Mama_i_Marcel
Listopadowa mama '09
hej hej to i ja pomarudze OKIIIIII???
Normalnie zaraz wyjde i wróce jutro, co za dzień!
Na 1 miejscu fakt ze Marcel nie ma za dobrego dnia przez górną piątkę. W południe była taka histeria bez powodu ze nie wiedziałam czy go uspokoje az sie trząsł, czerwony był, myslałam ze juz mu cisnienie walnie do głowy i zemdleje - normalnie 1 raz w zyciu takie cus.
po 2 ulewa nas zaskoczyła na spacerze. Marcel miał ochraniacz na wózek a ja?? ;/ W tunice i kamizelce ;/;/
po 3 rozwaliła nam sie ksiega wierszy dzieciecych wiec zeby Marcel mógł ją nadal maltretowac [bo to jego ulubiona i o to tez byla druga mniejsza histeria] to musiałam zas isc do sklepu po taśmę - bo nasza juz sie skonczyła i po powrocie te wszystkie kartki lepić taśmą........200 stron. Wyglada jak po wojnie ale da sie uzywac a zreszta wyglad dla dziecka ma mniejsze znaczenie.
Jednym zdaniem limit moich zarazem nerwów jak i cierpliwości na dzisiaj sie wyczerpał........
Normalnie zaraz wyjde i wróce jutro, co za dzień!
Na 1 miejscu fakt ze Marcel nie ma za dobrego dnia przez górną piątkę. W południe była taka histeria bez powodu ze nie wiedziałam czy go uspokoje az sie trząsł, czerwony był, myslałam ze juz mu cisnienie walnie do głowy i zemdleje - normalnie 1 raz w zyciu takie cus.
po 2 ulewa nas zaskoczyła na spacerze. Marcel miał ochraniacz na wózek a ja?? ;/ W tunice i kamizelce ;/;/
po 3 rozwaliła nam sie ksiega wierszy dzieciecych wiec zeby Marcel mógł ją nadal maltretowac [bo to jego ulubiona i o to tez byla druga mniejsza histeria] to musiałam zas isc do sklepu po taśmę - bo nasza juz sie skonczyła i po powrocie te wszystkie kartki lepić taśmą........200 stron. Wyglada jak po wojnie ale da sie uzywac a zreszta wyglad dla dziecka ma mniejsze znaczenie.
Jednym zdaniem limit moich zarazem nerwów jak i cierpliwości na dzisiaj sie wyczerpał........
zapomniałam , ze mam od zeszłego roku plaszczyk-grzybek czarny i jest w nim jeszcze sporo miejsca.Także mam 2 na zmianę
Nie ma jeszcze ani jednej 5.
), spojrzała czy ma nóżki proste, zapytała czy woła siku i czy zaczyna mówić. I koniec. A dzieciaki tak szalały po gabinecie, że na golasa skakali na skoczkach i musiałam ich łapać po kolei do badania. Ostatni raz byli razem, zdecydowanie osobno są bardziej do ogarnięcia. Julek waży 11,5 kg i mierzy 88 cm, za to Zuzia waży 18 kg i 113 duża
Myślałam że padne jak to zobaczyłam
achhhh jakże mi pozytywnie
o nie nie. nic nie piłam ;-)