reklama

Listopad 2009

Martolinka gratulacja dla dzielnego Antosia. :)

Ala też lubi czarne oliwki. Ja oliwek nienawidziłam do 28 roku życia, teraz mogę zjesć sama cały słoik, bez niczego. A popijając winko i zagryzając serem żółtym, mniam :)

Dzisiaj M siedział z Alą a ja byłam w pracy na szkoleniu od 9 do 17. I jestem wykończona, nie mogłabym za nic pracować na cały etat...
Jutro to samo. Pierwszy raz rozstałyśmy się z Alą na tyle godzin wiecie ?! Ala o 15 już była zmęczona i podobno plakałą trochę, ze tęskni za mamusią :(. Ja też teskniłam.
 
reklama
oj oliwki uwielbiam! łyzką ze słoika wyjadam ale najlepsze są jak sobie w martini popływają :tak:

brawa dla Antka!

mój Kuba też za nic nie da się wypytać odpowiada "nie mam pojęcia" albo "nie wiadomo". "Co bylo na obiad?" "nie wiadomo" no i taka gadka
 
Asia uwielbia surówki chyba wszystkie bez wyjątku. Warzywa lubi bardzo, chyba najbardziej marchew, buraki i ogórki pod każdą postacią. Ogólnie jeśli chodzi o jedzenie to w jej przypadku absolutnie nie mogę narzekać. Miła odmiana przy Julce-niejadku.

Marta na Krzywoustego w Gdyni "Mixer", tylko wpis do ewidencji musicie zabrać zeby kupić po cenach hurtowych. No i "brzydko" się tam kupuje, bo oglądasz w gablotach, facet, który też doradza zresztą, zapisuje Ci numery rzeczy które chcesz kupić, więc łazi za Tobą (nam się trafił bardzo fajny i cierpliwy), a potem idzie na magazyn i szuka, a Ty czekasz i czekasz, i dopiero potem sprawdzanie, kasowanie i płacenie. No i rano trzeba jechać bo potem dużo ludzi. No ale warto:tak: moje garnki porównywałam z allegro i na allegro przepłaciłabym o 100%:szok:


My będziemy nasze zdobić w sobotę ale wyszły pycha :tak: też zastanawiam się nad drugą partią:tak:
 
Ostatnia edycja:
oj to i ja sie na przepis Dziunki skuszę! W ubiegłym roku tez mnie kusił ale chciałam byc "mądrzejsza" i z ksiązki kucharskiej wzięlam przepis taki ze ciasto nie dało się rozwałkować, ba nawet wygniesc. Dopiero trzeba bylo mnostwo mąki dosypac i cos wyszło, H moj miał cierpilwosc z moją chrzesną bo ja bym to ciasto wtedy wywaliła.
Ja się z pieczeniem wstrzymuję do swiąt, bo tak jakos mi się kojarzą swięta i pieczenie pierników.

Chłopaki jak co wieczór czytają bajki! Oli po kąpieli myk do wyrka, przykrywa sie kołdrą i spiący, H czyta bajki, a jak Oli wypije kaszkę to jakby mu ktos baterie wymienił na nowe i bryka ile wlezie, tzn pewnie dzis w sypialni dopiero o 21.30 zgasimy swiatło, a kiedy zasnie?

moj wieczór jeszcze trwa!
 
u mnie tam juz święta. Bałagan jesczez gdzie niegdzie i tak co chwila w innym miejsc cos robie ale atmosfera świateczna, kolędy lecą.
Ja mam za malo pomocnikó do tych pierniczków. W zesłym roku calusieńki dzień mi się zeszło. kuba nie dawał juz rady, a reszta nie zainteresowana a tego strasnzie dużo wychodzi. Jeszcze mam karton z zesłżego roku.
Wdziałm kiedyś w sklepie takie pierniczki z torebki w sensie w proszku i tam chyba ze 30 icj wychodzło. Chciialam kupić w tym roku zeby tak szybko te pierniki opędzić czyli zeby Kuba miał radochę a ja mało pracy, umiar ale dstać nigdzie nie mogę niestety
takie
http://gieldaspozywcza.pl/Wiadomości/Świąteczne-wypieki-z-Dr-Oetkerem-10422.html
Świąteczne wypieki z Dr. Oetkerem

edit: za to w sobote bierzemy sie za ozdoby choinkowe z masy solnej - wycinane foremkami, wypiekane a potem mmalowane farbami. Za tydzien chce ubrac choinkę wiec czas najwyższy. A tak wogólę to już tylko 2 tygodnie do świąt!!!!
 
Ostatnia edycja:
Hej:-)
Martolinka, gratki dla dzielnego Antka!!! Co do oliwek - ja się do nich przekonałam po porodzie z Marysią..a Marysia uwielbia - ale zielone tylko:-D:tak:
My dzisiaj byliśmy z małą na bilansie dwulatka..Młoda odwaliła histerię, że szok:szok: Ja nie wiem, co ona tak z tymi lekarzami ma ubzdurane..lekarka tylko stwierdziła, że to normalne u dwulatków.. Na szczęście wszystko oki..no i na wieczór znów odreagowywała dzień - za chiny nie chciała zasnąć..ech..
Za to Marta wymuldała oba cyce i śpi:-D Muszę się Wam pochwalić, że silna z niej kobietka - leżąc na brzuszku potrafi podnieść główkę i zmienić jej pozycję..normalnie szok, bo Marysia w ogóle nie chciała mi na brzuszku leżeć..
AniaSm - oj, znam ten ból, Marycha ze dwa razy mnie obstrzelała:-D
Dziunka, ja się też jutro chyba skuszę na te pierniki wg Twojego przepisu..może się uda..:confused::-)
Oki, uciekam, papa
 
ja na chwilkę weszłam...jakoś dziś jestem ponura jak pogoda...chyba jako jedyna nie mam nastroju przedświątecznego...:-(ale na pierniczki Dziunkowe mam chęć ..tylko foremek nie mam ..i nie wiem gdzie kupić ,bo Ursus to zadupie w stolicy..
 
reklama
Kilolku my wczoraj na zajęciach plastycznych robilismy cos z masy solnej, niby zapytalam jak sie ją robi (woda, dol, mąka i mąka ziemniaczana) ale nie podpytalam proporcji. Ty masz jakies?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry