reklama

Listopad 2009

No to ja miałam 3 USG:tak: pierwsze w Polsce jak polecialam, w 8 tyg. a tutaj dwa, jedno w 12 tygodniu, i drugie w 20 i tyle ;) tutaj sa tylko dwa USG, chyba ze sie cos dzieje to robia jeszcze pozniej:tak: ale u mnie na szczescie bylo wszystko ok, mialam mysli, zeby jechac do polskiego ginekologa i zrobic jeszcze jedno ale jakos mi zeszło...
 
reklama
No i moim zdaniem wystarczająco. Skoro nic sie nie dzieje..grunt to co jakis czas monitorowac tetno i juz. Echhhhhh jak sobie przypomne okres brzuszkowy booooooooooze co ja miałam nerwów zeby utrzymac te ciaze....... poczawszy od tego ze juz chcieli Marcela usuwac bo nic nie rośnie ;/ [nie zgodziłam sie] za tydzien poszłam do innego lekarza, kazał przyjsc na usg za tydzien i okazało sie ze serducho bije i dzidzi ma 1,2 cm :) potem utrzymanie ciazy to tez masakra. Ciagłe plamienia, skurcze, stawianie sie brzucha itp itp Kupa leków, zastrzyków i cudów na patyku by podtrzymac ciaze, zatrzymac plamienia i skurcze. Mysle, ba wiem ze bez tego nie byłoby Marcela. Na potwierdzenie mam to ze w czwartek wieczorem po wizycie odstawiłam tablety bo gin juz kazał [38 tydz] w piatek cały dzien brzuch jak kamien, sobota cały dzien skurcze a w niedziele młody był juz z nami. Szybko poszło.........jednego czego sie boje w ewentualnej przyszłej ciazy to własnie tego problemu. Ze bede musiała brac znów tablety garsciami, oraz siedziec znaczy sie lezec jak najwiecej w lozku lub szpitalu ;(( dobrze ze istnieje internet bo nawet wyprawki dziecku osobiście nie mogłam zrobic..bo dłuzsze niz 15 min chodzenie to juz twardy brzuch ;/
zycze Wam zaciążonym zdrówka i szczesliwego dotarcia do terminu w dwupaku :)
Starajacym sie dwóch kresek i 0 problemów ciążowych :) bo to najwazniejsze..........a wiem co mówie :D
 
no ja z Michałem też ze 2 miesiące przelezalam, w sumie leżąlam z miesiac, a reszte tak się kulałam trochę po domu ale wyjśc juz na podwórko z Kubą nie moglam, bo mieszkam na piętrze a schody absolutnie nie wchodziły w grę. A potem się okazało, ze wszystko było wielką pomyłką - gin twierdziła, ze szyjka ma tylko 2 cm a to był chyba 5 miesiąc, zmienilam gina i na usg wysżło 10 cm :/ ależ zaczęłam wtedy latać, jak szalona, takiej werwy dostałam :D

edit: jak juz przestałam się ukrywać to suwaczek sobie nawet ustawilam :d fajny nie? Mój od 3 tyg się dopytywał o ten suwaczek hihi
 
Ostatnia edycja:
no to super ze to tylko pomyłka była.......... u mnie o ile szyjka była Ok, jak to mówił twarda i zamknięta to własnie miałam silne, bardzo czeste niepokojące skurcze które mogły sprawic ze szyjka przestanie trzymac i wiadomo.......dlatego musiałam brac leki i sie oszczedzac ze wzgledu na to. do tego plamienia niewiadomego pochodzenia. W badaniach szyjka, łozysko i w ogole wszystko bylo dobrze a objawy i tak byly. Dobrze ze leki to hamowały i jakos dobrnęliśmy do końca. Ciągle było byle do 30 tyg. Uffff najgorsze za nami teraz byle do 34 :D po 35 juz sie nie bałam po 36 zaczełam normalnie funkcjonowac, wszystko sobie pomału dla dziecka w domu naszykowałam, poprałam itp a równo w 38 urodził sie Marcel.
 
Kilolek, żeby nie bylo, ze sie odgapiłam:-D nie czytałam wczesniej Twojego posta i nie zauwazylam suwaczka zanim swoj wstawilam haha:tak::-D

Mama jeju ile Ty przeszłaś w tej ciąży, masakra:szok: a taki udany Synuś ;)
 
ja nie dolewam ale faktycznie, ze 3 razy i po farbach

Ja od rana walczę z półkami ale juz jestem prawie w połowie :D dzięki dobrej radzi faceta ze sklepu (okazuje się, ze facet w markecie gdzie kupowałam blaty wprowadził mnie w bład grrr) lece zaraz po wkrętarkę do teścia, boodcisków sobie od śrubokretu narobiałam :D Jutro powinno być już widać efekty :D normalnie jestem w swoim żywiole :D

Czekam na fotki efektów:-)

Oj w momencie wszystkie weszły na bb :D
To ja tez sie witam wieczorową porą. Godzine temu goście pojechali. Posprzatałam stół, młody śpi. Młody jednak nie moze przegapic swojego czasu na pojscie spac bo potem jest totalna sierota ;/ Podniosłam kanape zeby kołdre i posuszki powyciagac a Marcel chciał mi tak strasznie pomadac ze wpadł do tego pojemnika i co???????? i zas rozwalił dziąsło ;/////// moze nie jakos strasznie ale krew była i lekko draśnięte jest...... Na szczescie koło trójki która dopiero co sie przebiła i zaden ząb nie jest kontuzjowany ;/ Ten to ma szczescie.....

No Marcel to ma przeboje:dry::-D

Witam się i ja.
Mi niedziela się dziś dłużyła.pOgoda burzowa a moje ciśnienie dzisiaj to 95/65:szok:Nie mogłam do siebie dojść.W dodatku wczoraj na teście wyszły mi dwie kreski a dzisiaj jedna:-(.Byłam wkurzona.Poszliśmy do kościoła a po obiedzie na cmentarz.Ledwie doszłam taka byłam nieprzytomna.
Dobrze ze S ugotował obiad i małym sie zajmował.
Trochę nasmęciłam.Wybaczcie.

Moje standardowe ciśnienie to 90/40;-)

Co do tych kresek to dziwne....trzymam jednak kciuki za pozytyw:tak:

Dziunka no to dawaj z nami na basen, wstępnie umówilysmy się na środę. Kiedy A wybywa z domu?

Gratuluję działki!
To jedźcie sobie, jedźcie, ja w tygodniu pracuję:-p

to i ja się przyznam, ze my też zaczęliśmy starania w tym miesiącu :zawstydzona/y:
do terminu @ jeszcze sporo czasu wiec spokojnie czekam na zamówione testy

WOW, podziwiam!!! Ja to się zastanawiam czy podołałabym z 8-latką, 3-latką i noworodkiem a tu proszę, Ty prawie jedno po drugim!:-) super:-)
:-)
jutro rano idę na wizyte do lekarza to się dowiem czy moje wyniki nadal są dobre ;)

Już po wizycie ?? I jak tam??

już mi nie przysługuje ;) tutaj jest tylko połówkowe , no chyba że jest coś nie tak to wtedy robią więcej , mam zamiar po 30 tygodniu poprosić lekarza żeby mnie jeszcze wysłał na jedno ale nie wiem czy się zgodzi

A prywatnie?


Ja miałam usg na każdej wizycie, czyli jakieś..hmmm...8-9 razy;-)


Mój A dziś jedzie, wieczorkiem. Teraz idziemy urządzić maraton po rodzinie;-)
 
to i ja się przyznam, ze my też zaczęliśmy starania w tym miesiącu :zawstydzona/y:
do terminu @ jeszcze sporo czasu wiec spokojnie czekam na zamówione testy
witam poniedzialkowo ;-)

te staranka to taaaaakie zarazliwe ;-)
trzymam &&&&&&&&&&&&& za powodzenie :-)

ja moje testy juz mam, leza w szafeczce i na razie czekam spokojnie, chociaz nie powiem, zagladam sobie do nich czasem i sprawdzam czy sa ;-) heheheh zboczenie jakies chyba ;-)
 
Witajcie,

hej dziewczynki ja tak na szybciucha
Martolinka a do Gdańska jest bliżej niż do Sopotu duzo? Powiedzcie kiedy sie spotykacie i dajcie znac a my się dostosujemy :)
Ula od strony Krynicy do Gdańska blizej;-)ale też kieruje sie tym co powiedziałaś , ze Sopot zle Ci sie kojarzy i tu nie przyjedziesz;-)

Polaa, kilolek , lotka &&&&&&&& za staranka;-)
Gosiulek zeby Tobie sam dwie kreski wychodziły !!!!!!!!!!!!

U nas znowu jesienna pogoda brrr...

ja u mojego gina miałam w sumie usg na prawie kazdej wizycie , do tego usg 3d u innego lekarza
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry