• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Listopad 2009

reklama
Ale fajnie wyjść z domu, choć na chwilę!! Wzięłam aparat, bo moje panny nie mają zupełnie zdjęć z zewnątrz.:zawstydzona/y:
Dziunka - wow dyskoteka, nie byłam od wieków.
Kikolek - współczuję złych słów mamy; jak ja swojej napomknęłam, że mogłaby mi przyjechać i pomóc to wynalazła 150 powodów, że nie może... , potrafiła powiedzieć, że nie może przyjechać na święta, bo obiecała zająć się psem sąsiadów; że będzie akurat wtedy sadzić pomidory itp.
AZA - miło, że jesteś ;-):tak:,
Etna, martolinka - fajnego spotkanka.
Małżon pojechał na lekkie zakupy, a ja muszę ogarnąć kobitki...
 
hej
u nas sezon grypowy w pełni :wściekła/y: ja już mam dość ,Lenka mi się budzi przy każdym kaszlnięciu nie wspominając że w nosie jej furczy :szok: ,ściągam ile się da no ale zaczynają się buntować oboje ,smarowałam jej w nocy pod nosem maścią majerankową to chociaż przez chwilkę było lepiej
Aza no decyzja na pewno trudna , ja się ciesze że mam juz swoją dwójeczkę i za jakiś czas będe mogła się zacząć rozglądać za pracą
kilolku współczuje problemów z mamą , najgorsze że tak blisko mieszkacie
dziunka ale ci fajnie ,sama bym pozarzucała trochę miesem na jakimś disko :tak: , no ale nieprędko jak znam życie i mojego D , do mojego to jeszcze się nie zdarzyło żeby ktoś wystartował za to do mojego szwagra to ciągle bo on tak niepozornie wygląda :tak:
 
dzien dobry

ja dziś spałam do 12..jak D w domu to bawi się z małym a ja zamykam w pokoju i śpię jak smok...do pacy na 17..

pokazuje mi -14 kurde..Igi ma ten katar raz wiecej raz mniej...już mam dość chyba pójdę w pon do lekarza.bo wszystko zawodzi.a na -14 nie badzo chce mi się na spacer go targać...

chodzicie na dwór w takie mrozy? bo może ja dziwna jestem...
 
Ano mam, ale cóż z tego;-) niby się zapisuje a jak tylko coś nawali to wszystko ginie.




Mamy faraonki w kuchni:eek: macie jakieś sposoby?

Jak cię wywali to otwierasz drugi raz okienko i w tedy otwierasz drugi raz i lewym dolnym rogu powinien się pojawić klawisz do odzyskiwania. "Restore Auto-Saved Content"


Kupujesz preparat na mrówki zagniatasz z tym co lubią (okruchy ciasta, got. żółtko itp) one zanoszą towar do siebie i po problemie.
 
dzien dobry

ja dziś spałam do 12..jak D w domu to bawi się z małym a ja zamykam w pokoju i śpię jak smok...do pacy na 17..

pokazuje mi -14 kurde..Igi ma ten katar raz wiecej raz mniej...już mam dość chyba pójdę w pon do lekarza.bo wszystko zawodzi.a na -14 nie badzo chce mi się na spacer go targać...

chodzicie na dwór w takie mrozy? bo może ja dziwna jestem...
ja tak do -15 tow wychodzę ale na krótko, pół godzinki. (dziś -20 niestety) Chyba że do przedszkola idziemy to juz nie, bo to i tak 1,5 godziny wychodzi na dworze.
A próbowąłas na katar inhalacje na noc? ja na filiżnakę wrzącej wody wkraplam 5-7 kropelek "inhalolu" i lepiej im sie oddycha i szybciej mija. Inhalol to taka mieszanka różnych olejków ale mozna użyc tez sam sosnowy i eukaliptusowy
 
ja tak do -15 tow wychodzę ale na krótko, pół godzinki. (dziś -20 niestety) Chyba że do przedszkola idziemy to juz nie, bo to i tak 1,5 godziny wychodzi na dworze.
A próbowąłas na katar inhalacje na noc? ja na filiżnakę wrzącej wody wkraplam 5-7 kropelek "inhalolu" i lepiej im sie oddycha i szybciej mija. Inhalol to taka mieszanka różnych olejków ale mozna użyc tez sam sosnowy i eukaliptusowy

a to trzeba inhalator jakiś?bo nie mam

ale wiesz kiedys miałam i pisałam o tym syropie aerius Nam pomagał bardzo,jak mi ta diablica nie przepisze teraz to sie wscieknę chyba
 
reklama
Witamy my siedzimy w domu na dworze -15 i Jaśo ciągnie, ale my oboje z gorączką, a panicz w sile i energii 100%. Musze chyba się wybrać do lekarza, żeby go nie zarazić, bo domowe sposoby nie pomagają.

Cały dzień oglądam tvn24 i nie mogę uwierzyć w to co się stało. To miejsce, w którym zostawiła to dzieciątko, no nie mogę pojąć.

AZA witamy !!!! plan super, życzymy powodzenia.

KIKOLKU współczuję ci, żal, że masz blisko rodziców, a oni nie chcą w niczym pomóc. Trzymaj się.

ANA no to super, że zaczerpneliście powietrza, oby choroby was na dobre opuściły.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry