reklama

Listopad 2009

Kilolek no widzisz a nam zas było wygodnie w foteliku bo młody nie wiercił sie az tak do tego uzywał go od małego i wiedział ze jak naszykuje jedzenie to idziemy jesc do fotelika. Zdaje sobie tez sprawe ze korzystał z niego bo innego wyjscia nie bylo - nie mielismy stołu z krzesłami w kuchni. Teraz moze juz korzystac. A przyzwyczajenie do zasiadania w foteliku zmienimy na zasiadanie przy stole. i tyle ;]
 
reklama
Mama głupia sytuacja wyszła z koleżanką:-( najważniejsze, że Marcel ma kurteczkę na zimę;-) My krzesełko tydzień temu w niedzielę złozylismy bo Kuba je już z nami przy stole i nie chciał siedzieć w krzesełku:no: a jak płakał jak go mąż składał:szok: ale też nam posłuzył:tak:

Dacie rade, Marcelkowi będzie się podobało jedzenie przy stole;-)
Nie ma sensu już kupować drugiego moim zdaniem.

Kilolek zwolnij trochę;-) chłopcy dają Ci tak lezeć??


Cleo Wszystkiego Najlepszego dla Igorka:tak:

Kuba niedawno poszedł spać:szok:
jak ma tatę wieczorami to nigdy nie jest zmęczony :))

Popoludniu byłam u kolezanki, deszcz nas spotkał po drodze, dobrze ze niedaleko. Dzien zleciał szybko i miło:-)
 
polaa oczywiście, ze nie dają, skacza po mnie, próbuja mnie ściagać z łóżka ale póki co mają za mało siły a ja naprawde nie mam sily wstać, więc powalcza pół godziny po czym znosza mi wszystkie możliwe zabawki na łózko
zwolnić się nie da albo się pracuje albo nie. Jeszcze 3 tygodnie i ide na zwolnienie
 
Hej,

Ja niestety nie mam zupełnie czasu czytać ani pisać :(. Mam mase pracy w pracy a w domu wieczorem jestem padnieta.
Nie wiem co z lekarzem, pisalam ze ten z poradni młody taki, że jakoś mu nie ufam.
Next week ide na jeszcze jedno usg, potem mam umówione dwie prywatne wizyty i cos postanowie.

Jestem zmeczona, jest mi niedobrze, brzuch mnie pobolewa, poszłabym na chociaż tydzień zwolnienia, ale nie mam jeszcze lekarza który mi je wystawi.
Kurde.
 
agrafka to idź do internisty, tez ci wystawi. Ja teraz na zapalenie gardła i ucha miałam od internisty z kodem B 100% płatne.

Ja tez się zastanawiam nad zmiana lekarza. Ten do którego teraz chodze jest świetnm specjalistą ale ma lekko olewczy stosunek. Jest fanem usg, badac mnie jesczez nie badął. Zadzwoniłam do niego w weekend, bo plamiłam, kazął dzisiaj przyjśc między pacjentkami. Fakt, czekałam 40 minut ale mnie wcisnął cichaczem, tak, ze baby z recepcji nie widzialy i zrobił 2 min usg za darmo (duże zaskoczenie po kwocie jaką ostatnio tam zostawiłam) ale zbadac nie zbadał, w kartę nie zajrzał, no bo nie płaciłam to karty nie miałam. Z Michałem na poczatku chodzilam na fundusz do jednej babki. Troche miałam do niej daleko no i ona ma takie nieco przestarzała poglądy, w szpitalu żadnym nie pracuje, usg nie ma ale za to bada dokąłdnie i wyjaśnia. Tylko np kaząłami 2 miesiace leżęć, bo mi się szyjka niby skkracala ale nei dąła skierownaia na usg. Poszlismy po tych 2 miesiacach do tego wlasnie prywatnego, bo ona kaząła dalej leżęć to chcielismy sprawdzić co sie zlego dzieje a tam wszytsko w najlepszym pożądku. Prywatny stwierdził, ze zupelnie niepotrzebnie leże. I juz u niego zostałam. A teraz już nie wiem
 
Dziunka to będę czekać na pozytywne rozpatrzenie mojej prośby ;-)
(za paliwo oczywiście oddaje)

Szalona:szok:

za to Zuzia waży 18 kg i 113 duża:szok: Myślałam że padne jak to zobaczyłam

Duża, duża. Moja prawie 7-latka waży ok.20 kg i mierzy 116cm. A wczoraj była u nas 4-letnia dziewczynka, wzrostem i wagą równa Julce, te same włosy, ba! ta sama czapka i te same buty, śmieliśmy się że siostra bliźniaczka odnaleziona po latach:-D nawet z zachowania identyko:tak: szok...

a to dlatego ze znajoma stwierdziła zebym jej dała kurtke [w której młody latał w zeszłą zime i ktora miała jeszcze posłuzyc troche na tą] i krzesełko do karmienia

Ja już mam nauczkę że się nie pożycza... ostatnio odezwała się kumpela po sweterek, który zresztą jest jeszcze dla Julki dobry, a dla jej córki ewidentnie będzie jeszcze za duży, no, ale cóż... sęk w tym że Julka go w czerwcu zgubiła:shocked2:
Sama też dałam ciuchy do zwrotu a dostałam z powrotem tylko jedną paczkę, a resztę babka dała swojej córce, która zaszła w ciążę. Łącznie z karuzelą, która miała być pamiątką dla Julki:wściekła/y: i niestety już nie odzyskałam:wściekła/y:

Ale, ale...Twoja koleżanka to Ci dała? To już bym nie oddała :no: kto daje i odbiera ten się w piekle poniewiera haha;-):-D

Co do krzesełka to Asia raczej je przy stole, ale czasem w krzesełku, sama wchodzi i wychodzi, ale u nas nie ma różnicy, kręci się tak samo i tu i tu.


byłam też dzisiaj u lekarza no ale nic nowego , mała leży główką w dół ,ciśnienie mam ok , reszta badań też :tak:

Super:tak:

Jestem zmeczona, jest mi niedobrze, brzuch mnie pobolewa, poszłabym na chociaż tydzień zwolnienia, ale nie mam jeszcze lekarza który mi je wystawi.
Kurde.

Rodzinny lekarz Ci wystawi:tak:



Mam dziś wolne, bo mieliśmy jechać na te targi pracy, oczywiście A przegapił datę, bo targi były wczoraj:wściekła/y: więc... dzień wolny, dzieci w szkole i żłobku, auto pożyczone a tu nie ma co robić:szok: nawet chciałam iść do pracy jednak:cool2:
Pewnie gdzieś wyruszymy na spontana:tak: może odwiedzimy starych znajomych...
Chociaż rozsądek podpowiada - zrób pranie i poukładaj ciuchy w szafkach:-p


Julia coś narzekała rano na gardło:wściekła/y:
 
No cze
Ania - to już niedługo powitasz mieszkankę brzucha na tej stronie ;-) super, że wszystko ok.
Agrafka - jak tak źle się czujesz to jeszcze dołóż ból gardła i internista Ci wystawi..;-)
Mama - no cóż niezła koleżanka, czasami tak bywa, dobrze, że masz kurtkę i możesz wychodzić , Gonia już dawno przy naszym stole je. Super, że masz pozytywne nastawienie:-D
Kikolek - sił, sił i jeszcze trochę sił. Wybór lekarza trudny. Jeśli ten prywatny jest ok, to bym się jego trzymała;-), ale... to Twoja decyzja.
Dziunka - jak macie pogodę to wyruszajcie;-)
Wczoraj przy usypianiu kobitek padłam , wstałam na chwilkę by wypłukać pranie i powiesić. Spałam jak zabita przez 5 godzin ciurkiem, trochę już jestem dospana.;-) Gonia w żłobku ok, jak dobrze, że ona taka bezproblemowa, za to starsza ... ehhh wrażliwiec-kombinator.
 
Dziunka - Ona to dała! Az sama bylam w szoku bo jak sie dowiedziala o Marcelu to sama bez pytania a raczej powiedziała "bedziesz mieć" iprzysłała to przez inna osobe az z Niemiec. Był tak chodzik, fotelik, torba ciuchów i Bóg wie czego bo było tego duzo i dawno temu. No nie wiem :dry: Nie słyszałam tam słowa "pozyczam" . W zasadzie tez jestewm sceptyczna jesli chodzi o pozyczanie. Osobiscie kiedys pozyczyłam lasce 3 bluzku typu camieu, orsay i h&M zeby sobie wybrała na pogrzeb czarną bo sama nic nie miała. No i co? Nie oddała do dnia dzisiejszego a upominalam sie czesto a Ona sciemniała jak mogła. No i teraz tez niesmak.
Jak to mówią "dobry zwyczaj nie pożyczaj" chyba w dwie strony to idzie.....
A jak mawia moja mama "Jak sobie nie kupisz to nie bedziesz miec" wkoniec tematu sensie ze nikt ci nic nie da bezinteresownie. No i koniec ;/ ale nogi mi sie ugieły wczoraj bo kurtka miała byc uzywana jeszcze tej zimy a poza tym mogłam to sprzedac albo wydac no i co?? Kurde :wściekła/y: Nienawidze niedopowiedzeń.
chociaz po cichu mysle ze Ona mi todała a teraz ściemnia zeby chociaz te najlepsze i najpozadniejsze rzeczy odzyskac bo wydała to pewnie bezmyslnie zanim zaszła w ciaze a potem urodziła chłopca no i tyle. Aaaa nie bede tego roztrzasac bo mi sie wszystko trzesie :confused2:
 
Witajcie,

zwolnić się nie da albo się pracuje albo nie. Jeszcze 3 tygodnie i ide na zwolnienie
Kilolku a nie mialas "umowy" z dyr., ze pracujesz do lutego?kurcze zeby potem nie robiła Ci problemów

Hej,
Next week ide na jeszcze jedno usg, potem mam umówione dwie prywatne wizyty i cos postanowie.

Jestem zmeczona, jest mi niedobrze, brzuch mnie pobolewa, poszłabym na chociaż tydzień zwolnienia, ale nie mam jeszcze lekarza który mi je wystawi.
Kurde.
agrafka zycze Ci zebys znalazła lekarza godnego zaufania , bo to wazne. Gdzie Twoj suwak?:-p

a my bez wody od wczoraj 23 w nocy do 16 dzis... grrr. dobrze , ze przed ta 23 sasiad wpadł nas uprzedzic to nalalismy sobie do garów
 
reklama
Rozprawa o wstydzie.
Kobieta jako istota bardziej złożona odczuwa wstyd pięć razy w życiu, natomiast mężczyzna wstydzi się tylko dwa razy. Tak więc kobieta odczuwa wstyd: pierwszy raz jak robi to pierwszy raz, drugi raz jak robi to pierwszy raz ze swoim mężem, trzeci raz jak pierwszy raz zdradza swojego męża, czwarty raz jak pierwszy raz bierze za to pieniądze, i piąty raz jak pierwszy raz musi za to płacić.
No cóż mężczyzna istota prosta wstydzi się: pierwszy raz jak nie może drugi raz i drugi raz jak nie może pierwszy raz.


My nadal w domu, bo A ma jakieś fochy, gorzej jak baba w ciąży grrrrr:wściekła/y: zaraz się ubiorę i pójdę do pracy!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry