kilolek
podwójna listopadowa mama
ale wiecie u nas to jes tak, ze jak jest weekend to na spacer idziemy wszyscy nie ma przebaccz tak samo jak pracujemy i wychodzimy po południu to wszyscy - rodzinnie. Na dwór idziemy wszyscy, na plac zabaw wszyscy. Generalnie w ten sposob to ja tez nie za bardzo mam czas dla siebie ale cenię sobie czas spędzony wspólnie. ALe i też jak idziemy na podworko to ja siedze na krzesełku albo spaceruję z mlodym a A. się wścieka
i mowi do mnie, zebym sobie odpoczela, zostaje w domu, nie mija 10 min a dzwonie gdzie sa bo ide do nich
jakos mi dziwnie jak sama zostaje, chociaz wiadomo zdarza sie jak chce posprzatac
to wtedy zostaje a Oni ida sami na dluzszy czas, lubie sprzatac ale jak sama w domu jestem
oj wtedy sie wkurzam, chociaz moj tez czasami sprzata, rzadko ale sprzata, wtedy mnie szlag trafia bo robi to 100 razy dluzej niz ja i...nawet chyba dokladniej