no ale po 2 godzinach leżenia i wstawania z naszego łóżka w końcu padł i wstaliśmy po 9 :tak:
anawawka normalnie mi wykrakałaś (zapomniałam ci wcześniej napisać) od soboty boli mnie gardło i mam suchy kaszel ,taki duszący :wściekła/y: , masakra jakaś
dziunka mój ostatniio nawet kaszki nie chce :no: no i już nie wiem w jaki sposób mu tego wapnia więcej podawać ,bo każde jedno mleko nawet smakowe jest beee
 
Dziunka, a jadły już Jaśki ? takie duże chrupki z nadzieniem w środku ? moze im zasmakują :)
My dziś rozpoczełyśmy dzień od siuśków oczywiście. Tym razem udało się do woreczka.. mam cichą nadzieję, ze wyjdzie czysty, bo jak nie to jutro łapanie do kubeczka.. ja się pochlastam :/

Dobra, mam dziś dużo roboty trzeba się zabierać :/


O jaśków nie jadłyśmy, muszę spróbować. Gratuluję siuśków , mam nadzieję że będą czyste.

hej
u nas dzisiaj młody zrobił pobudkę o 4 30 :szok::szok::szok::szok: i najgorsze że wcale spać nie chciał , no ale po 2 godzinach leżenia i wstawania z naszego łóżka w końcu padł i wstaliśmy po 9 :tak:
anawawka normalnie mi wykrakałaś (zapomniałam ci wcześniej napisać) od soboty boli mnie gardło i mam suchy kaszel ,taki duszący :wściekła/y: , masakra jakaś
dziunka mój ostatniio nawet kaszki nie chce :no: no i już nie wiem w jaki sposób mu tego wapnia więcej podawać ,bo każde jedno mleko nawet smakowe jest beee

ZDRÓWKA!
 
dziunka moj to tam na szczescie nie narzeka, fakt faktem do siebie pod nosem to mowi rozne rzeczy ale ja udaje, ze nie slysze:-D albo wychodze ;)
a bierze od razu jakis paracetamol czy cos takiego, zeby sie nie meczyc bo do lekarza wyslac Go graniczy z cudem, wiadomo nie przy katarze ale swojego czasu(jak bylam jeszcze w ciazy) polecielismy do Polski i rzeczywiscie mial wysoka goraczke, ledwo zywy (az mi Go zal bylo) ale do lekarza nie pojdzie bo po co:wściekła/y:
chyba musial sie bardzo zle czuc bo ktoregos ranka mnie sie pyta czy mamy ta karte zdrowia (ta europejska, zeby za darmo mozna bylo) i pojechalismy a okazalo sie, ze ma zapalenie pluc, jak wracalismy pozniej samolotem to przez dwie godziny lotu slyszalalam tylko O, jezus maria:-D a jak pytalam co tam pod nosem mowi to Nic, Nic Kochanie ;)
a dzisiaj to ja sie obudzilam zakatarzona:wściekła/y: i glowa mnie boli cholera:/

AniaSm zdrowka, kuruj sie Biedulko:-(

Kuba spi juz od godziny, obiad mam gotowy, maz teraz poszedl spac niby na chwile bo do pracy idzie juz na 18 ale tylko na 6 godzin wiec stwierdzil, ze nie ma co za dlugo spac bo w nocy bedzie w domu, i ma racje,niech sie zajmie Kuba :)
 
Ula jasne, ze mozna:tak:
Pracuje jako kierowca, rozwozi szyby samochodowe :)
Hmm, ciezko nie ciezko:-D Zawsze ma nocki (pracuje tak juz od 6 lat), jest przyzwyczajony, woli pracowac w nocy niz w dzien bo po pierwsze jest mniejszy ruch, po drugie lepiej placa, wiadomo;-) w dzien jest zawsze w domu ale spi, nie dziwie sie, jak czasami ma trasy po 12-15 godzin ale jest tez dzien jak np. dzisiaj, ze pojdzie tylko na kilka godzin i po 1 w nocy bedzie juz w domku:tak:
Ja tez wole jak pracuje na noc bo noc mi szybko przeleci:-D a wdzien jest w domu, jakby sie cos dzialo czy trzeba gdzies nagle jechac zawsze moge Go obudzic:-)
chociaz czasami rzeczywiscie ciezko, sama siedze z Mlodym, staram sie dlatego jak najczesciej spotykac z kolezankami ale nie zawsze sie da:/
w weekendy sobie za to odbijamy ;)
Zreszta czesto mnie przeprasza, ze musze sama siedziec z Kuba non stop ale przeciez ja Go rozumiem, jakbym ja pracowala na nocki to pewnie bym pozniej cale dnie przesypiala. Najwazniejsze, ze zadowolony z pracy :) a ja moge siedziec z dzieckiem, nie musze na gwalt szukac pracy itp.
 
Pola tak, to najważniejsze :tak:
No i zdrówka!


Z moją teściową kiepsko....dobrze ze poszłam. Byłam tam od 9 do 14. Mama leży, trochę chodzi, ale jak leży to co jakiś czas zasypia ni z gruszki ni z pietruszki i nagle się budzi....ma też silne ataki bólu brzucha i to takie że oddychać nie może. A że wątroba wykończona to nie toleruje leków przeciwbólowych w tabletkach.
Teraz brat A jechał z wynikami mamy do jakiegoś lekarza bo tak dalej być nie może:-(
Obiecałam sobie że będziemy tam teraz przychodzić co drugi dzień...
 
o jeju, biedna ta Twoja tesciowa ;(
zeby z tego tylko wyszla:tak:

a Ty nie na spotkaniu z dziewczynami?
Albo mi sie cos pomylilo ale etna chyba cos wczoraj wspominala, ze sie dzisiaj spotykacie.
no albo mi sie snilo:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry