reklama

Listopad 2009

reklama
hej
kilolek gratuluje podjęcia decyzji , to teraz trzymam żeby się udała dziewczynka :)
Gosiulek może poczekaj ze 2 dni na @ i dopiero zrób test ,wiem że ciężko wytrzymać ale jakoś dasz rade ;)
mama biedny Marcelek , on to ma jakiegoś pecha
u mnie mała od wczoraj tak dokazuje że mnie cały brzuchol boli no ale cieszę że z nią wszystko dobrze , jutro rano idę na wizyte do lekarza to się dowiem czy moje wyniki nadal są dobre ;)
 
no a ja czekam az tylko @ sie skonczy:zawstydzona/y:
w tym miesiacu chocby cala rodzina sie zjechala i spali razem z nami w sypialni to nie odpuszczam, oj nie!!!!!!!

Gosiulek kurcze musisz jeszcze test zrobic jak @ nie przyjdzie
kilolku powodzenia Kochana:tak:
AniaSm na pewno bedzie dobrze ;) fajnie, ze mala taka ruchliwa:)
 
już mi nie przysługuje ;) tutaj jest tylko połówkowe , no chyba że jest coś nie tak to wtedy robią więcej , mam zamiar po 30 tygodniu poprosić lekarza żeby mnie jeszcze wysłał na jedno ale nie wiem czy się zgodzi
 
już mi nie przysługuje ;) tutaj jest tylko połówkowe , no chyba że jest coś nie tak to wtedy robią więcej , mam zamiar po 30 tygodniu poprosić lekarza żeby mnie jeszcze wysłał na jedno ale nie wiem czy się zgodzi
Szkoda.Moja cierpliwość wystawiona by była do granic możliwości.Mi lekarz robi na każdej wizycie...zresztą jka większość chyba.
 
Ja z Kuba miałam 3 usg ale jedno na wlasne zyczenie tzn 2 były na fundusz a za jedno 3d zapłaciłam, poszłam prywatnie. Z Michalem chodziłam już do lekarza prywatnie to miałam co drugą wizytę usg ale placilam za to slono
 
No to ja Wam powiem ze nie miałam duzo usg w ciazy. No standardowo na potwierdzenie ciązy ....... potem 13 tydzien, połówkowe i ostatnie jeszcze w połowie pazdziernika czy dzidzia obrócona do porodu. Za to takim małym przenośnym sprzetem miałam co wizyte badane tetno i słychac było w całym gabinecie i na poczekalni - jak zreszta u kazdej mamy która nasz gin prowadził i osłuchiwał :))
do dzisiaj wspominam wizyty w szpitalu [a czesto bywałam 3 x nawet po 2 tyg z racji plamień i przedwczesnych skurczów których było duzo za dużo]. Zawsze bodajze 2 x dziennie chodziły wszystkie mamy na tętno do pielęgniarek. gesiego stały i podchodziły na słuchanie. Pare sekund i następna. Zawsze mnie dziwilo ze pielegniarka przykładała głowice w te samo miejsce u kazdej mamy i serduszko malucha idealnie było słychac.........tylko nie u mnie :D:D:D Marcel ukryty był maxymalnie do tego za kazdym razem zwiewał. Ciagle szum i szum nawet po pare minut. Czasem kazały poczekac az zostane sama zeby poszukać młodego na spokojnie a nawet kazały mi sie położyc bo juz nie wiedziały gdzie szukać :szok: Zbój na całego. A ile ja strachu miałam przez to :sorry:
 
reklama
No moja pierwsza gin, ta co państwowo chodizłam też monitorowała tetno za kazdym razem. Wtedy to bylam ttaka spanikowan, z etgo usg mam tak malo a teraz to sobie myślę, ze zupelnie wystarczająco
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry