reklama

Listopad 2009

No i wszystko zależy od cery - Julia ma śniadą i nigdy jeszcze jej się nic na skórze nie zrobiło. Żadnych odparzeń, żadnych odmrożeń, żadnych szorstkich czy suchych plam. Dosłownie nic.

A Asia - jej poliki wyglądają coraz gorzej, wczoraj 5 minut na dworze byla bez rękawiczek - nawet nie pytajcie o jej dłonie. Już nie wiem co mam robic, chyba po słoninę pójdę do sklepu;-) Ma skórę po mnie, bo moja reagowała tak samo jak byłam mała i zresztą mam problemy do dzisiaj jak tylko zaczyna się jesień/zima.
Muszę iść z młodą do doktorki.


Kilolku ja już kiedyś słyszałam o tym, że facet nie przezyłby porodu:tak:

Wiesz co u Dobrusi w zeszłym roku na nóżkach pojawiała się taka sucha, szorstka skórka a przecież miała i rajtki i spodnie. w tym roku to trudno sprawdzić tak ją Jagoda ubiera:-)

A ja z kolei słyszałem że ból przy kamieniu w nerce jest porównywalny, oczywiście i niestety mam taki i pełzałem po podłodze w szpitalu na ostrym.

Kto zna niech nie czyta:
Wynaleziono maszynę przenoszącą podczas porodu cześć bólu z matki na ojca. Jedna para postanowiła ją wykorzystać. Kobieta rodzi i krzyczy. Lekarz przekręcił pokrętłem i przeniósł 10% bólu na ojca. Patrzy - kobiecie ulżyło, ale ojciec dalej się uśmiecha. No to dal 40% bólu na ojca. Kobieta już prawie rozluźniona, a ojciec dalej się uśmiecha. Zdziwiony lekarz dał 100% bólu na ojca. Kobieta zaczęła się uśmiechać, rozluźniła się już całkiem, zaś ojciec... dalej uśmiechnięty i zadowolony. Poród dalej przebiegał gładko. Po porodzie szczęśliwe małżeństwo wraca do domu. Patrzą, a pod klatką leży martwy listonosz.
 
reklama
kto zna niech nie czyta:
Wynaleziono maszynę przenoszącą podczas porodu cześć bólu z matki na ojca. Jedna para postanowiła ją wykorzystać. Kobieta rodzi i krzyczy. Lekarz przekręcił pokrętłem i przeniósł 10% bólu na ojca. Patrzy - kobiecie ulżyło, ale ojciec dalej się uśmiecha. No to dal 40% bólu na ojca. Kobieta już prawie rozluźniona, a ojciec dalej się uśmiecha. Zdziwiony lekarz dał 100% bólu na ojca. Kobieta zaczęła się uśmiechać, rozluźniła się już całkiem, zaś ojciec... Dalej uśmiechnięty i zadowolony. Poród dalej przebiegał gładko. Po porodzie szczęśliwe małżeństwo wraca do domu. Patrzą, a pod klatką leży martwy listonosz.

:-d:-d:-d:-d


Gosiu, no co Ty, piękne ciało kobiety:tak: ale fakt, mi też nie podchodzi.
 
dzien dobry

brrr zimno :szok:bidny mój D na dworze pracuje ,mam nadzieje że wróci wcześniej ...

Jacek kawał bombowy!!!!!!!!!!!!!!!!:-D:-D:-D

Dziunka czego Joasia bez rękawiczek była ,rozumiem że to tylko przez chwilę...;-)niestety jak idę do pracy widzę dzieci czasem bez rekawiczek,raczki pochowane w kieszenie.A ostatnio widziałam matkę która szła z dziewczynka miała coś może z roczek bo za rączki szła trzymana ,ślicznie ubrana a na nogach adidasy:szok:przyjrzałam się dokładnie i na bank to adidasy kostka nie zakryta rajstopki było widać...może nie miała pieniędzy żeby kupić..tylko to mi do głowy przychodzi


Igi się drapie masakrycznie po nogach:szok:zdrapał aż do krwi ...moze przez suche powietrze w domu ,kaloryfery na full kurde masakra.posmarowałam kremem ale to chyba potrzeba coś w rodzaju oilatum itp.


Dziunka ta fota z tym dzieckiem co matka do góry nogami jeszcze gorsza niż Ci faceci...ochyda do kwadratu.denerwuja ,mnie takie zdjęcia z udziałem dzieci.
 
Cleo tak przez suche powietrze pewnie.Na nas oilatum nie działą zupełnie.
Cały czas chodzi nawilżacz ale ponieważ duży otwart pokój więc ciężko z nawilżeniem.Od razu czuję suchą skórę i swędzenie oczu.
 
Cze
Maxwell - ehh te teściowe... współczuję posiadania takowego charakteru teściowej oczywiście Tobie.
Dziunka - mam nadzieję, że u Asi już wszystko ok.
Jacek - niezła opowieść... biedny listonosz:-D:-D:-D

ok, znikam, bo od rana "mamo to , mamo tamto" a jak spuszczę z oka , to horror sprzątaniowy od razu mnie czeka.
 
reklama
Dziunka czego Joasia bez rękawiczek była ,rozumiem że to tylko przez chwilę...;-)niestety jak idę do pracy widzę dzieci czasem bez rekawiczek,raczki pochowane w kieszenie.A ostatnio widziałam matkę która szła z dziewczynka miała coś może z roczek bo za rączki szła trzymana ,ślicznie ubrana a na nogach adidasy:szok:przyjrzałam się dokładnie i na bank to adidasy kostka nie zakryta rajstopki było widać...może nie miała pieniędzy żeby kupić..tylko to mi do głowy przychodzi

Do mojej koleżanki syna przyszedł ostatnio 8-letni chłopiec w rozwalonych trampkach i podartych dresach. Jego rodzina dopiero się wprowadziła niedaleko koleżanki. Jest tam trójka chłopców a rodziców nie stac na ciuchy i buty zimowe. Smutne:-( Gosia wyszperała co miała, młody z butów cieszył się jak gwizdek.
W takich momentach doceniam to co mam.


A Asia - to po prostu Asia.:-Dpotrafi w mróz bez butów siedzieć w wózku. Próbowałam już na rzepy, na sznurówki, na zamek i nic. Ciągle to samo, póki co jak są te duże mrozy to tego nie robi, ufff. Nie przykleję jej na super glue przecież:cool:. Ubieram ją warstwowo, bardzo grubo bo często i gęsto nie chce koca, a w deszcz folii na wózek. To co wtedy wyprawia to cuda na kiju. Często rozbiera się ze spodni i spi w samej bluzeczce, za chiny nie ubierzesz, ani nie przykryjesz, jest zimna jak lód a i tak po 5 minutach się odkrywa. Rękawiczki lubi i czasem po prostu się zdarza że coś jej odbije i je zdejmie i za nic nie chce założyć.
Po prostu w rozbieraniu się jest mistrzem:-D no i ma to po mojej teściowej.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry