reklama

Listopad 2009

Wiesz po kilku odmowach powinna zajarzyć ze jest niemile widziana.

a co do tej furtki - to u nas też dużo osób bo dziadkowie jeszcze, ja z moim bratem też wpadamy często i po prostu każdy zainteresowany i poządany ma swój klucz.
No ale jak ona jest tak blisko to faktycznie kicha.
 
reklama
cleo jutro
do domu za man nie pojdzie ale chodzi o to ze ja bym chciala na podworku poprzebywac. A jakbym np zabrala dzieci i powiedziala ze ide do domu sprzatac, ona by poszla a ja bym dajmy na to za pol godziny wyszla to ona by przylazla po raz drugi.
Zamknac furtki nie moge, bo za duzo ludzi tu mieszka poza tym ona widzi nawet co gotuje w garnku, jest tak blisko i siatka taka nie kryjaca ze nie da sie udac, ze sie nie widzi i nie slyszy.
Wirusa to nie sadze by zakumala, poza tym chodze do pracy no to nie moze to byc nic zarazliwego
Teraz moze bede mowila ze nie mam czasu bo robie przetwory czy co, tylko nie wiem czy sie uda

kilolku a może poprostu jak ona przychodzi to spróbuj parę razy tak trochę jej okazać że nie masz czasu i robić coś innego ? Powiedz, jasne chodź tylko, ze ma jaj trochę roboty, albo chcę się z chłopakami pobawić i rób swoje - a ona jak chce niech siedzi. Wydaje mi się, ze coś takiego lub powiedzenie wprost, że nie możesz jej teraz zaprosic to jedyny sposób.. ja też wprost nie umiem powiedzieć wiec chyba zrobiłabym tak jak napisałam.
 
kurde twarde kupki ...kulki takie plastelinki...a nie powinny wg mnie.bo dużo pije,wczoraj zjadł sporo pomidorówki,jogurciki,owoce...ale nie wiem czy to nie jest od tego że w ciągu dnia nie ma cyca albo tylko raz...no nic na razie obserwujemy :-)
 
Hejo,
ja na razie nie w temacie,,,, w związku z dziadkami - ich obecnością, staram się nadrobić zaległości w pracach domowych. 24 sierpnia znów nas czeka wizyta we Wrocławiu, na obejrzenie gojenia rany i jeszcze jedno echo. Wczoraj byliśmy u pediatry, bo się okazało, że na jedną receptę mogą zrobić jedynie 40 szt. leku robionego i potrzebowaliśmy skierowanie do poradni wad serca.
Gonia lata jak głupia, gada jak najęta coraz więcej, operacja jej w niczym nie przystopowała,,, idę Was na inne wątki poczytać i wstawię trochę fot;-)
 
Hejo,
ja na razie nie w temacie,,,, w związku z dziadkami - ich obecnością, staram się nadrobić zaległości w pracach domowych. 24 sierpnia znów nas czeka wizyta we Wrocławiu, na obejrzenie gojenia rany i jeszcze jedno echo. Wczoraj byliśmy u pediatry, bo się okazało, że na jedną receptę mogą zrobić jedynie 40 szt. leku robionego i potrzebowaliśmy skierowanie do poradni wad serca.
Gonia lata jak głupia, gada jak najęta coraz więcej, operacja jej w niczym nie przystopowała,,, idę Was na inne wątki poczytać i wstawię trochę fot;-)

Anawawka
- super wieść. Gonia dzielna dziewczynka :)
 
alez jestem zla

poszlam na wielkie zakupy bo jutro mam gosci i chcialam ze wszystkim zdazyc. Umordowalam sie z szarncza jak diabli, bo wiadomo nudzilo im sie i ja to rozumiem, po prostu mialam glupi pomysl, trzeba bylo isc samemu wieczorem. Szczytem wszystkiego bylo jak Kuba na srodku marketu pociagnal obiema rekami za moja spodnice ktora niestety byla w gumke i zjechala mi z tylka razem z majtki :(((((((
na szczescie to byla alejka z woda wiec nie bylo duzo ludzi ale juz pewno na yt z kamer ochrony jest :(((
Malo tego umowilam sie z tata ze dam mu znac jak podejde do kasy, wtedy on podjedzie po moje zakupy smaochodem. Mamy jakies 700m, a czekalam 20 minut, bo pomylil markety :(((( przez ten czas dzieci sie darly ze chca na taki smaochodzik na pieniazek a tam jakas babcia wsadzila dzieciaka i po prostu patrzyla na niego przez te 20 minut a ja stalam obok i mowilam dzieciom ze juz zaraz my tylko chlopczyk skonczy siedziec :(( i nie skoerzystali
a teraz siedze na ogrodzie a tu mi sasiad przed nosem pali smieci w beczce, zaraz mi łeb peknie

oj musze cos zrobic na poprawe humoru, tylko jesce nie wiem co.
 
Witamy i my Jaśko poszedł spać ja obiad zrobiłam od rana, bo mam dziś gosci (rodziców) na obiadku. Zaczęło się i u nas chmurzyć od rana upał i duchota.

KIKOLKU zrób cos cuuuudownego dla siebie, bo nie dziwie się, że masz nerwa!!!
 
reklama
alez jestem zla

poszlam na wielkie zakupy bo jutro mam gosci i chcialam ze wszystkim zdazyc. Umordowalam sie z szarncza jak diabli, bo wiadomo nudzilo im sie i ja to rozumiem, po prostu mialam glupi pomysl, trzeba bylo isc samemu wieczorem. Szczytem wszystkiego bylo jak Kuba na srodku marketu pociagnal obiema rekami za moja spodnice ktora niestety byla w gumke i zjechala mi z tylka razem z majtki :(((((((
na szczescie to byla alejka z woda wiec nie bylo duzo ludzi ale juz pewno na yt z kamer ochrony jest :(((
Malo tego umowilam sie z tata ze dam mu znac jak podejde do kasy, wtedy on podjedzie po moje zakupy smaochodem. Mamy jakies 700m, a czekalam 20 minut, bo pomylil markety :(((( przez ten czas dzieci sie darly ze chca na taki smaochodzik na pieniazek a tam jakas babcia wsadzila dzieciaka i po prostu patrzyla na niego przez te 20 minut a ja stalam obok i mowilam dzieciom ze juz zaraz my tylko chlopczyk skonczy siedziec :(( i nie skoerzystali
a teraz siedze na ogrodzie a tu mi sasiad przed nosem pali smieci w beczce, zaraz mi łeb peknie

oj musze cos zrobic na poprawe humoru, tylko jesce nie wiem co.


kilolku ja w chwilach nerwa staram się śmiać z całej sytuacji, co nam innego pozostaje :)
najwyżej ochrona zobaczyła kawałek ładnej pupy :)

ja zaraz idę po mojego złośnika, póki co w wawie łądna pogoda. Chcialam pojechac dziś z Alą do Arkadii po bodziaki, ale wczoraj nie chciała, wiec nie wiem jak będzie..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry