reklama

Listopad 2009

reklama
Tuńczyk witaj. Co Ty masz za życie? A za komuny się mówiło że u nas się żyje po to by pracować a na zachodzie się pracuje żeby żyć. Widzę jednak że harówka jest wszędzie.
Cichutkie Huuura delikatni prószy śnieg i nie ma słońca (przez co śnieg nie sublimuje) a wczoraj byłem z Dobrusią na sankach i jabłuszku (bo mi tu jedna koleżanka weszła na ambicje). Na sankach jeździ na brzuchy (ale ja zbiegam obok i trzymam za taśmę żeby nie było za szybko) a na jabłuszku puszcza się prawą ręką przez co ją obraca. Było super jak taka malizna ciągnęła sanki pod górkę.


Dzień dobry. Wstawać!
 
Witajcie,
obudziłam się rano a tutaj piękny , bialutki śnieg i teraz też prószy:tak:
Czekamy więc na mróz :tak:
M zrobił mi niespodziankę i w piątek ruszamy w obiecane , sylwestrowe Bory. Moja przyjaciółka Ala nas wyciągnęła i już się cieszę;-)

Tunczyki witaj!!! ale jesteś pracowita:tak:
 
No niestety w pracy...wieczorami pracuje 18-22 ( tyle ze jeszcze trzeba dodac godzine roznicy miedzy PL a UK ) pracuje w hotelu...ranki spedzam na restauracji potem mam przerwe(zazwyczaj) i wracam na wieczor (siedze pod telefonem i czekam na telefon z recepcji ze mnie potzrebuja abym cos dla nich zrobila albo dla gosci) nie jest zle tylko malo snu czasami...bo dzisiaj kocze o 10 wieczorem a jutro musze wstac o 4:30 bo na 5:30 mam do pracy:-D

No to masz ciężko...


Piękne :-)



U nas prószy, świata nie widać, jak Asia dojechała do żłobka na sankach to wyglądała jak bałwanek, biedactwo.
 
od kiedy Antek śpi w nowym łózku przesypia dosłownie całe noce:tak:to już kolejna nocka bez pobudki , wody , mleka itp. Może już było mu ciasno?
M mówi żebym sie nie przyzwyczajała , bo do kwietnia niedaleko:tak:
 
Asia tez przesypia całe noce, chyba ze ma tą swoją histerię. Ale pamiętasz jak na gwałt szukałam większego łóżka? Potem z kasą było krucho i odpuściłam, a Asia się przyzwyczaiła:tak: może miała wtedy jakiś skok...
Fotki miałaś wrzucić pokoju:-p
 
Dziunka przedwczoraj M ułamała się śruba w scianie i ostatecznie półki ostatniej nie przykręcił . Wczoraj już nie naprawiał , ale dziś obiecał a jak mam Wam pokazać to już zeby było ładnie:tak:
 
Cze
Tunczyk - Witaj
Ania - piękna zorza, tego Wam zazdroszczę, podobnież w Polsce też można było zobaczyć coś takiego nie tak dawno, ale pod pewnymi warunkami.
Martolinka - ale Ci dobrze,;-);-);-), żartuję, wiem jak się super "śpi" pod koniec ciąży...

Zazdroszczę zimy, ja mogę sobie pooglądać ją zza firanki.:angry::angry::angry::angry:
Ok, znikam, bo moje wiszą mi nad klawiaturą , dobrze, że nie umieją jeszcze czytać...:-D:-D:-D
Noc jako taka, bo kaszelek delikatny, za to gorączka obie męczy, więc ganiamy z termometrem i mierzymy... ehhh . Potem postaram się wlecieć, ale Was czytam;-)
 
reklama
Witamy my dzis mamy wizytę księdza, będzie czekania i wyglądania. Ale najpierw musimy zaliczyć spacer, u nas mrozik, al enarazie bez śniegu, choć chmurzy się, więc kto wie.
Jutro jedziemy do przedszkola zobaczyc co tam dla nas szykują. Ciotka mojego Ł. to dobra koleżanka dyrektorki, więc mam nadzieję, że w tym temacie pójdzie nam bez żadnych niespodzianek.

TUNCZYKI WITAJ !!!! OPOWIADAJ O WAS :) Oj dłuuugo pracujesz.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry