reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Listopad 2009

Cześć babeczki! Właśnie wróciłam od gina i mam dwie wiadomości: dobrą i złą. Dobra jest taka, że dzidziusie dobrze się rozwijają, wszystko jest w jak najlepszym porządku. A zła jest taka, że wyszły mi złe wyniki obciążenia glukozą i nie wykluczone, że mam początki cukrzycy ciążowej :-( Muszę powtórzyć badanie z większą dawką glukozy i wtedy sprawa się przesądzi. Cukier na czczo mam w normie (robiłam w ciąży już 2x), nie mam żadnego cukrzyka w rodzinie, więc mam cichą nadzieję, że to fałszywy alarm i skończy się na strachu. W każdym razie dobrze, że zrobiłam to badanie już teraz - im wcześniej zacznę się leczyć tym lepiej (jeśli w ogóle jest co leczyć).
Na razie uciekam, muszę ochłonąć po nadmiarze wrażeń!
Jakos szybko robilas to badanie, bo z tego co wiem to po 20tyg sie je robi
 
reklama
dziewuszki jeden dzień w pracy i już kilka stron do poczytania. nie prożnujecie :)
ja już drugi dzień czekam aż moje maleństwo się poruszy... dziś rano znów mnie troszku bolało tam gdzie jajniki, ale teraz jest juz cisza...
mam problem za to ze spaniem na lewym boku. zasypiam na nim, ale potem nieswiadomie się obracam i dziś w nocy obudził mnie ból brzucha. patrze, a ja na prawym leże. przestraszyłam sie strasznie i zasnąc nie mogłam potem.

Ka...M pisz co u Ciebie bo się wszystkei martimy!
Bura cieszę się, że z maleństwami wszystko dobrze. trzymam kciuki, żebyś jednak nie miała tej cukrzycy.

i zgadnijcie co wcinam? pyszniutkie TRUSKAWKI :)
 
Ostatnia edycja:
WITAM I Ja chcę stanąć w obronie:)Jolci.W jakiś sposób Ją rozumiem wiem że rzadko do was pisze,ale codziennie czytam:-).Jeszce pracuje więc nie mam zabardzo ochoty ani czasu na pisanie.Ale do rzeczy. Otóż,bez obrazy ale pamiętam kiedy na początku czytałam wasze posty wydały Mi się strasznie dziecinne:)a niektóre problemy związane z ciążą stasznie błache:tak:Ale wgłębiając się dalej w czytanie bardzo Was polubiłam i zaczełam na to patrzeć z innej strony.Nie będe tutaj się powtarzać,poprostu każda z Nas jest inna.
Pozdrowionka
dzięki! i Mamulica też mnie rozumie:))) A co do tego, że dziecinne posty, to sama na początku tez odniosłam takie wrażenie. Ale teraz też już widzę, że każda inaczej przeżywa nasz stan, i już postaram się nie pisać nic kontrowersyjnego:) Pozdrawiam
 
Byłam dzisiaj u ginki. I.. nic. Niby zbadała nawet, co się u niej żadko zdaża. Zrobiła czystośc i cytologię i tyle! Powiedziała, ze szyjka ma 2-3 cm. Konkretnie nie?? Ale nie wiem ile miała wcześniej, więc nie wiem czy się skraca czy nie. Kazała mi dalej leżeć. Bez sensu.


A przy okazji zdołowana jestem. Nie pisałam Wam jeszcze ale kilka dni temu straciłam pracę :-( tzn jeszcze nie, bo nie mogą do porodu, ale z dniem porodu "bajos"! :-( i zostaję bez kasy na calusieńki rok. Kadrowa powalona baba mówi do mnie "ale czym sie pani przejmuje, ma pani prawo do zasiłku!" Super!! Za 400 zł to akuurat pampersów na miesiąc na kupię :-:)-:)-(
 
ej dziewczyny! Czy Wy też macie takie chwile, że myślicie, że coś się złego stanie.... Ja się strasznie boję różnych wad, powikłań... Wiem że bezpodstawnie... Najbardziej idiotyczne, że jestem psychologiem, ale na tym polu jakoś kiepsko mi idzie pozytywne myślenie... Chwilami oczywiście..

mam podobnie od kiedy poczułam pierwsze ruchy maleństwa. teraz każde ukłucie, brak ruchów dzidziusia, złe samopoczucie - wszystko mnie starsznie stersuje i od razu mam myśli, że coś jest nei tak. a najbardziej boję się że złamię kark mojej dzidzi bo się musze dużo w pracy pochylać ....:zawstydzona/y:
 
A przy okazji zdołowana jestem. Nie pisałam Wam jeszcze ale kilka dni temu straciłam pracę :-( tzn jeszcze nie, bo nie mogą do porodu, ale z dniem porodu "bajos"! :-( i zostaję bez kasy na calusieńki rok. Kadrowa powalona baba mówi do mnie "ale czym sie pani przejmuje, ma pani prawo do zasiłku!" Super!! Za 400 zł to akuurat pampersów na miesiąc na kupię :-:)-:)-(
a macierzyńskie? czy to nie jest tak, że jak jesteś na macierzyńskim to tez nie mogą cię zwolnić, a po macierzyńskim muszą normalnie do pracy pozwolić wrócić i ewentualnie wtedy...
bardzo mi przykro Kilolek :-(jednak ta Polska to ... brak słów ...
 
a macierzyńskie? czy to nie jest tak, że jak jesteś na macierzyńskim to tez nie mogą cię zwolnić, a po macierzyńskim muszą normalnie do pracy pozwolić wrócić i ewentualnie wtedy...
bardzo mi przykro Kilolek :-(jednak ta Polska to ... brak słów ...
maciezyński przysługuje mi z zusu już jako bezrobotnej. A skoro doatałam wypowiedzenie przed porodem to do niczego nie są zobowiązani juz po pporodzie.
 
reklama
Byłam dzisiaj u ginki. I.. nic. Niby zbadała nawet, co się u niej żadko zdaża. Zrobiła czystośc i cytologię i tyle! Powiedziała, ze szyjka ma 2-3 cm. Konkretnie nie?? Ale nie wiem ile miała wcześniej, więc nie wiem czy się skraca czy nie. Kazała mi dalej leżeć. Bez sensu.


A przy okazji zdołowana jestem. Nie pisałam Wam jeszcze ale kilka dni temu straciłam pracę :-( tzn jeszcze nie, bo nie mogą do porodu, ale z dniem porodu "bajos"! :-( i zostaję bez kasy na calusieńki rok. Kadrowa powalona baba mówi do mnie "ale czym sie pani przejmuje, ma pani prawo do zasiłku!" Super!! Za 400 zł to akuurat pampersów na miesiąc na kupię :-:)-:)-(

jak to???? cholera! tak nie można.... postaram się coś poszukać! w poniedziałek mam spotkanie z prawnikiem... to dam Tobie znać...

masakra jakaś....
 
Do góry