Cześć mamuśki z rana:-)
Anawawka, super wieści na dzień dobry!! Ale przecież nie mogło być inaczej!!Gonia to super dzielna dziewczyna i już;-)
Mama, niezłe teksty ma Marcelek, z resztą od
Dziunki Asia i Miłosz także


..się uśmiałam..
Pathanka, zdrówka dla mężula!
BanAna, Ty się przyznaj, że chciałaś już ten nowy czajnik


!!!Nie no, żartuję, dobrze, że się nic nie stało..
A za nami drugi dzień ciężkiego usypiania Marysi. A zaczęło się w niedzielę:-( Marycha zorientowała się, że jak przerzuci nóżkę przez łóżeczko, to "może" wyjść - ciap na dupkę..a, że śpi juz w tym turystycznym, to niby jest głębsze niż drewniane..

Nie dla niej..no więc wzięliśmy i otworzyliśmy jej ten otworek, co jest w łóżeczku.No i co ją kładliśmy, to ona płacz i z łóżeczka..trwało to w niedzielę chyba z dobrą godzinę, najgorzej, że potem to już z histerią z jej strony (a było koło 22.00). Ja się zastanawiałam jedynie, kiedy zapuka sąsiad jakiś, że dziecko maltretujemy

. No, ale w końcu padła. A wczoraj była powtórka, z tym, że trwało to krócej o połowę;-).