reklama

Listopad 2009

Była u mnie właścicielka, przemiła osoba, możemy mieszkać ile chcemy, bo ona nawet jak zjedzie do Pl to zamieszka gdzie indziej.

A Asia nie śpi jeszcze, bo pani przyszła jak kąpałam dziewczyny. Ech...
 
reklama
Moje już śpią, ja się alkoholizuję - po 3 łykach mam już korbę:-D:-D , to się nazywa mieć "głowę".. Odstresowuję się, bo do czwartku czekam na info o dacie operacji na NFZ Goni.
Dziunka - wow, to u Ciebie zmiany na plus. Super.
Maxwell - to Twoja córa widzę, że też z tych "przeżywaczek" - jak tatuś w domu , to cały plan dnia idzie w łeb.
Idę Was dalej podczytywać.
 
Anawawkaszkoda że jesteś tak daleko bo mam ochotę na piwo a nie będę pić sama;-)

No nic, idę się kąpać...Asia śpi bez pieluszki, trzymajcie kciuki. Co prawda zrobiła siku, a potem wypiła mleko, więc zsika się na pewno, no chyba, ze się przebudzi to ją wysadzę.


edit: Nie straszcie tym tatusiem, bo już się boję co to będzie jak A przyjedzie 10-tego na urlop. :baffled:
 
Tyson zaprzeczył tym spekulacjom , ale szum był.

leeeje deszcz.
Pola nie dałas swojego zdjecia po wizycie u fryzjera ;-)

edit . HotMoney - Rewolucja w McDonald’s! - ŻYWNOŚĆ
cyz ja wiem cyz to tak rewolucja? Musieliby same wawrzywa dac. A frytek przeciez nie trzeba brać. Ja rzadko chadzam do McDOnalda (chyba, ze na lody) ale jak juz bierzemy tego happy mila dla Kuby to zamiast frytek bierzemy sąłatkę (nugetsy mogły by być grilowane) a do tego jest zawsze jablko. Wszystko zalezy od rodzica.

Pola dziękuję, jutro moze cos takiego zrobię.
U mnie dzis kurczak..........znowu, no ale Olis go troszkę je. Za kazdym razem powtarzam sobie ze zrobię obiad i dam Olinkowi przed drzemką 12-13 bo po niej to na jedzenie dziwnie patrzy (oprocz tego co lubi) ale kiedy ja mam to zrobic jak trzeba wstac, oporzadzic sie, isc na 2 godzinny spacer, ech...dzis znowu nie zdąrzylam kurak sie piekł wiec ja Olinkowi i jego koledze zafundowalam paróweczki z chlebkiem, pomidorkiem i ogoreczkiem - jedli patyczkami. Czasami zdarza mi się zrobic obiad zeby był ok 13-14 ale Olis wtedy musi isc pozniej na drzemkę. Dzis ziewał juz po 10 ale spacer musiał byc, potem kolega go odwiedził i przeciągnęło się do 13. Od 13.20 Oli spi.

Dziewczynki co się dzieje z Kasiulą?
A właśnie moze zapytam wprost bo nie wiem jak teraz ale do niedawna podczytywała nas koleżanka z ukrycia ;p Kasia brakuje mi Twoich pomysłów na obiadki i jestem ciekawa co u Pawełka i u Ciebie :)

Co do bucików nie wiem czy nie kupic teraz cos Olinkowi w Bratku np. o dwa większe rozmiary. Mają przeceny bucików wiosenno/jesiennych.
wiesz co ona nie tyle podczytywąła z ukrycia ile ja jej donosiłam jak ktos cos od niej chciał. Dam jej znać że tęstknicie :D

Dziunka dobre wieści super!
A Julka ro sama na ta wycieczkę jedzie?

Anawawka kiedyś to trzeba zrobić, mozę lepiej szybciej, krócej się będziesz zadręczać.
 
o rany padam.. Alutka zasnęła o 22, bo oczywiscie w żłobku nie spała tylko od 15 do 17 dopiero w domu.

A hit dzisiejszego wieczora - próbowała ssać swojego cysia :-):-):-) złapała w dwie cęce i ciągnie do buzi, myślałam że się posikam :-D a propos sikania jutro kolejna próba łapania sików :baffled:

Mama biedny Marcelek.. ja kiedyś zdarłam sobie czoło, nos i brodę - mam pamiątkowe zdjęcia ze strupami z pierwszych urodzin mojej siostry.. :tak:
 
Ostatnia edycja:
wreszcie siadlam:-)
masaka jak goraco bylo u nas a teraz mega duchota :( mam nadzieje, ze jutro popada:tak:
kurde, moj mezus ma katar, i zanim wyszedl do pracy, slyszalam chyba z 10 razy o jezus maria:-D myslalam, ze padne ze smiechu, poszlam sie kapac bo nie dalam rady juz tego sluchac:no: chociaz sie nigdy jakos specjalnie nie uzala jak chory ale jak mowi do siebie to mam dosc:-D
wlasnie 15 minut temy wybyl z domu:tak: Kuba spi od 20.15:-)i mam spokoj, z jednej strony przykro czasami jak sie siedzi samemu wieczorami ale juz sie tak przyzwyczailam, ze moj mnie czasami drazni jak sie zbiera do roboty:zawstydzona/y:
a to dopije jeszcze herbate, zostawi szklanke byle gdzie a to cos szybko przegryzie i mowi do mnie z pelna buzia:wściekła/y: jakas dziwna chyba jestem:-D

agrafka ale udana masz corcie ;) hehe smiesznie to musialo wygladac
 
doczytalam Was ufff...

BiednyMarcelek :-(

Dziunka w końcu Wam się słoneczko pokazało super!!!!

Pogadamy jutro, tym razem pomorze ma spotkanko u Pawła :))))

Może naucza Pawła zabawy "w dom" hihihi

No i jeszcze zaliczymy jeszcze jutro basen z Martolinka z samego rana

Anawawka biedulko, dacie rade ide poczytac zdrowie
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
cyz ja wiem cyz to tak rewolucja? Musieliby same wawrzywa dac. A frytek przeciez nie trzeba brać. Ja rzadko chadzam do McDOnalda (chyba, ze na lody) ale jak juz bierzemy tego happy mila dla Kuby to zamiast frytek bierzemy sąłatkę (nugetsy mogły by być grilowane) a do tego jest zawsze jablko. Wszystko zalezy od rodzica.

My byłyśmy ostatnio rano na śniadaniu w McDonaldzie i mogę zapewnić że zjadłyśmy zdrowo:tak: Joasia owocojogurt (jogurt+jagody), Julia croissant + i tu było do wyboru dżem lub nutella do posmarowania, jabłko, a ja croissant z serem i szynką. Do picia są soki, mleko Bio ze słomką smakową, woda, ale Julce pozwoliłam na colę i to była jedyna niezdrowa rzecz;-)


o rany padam.. Alutka zasnęła o 22, bo oczywiscie w żłobku nie spała tylko od 15 do 17 dopiero w domu.

A hit dzisiejszego wieczora - próbowała ssać swojego cysia :-):-):-) złapała w dwie cęce i ciągnie do buzi, myślałam że się posikam :-D a propos sikania jutro kolejna próba łapania sików :baffled:

Ale się uśmiałam z cycusia:-D to jest prawdziwy cycoholik:-D a co do łapania siusiów trzymam kciuki!

wreszcie siadlam:-)
masaka jak goraco bylo u nas a teraz mega duchota :( mam nadzieje, ze jutro popada:tak:
kurde, moj mezus ma katar, i zanim wyszedl do pracy, slyszalam chyba z 10 razy o jezus maria:-D myslalam, ze padne ze smiechu, poszlam sie kapac bo nie dalam rady juz tego sluchac:no: chociaz sie nigdy jakos specjalnie nie uzala jak chory ale jak mowi do siebie to mam dosc:-D
wlasnie 15 minut temy wybyl z domu:tak: Kuba spi od 20.15:-)i mam spokoj, z jednej strony przykro czasami jak sie siedzi samemu wieczorami ale juz sie tak przyzwyczailam, ze moj mnie czasami drazni jak sie zbiera do roboty:zawstydzona/y:
a to dopije jeszcze herbate, zostawi szklanke byle gdzie a to cos szybko przegryzie i mowi do mnie z pelna buzia:wściekła/y: jakas dziwna chyba jestem:-D

agrafka ale udana masz corcie ;) hehe smiesznie to musialo wygladac

Oj biedny Pola, chłop chory to masakra :-D chociaż mój to nie narzeka i ja czasem nawet nie zauważam że chory:zawstydzona/y: ale za to mój dziadek od razu jest chory jak babcia zachoruje:-D

Mi też się nudzi wieczorami...
 
reklama
Hej hej. Marcel dalej molestuje odkurzacz. Zabawka w 100% udana ;p
A ja zasnęłam wczoraj z laptopem pisząc do was. obudził nas płacz przez sen Marcela po 23 ,mój D. tez zasnął nad kompem :D
Dalej szaro buro i ponuro. Ostatnio mam awersje do gotowania. Normalnie jakbym za kare to musiała robic :( A dzisiaj znów trzeba i to mnie martwi bo mój sobie wybrał obiad który błyskawicznie nie pójdzie :((
Buźka Marcelka wygląda lepiej o ile tak moge powiedziec. Czerwone wokół odrapanych miejsc zeszło, reszta sie zasuszyła. Śliwy ani opuchlizny nie ma na szczescie. Dopiero wieczorem do mnie doszło ze tak na prawde miał mega szczescie. Przeciez to była około 8-letnia dość szybko jadąca na rolkach dziewczynka! Odrapanie to najdrobniejsza rzecz jaka mogła go spotkac. na prawde przekoziołkowali i przeturlali się po tym asfalcie. Mógł poważnie walnąć głową, mogły mu rolki rozjechac/rozerwać coś....nie wiem nos, warge, oko ........... boziu brrrrr. Ale nie dramatyzujmy. Jest ok i zapominamy o sprawie.
Moja dzidzia mnie dzisiaj zaskoczyła - wstał z łóżka, poleciał do komody po moje skarpetki, a potem powiedział "podać fapki" [fapki=skarpety], rzucił mi je i mówi "ubejaj" czyt. ubieraj ;p i tym sposobem zagonił mnie do roboty mleczka hehehhe.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry