reklama

Listopad 2009

reklama
Witajcie,
ja nie moge sie dzis nic ogarnac;-)nabrałam ochoty na buraczki i własnie gotuje:tak:

Mama wykastrujcie go , niech bedzie domowym pupilem . Wtedy przynajmniej jest pewnosc , ze nic mu nie grozi:tak:

Kilolek , Lotka ja wpewnym momencie pisałam tu na forum (do agrafki nawet smsa pisałam ) , ze mam zgage a miałąm ja tylko w ciazy wiec juz tydzien po owu czułam , ze jestem w ciazy. Tylko bałam sie , ze sobie wkrecam;-)wiec może i u Was tak jest
 
Myslicie \ze jak go wykastrujemy to nie bedzie latał po dworze? Nie bedzie go ciągnęło? Z tym ze miałam kuwete w domu przez tydzien i feeeeee. Zobaczymy, przyjdzie D. to bedzie trzeba jakos nad tym pomyslec. Bo mnie juz te ludzie wkur*** U innych psy szczekaja jak opętane, koty tez latają a ja tylko słysze ciagle o naszym .....
 
Mama ja jestem za przymusowa sterylizacja /kastracja zwierzat dopóki nie nastąpi taka sytuacja , że to ludzie będą stac w kolejce po szczeniaki/kociaki a nie odwrotnie. Jeżeli bedziesz miec otwarte drzwi , okna to zwieje Ci . Taka jego natura , ale lepiej tego unikac.
my mamy małe mieszkanko i uwierz , ze kuweta sprzatana regularnie /codziennie nie smierdzi
 
A ja jeszcze dodam, ze bardzo czesto kuweta po kastracji kota smierdzi mniej ;-)

Martolinka, no kto wie, bylabym przeszczesliwa hehe, jak narazie od rana chodze zgieta, wyprostowac sie nie moge tak mi to doskwiera......
ok, ide co pichcic, moze nie bede myslala ;-)
 
Lotka gwarantuje Ci , ze bedziesz myslala;-)
Mój maz wczoraj wrocił z pracy , dostał obiadek i sterte zadan : zmywanie , zakupy , zabawa z młodym . Dzis dzwonił i sie smiał , ze bedzie wczesniej ale wział sobie kocyk i połozy sie w samochodzie pod blokiem , przespi zanim siekierka (czyli ja) wezmie go w obroty:-D
 

:confused:

Myslicie \ze jak go wykastrujemy to nie bedzie latał po dworze? Nie bedzie go ciągnęło? Z tym ze miałam kuwete w domu przez tydzien i feeeeee. Zobaczymy, przyjdzie D. to bedzie trzeba jakos nad tym pomyslec. Bo mnie juz te ludzie wkur*** U innych psy szczekaja jak opętane, koty tez latają a ja tylko słysze ciagle o naszym .....

Bedziesz musiała uważąć żeby nie uciekł. Gdzie mieszkacie? Domek/blok? Które piętro?
Nie będzie latał za kotkami, nie będzie się bił z kotami i nie będzie tak śmierdział, bo zostanie pozbawiony hormonów.
Poza tym bez kastracji może Wam zacząć posikiwać po kątach.

Ja kuwetę sprzątam tak - żwirek co trzeci dzień, kupy codziennie, a jak zaniedbam to dopiero wtedy śmierdzi, tak nic nie czuć. A teraz chcę zafundować zamykaną kuwetę, bo mam już dość rozsypywania żwirku naokoło czy nietrafiania tyłkiem do kuwety:sorry2:


Marta biedny M chyba dobrze się nie zastanowił jak wpuszczał Ci robaczki:-D
 
Witajcie,
ja nie moge sie dzis nic ogarnac;-)nabrałam ochoty na buraczki i własnie gotuje:tak:

Mama wykastrujcie go , niech bedzie domowym pupilem . Wtedy przynajmniej jest pewnosc , ze nic mu nie grozi:tak:

Kilolek , Lotka ja wpewnym momencie pisałam tu na forum (do agrafki nawet smsa pisałam ) , ze mam zgage a miałąm ja tylko w ciazy wiec juz tydzien po owu czułam , ze jestem w ciazy. Tylko bałam sie , ze sobie wkrecam;-)wiec może i u Was tak jest
ja pamietam jak pisalas ale z drugiej strony aja doszukuje sie objawow a wcale nie czuje sie w ciazy. Owszem niedobrze mi ciagle i cycki mnie bola (choc nie wygladaja) ale nie czuje, po prostu nie czuje obecnosci fasolki, a zawsze czulam, poprostu wiedzialam i juz.

Myslicie \ze jak go wykastrujemy to nie bedzie latał po dworze? Nie bedzie go ciągnęło? Z tym ze miałam kuwete w domu przez tydzien i feeeeee. Zobaczymy, przyjdzie D. to bedzie trzeba jakos nad tym pomyslec. Bo mnie juz te ludzie wkur*** U innych psy szczekaja jak opętane, koty tez latają a ja tylko słysze ciagle o naszym .....
szczerze watpie by siedzial w domu, musialabys zamknac w klatce. Jak mieszkasz w domu to nie ma szans, bo w bloku to wiadomo drzwi zamkniete, przez balkon raczej nie wyskoczy a w domu mojemu kotu wystarczy uchylone okno i spokojnie przez nie wyjdzie i wejdzie, nawet dachowym oknem. Mimo, ze wysterylizowana wloczy sie maksymalnie, poza tym musi polowac, taka ma nature, w domu to na co ona zapoluje? Tyle, ze jak wykastrujesz to nie bedzie ludziom np drzwi oszczywal. Nie kazdy kot zalatwia sie gdzie popadnie, moja tylko do kuwety. Ma ta uwete razem z legowiskiem na klatce schodowej. W dzien lazi po domu, po dworze a na noc idzie tam, zamykam drzwi i wszyscy sa szczesliwi. A do kuwety polecam żwirek silikonowy z pochlaniaczem smrodu (takie niebieskie granulki, imk wiecej niebieskiego tym lepiej pochlania) u mnie wcale nie smierdzi

zastanawiam sie czy moje dziekco pojdzie dzis spac :/ mogloby isc, bo mam sporo roboty, a oczy mi sie kleja niesmaowicie

A tak wogole to upominam sie o życzenia :D bo dzis mam imieniny :D

Lotka gwarantuje Ci , ze bedziesz myslala;-)
Mój maz wczoraj wrocił z pracy , dostał obiadek i sterte zadan : zmywanie , zakupy , zabawa z młodym . Dzis dzwonił i sie smiał , ze bedzie wczesniej ale wział sobie kocyk i połozy sie w samochodzie pod blokiem , przespi zanim siekierka (czyli ja) wezmie go w obroty:-D
hehe dobre :D
 
reklama
Dziunka mieszkamy w piętrowym domu - aktualnie na piętrze. Parter pusty. No wykastruje go - racja. co ma latac za kotkami i znaczyć teren. Kuwete przyniose spowrotem, bedzie stała na półpiętrze na schodach. Jak bedziie chciał to go wypuszcze za drzwi i tyle. Kotek zazwyczaj upomina sie by siedziec w dzien w domu wiec OK. Niech tak bedzie. Mój powiedział juz przez tel. ze kot bedzie wypuszczany troche poźniej bo zazwyczaj chce wyjść jak słońce przejdzie okolo 17 ale teraz to ewentualnie po 22 a do domu zaraz jak D. rano bedzie wychodził do pracy i tym sposobem kot pobiega - bo wiem ze chce isc. Nie ma szans zeby nie wyszedł bo spac nam nie da. a sąsiedzi nie beda go widywac :D Mam nadzieje ze nocnych marków nie mamy....
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry