WITAM I Ja chcę stanąć w obronie

Jolci.W jakiś sposób Ją rozumiem wiem że rzadko do was pisze,ale codziennie czytam:-).Jeszce pracuje więc nie mam zabardzo ochoty ani czasu na pisanie.Ale do rzeczy. Otóż,bez obrazy ale pamiętam kiedy na początku czytałam wasze posty wydały Mi się strasznie dziecinne

a niektóre problemy związane z ciążą stasznie błache

Ale wgłębiając się dalej w czytanie bardzo Was polubiłam i zaczełam na to patrzeć z innej strony.Nie będe tutaj się powtarzać,poprostu każda z Nas jest inna.
Pozdrowionka