anawawka
muśka 2 córek
Cze
my wczoraj odwiedziliśmy leclerca i kupiliśmy skrzydła aniołka dla Hanki na jasełka..;-)
Kikolek - a bo w Jankach przeważnie się łazi i nic nie kupuje niestety. Ramka super pomysł, nasi dziadkowie mają i jedni namiętnie oglądają, drudzy myśleli, że ramkę można inaczej podłączyć niż do prądu i jakoś się zbiesili i nie używają.
Dziunka - ależ "przygoda", ja ze swoją jak jeżdżę autobusem też mam stracha, że wyleci mi na ulicę, akurat przesiadamy się w głupim miejscu, będę musiała coś wymyśleć. Na razie trzymam ją za rękę, ale jak mi się wyrwie to będzie ...
Ok, znikam bo moje już na maxa wariują i jedna osoba z nimi nie daje rady.
my wczoraj odwiedziliśmy leclerca i kupiliśmy skrzydła aniołka dla Hanki na jasełka..;-)
Kikolek - a bo w Jankach przeważnie się łazi i nic nie kupuje niestety. Ramka super pomysł, nasi dziadkowie mają i jedni namiętnie oglądają, drudzy myśleli, że ramkę można inaczej podłączyć niż do prądu i jakoś się zbiesili i nie używają.
Dziunka - ależ "przygoda", ja ze swoją jak jeżdżę autobusem też mam stracha, że wyleci mi na ulicę, akurat przesiadamy się w głupim miejscu, będę musiała coś wymyśleć. Na razie trzymam ją za rękę, ale jak mi się wyrwie to będzie ...
Ok, znikam bo moje już na maxa wariują i jedna osoba z nimi nie daje rady.
, ale młody buszowal wczoraj do 22. Śmiechu byl co nie miara. Skakał fikał, aż lezka szczęścia mi się w oku zakręciła. Łobuziak mały ...
Dobrze, ze nie byliśmy sami w przedziale, za nami jeszcze stali ludzie do wyjścia to ręcznie drzwi otworzyli. a jak się z Cleo żegnałam na peronie to jeszcze jej mówiłam, że takiej sytuacji boję sie najbardziej.

