agrafka80
Fanka BB :)
hej dziewczyny, u nas zima, ze hoho
.
Zaspałyśmy trochę z Alą, więc zjadłyśmy sobie śniadanie w domu i wyszłyśmy do żłobka. w połowie drogi miałam ochotę wrócić, ale Ala stwierdziła, ze chce do żłobka i nie było rady
jakoś się doczłapałam z wózkiem, masakra, chyba wózek tam zostawię i pójdę po nią z sankami jeśli tylko przestanie sypać.
Mój mąż pojechał dziś z kolegami z pracy na jeden dzień do Bełchatowa na narty, ale ciężkie mają warunki.
Uff.. musze odpocząć po tym spacerze...
EDIT: aha coś miałąm jeszcze o rotawirusach napisać. U nas Ala była szczepiona i regularnie przynosi coś do żłobka, ale tylko za pierwszym razem wymiotowała, pozostałe przypadki tylko biegunka i to raczej łągodna. Ja zarażam się od niej i mam masakrę, wymioty, skurcze żołądka przez 2 dni.
Mój maż nie zaraził się od nas ani razu. Ja pierwszy raz miałam wirusa w 9 miesiacu ciąży i też nic mu nie było. Wiec moze ejst to kwestia jakieś naturalnej odporności ?
A może wpływ miało to, ze chorowałam w ciaży ?
A moze jednak szczepienie działa ?
Nigdy się tego nie dowiemy
, ale na wszelki wypadek Wojtka też na rota zaszczepię or razy na początku.
Zaspałyśmy trochę z Alą, więc zjadłyśmy sobie śniadanie w domu i wyszłyśmy do żłobka. w połowie drogi miałam ochotę wrócić, ale Ala stwierdziła, ze chce do żłobka i nie było rady
Mój mąż pojechał dziś z kolegami z pracy na jeden dzień do Bełchatowa na narty, ale ciężkie mają warunki.
Uff.. musze odpocząć po tym spacerze...
EDIT: aha coś miałąm jeszcze o rotawirusach napisać. U nas Ala była szczepiona i regularnie przynosi coś do żłobka, ale tylko za pierwszym razem wymiotowała, pozostałe przypadki tylko biegunka i to raczej łągodna. Ja zarażam się od niej i mam masakrę, wymioty, skurcze żołądka przez 2 dni.
Mój maż nie zaraził się od nas ani razu. Ja pierwszy raz miałam wirusa w 9 miesiacu ciąży i też nic mu nie było. Wiec moze ejst to kwestia jakieś naturalnej odporności ?
A może wpływ miało to, ze chorowałam w ciaży ?
A moze jednak szczepienie działa ?
Nigdy się tego nie dowiemy
Ostatnia edycja:

:-) , nie mam czasami do niego siły , dobrze że Lena jeszcze nie dokazuje ;-)