dziunka24
Mama J&J
Zobaczymy się za 1,5 miesiąca. Ale szczerze mówiąc byłam już trochę...zmęczona. Wiecie, wszystko stało na głowie. I trochę odetchnęłam z ulgą. Dzieci szkoda, wiadomo, ale właśnie dla nich staram się nie pokazać po sobie że tęsknię. Gdy pierwszy raz wyjechał beczałam jak cholera i dzieci też jak zobaczyły mnie... wcale nam to nie pomogło.
A też tłumaczę sobie że przecież nie umarł, a tylko wyjechał, widzę go codziennie na skype
A też tłumaczę sobie że przecież nie umarł, a tylko wyjechał, widzę go codziennie na skype


