reklama

Listopad 2009

Hey! Ja wczoraj pojechałam na parapetówę ale tak troszke niechetnie bo młody miał o 16 38,7 . Po podaniu Ibumu już było ok ale oczywiście przed spaniem znowu podrosła temperatura, na szczeście ibum pomógł. Mieliśmy nie jechać na parapetówe ale stwierdziłam, że czy w domu czy tam, nie ma różnicy. Oczywiście przez cały wieczór wypiłam tylko 2 leciutkie drinki i posżłam spać już o 3 rano. Konrad wstał o 7.30 z gorączką 38,3 więc dzisiejszy dzień spędzam na zbijaniu temperatury i wycieraniu nochala. Jutro pójde do lekarza co by obsłuchać bo ma mokry kaszel. Obecnie siedzi i oglada Georga a mój mąż pojechał załatwiać zmywarke na raty bo nasza jest już do wymiany. Kurcze, miałam na dziś takie ambitne plany mycia okien i prania firan... Niestety przy marudce nie dam dziś rady. Chyba, że jak pójdzie spać i będę miała siły... Zobaczymy :))))

Etna łączą się z Tobą w walce z choróbskiem. Zdróweczka dla Pawełka...

Dziunka trzymam kciuki aby jakoś powoli się poukładało.

Anawawka trzymam kciukasy za wizytę...

Polaa wyobrażam sobie Twoją radość z powrotu panów :)))
 
reklama
ana, trzymam kciuki!
dziunka, ty to musisz miec niezla wprawe w pakowaniu, bo szybki ci poszlo. nie zazdroszcze,bo ja nienawidze przeprowadzek/pakowania
etna, wspolczuje goraczki,a zwlaszcza kaszlu. ja tez nie rozrozniam i sie go boje u malej
pola, doczekalas sie :-)
jacku, a w przypadku podpalania nie ma mozliwosci ukarania wlasciciela ziemi? myslalam,ze wypalanie jest nielegalne
aza, zdrowka dla was
mi tez zmiana czasu nie sluzy, chetnie poszlabym spac. ale pogoda dzis cudna i tak ma byc caly tydzien:-)
 
cześć dzewczynki

ale jestem zmeczona....to przestawianie czasu wybiło mnie z rytmu
i widze ze młodsza córka tez wybita,bo już zasnęła (a to według starego czasu 18)
w weekend byłam w szkole
wczoraj to łądnie było
ale dziś to przewiało mnie bo taka sflaczała jestem

dziunka a to mieszkanie z którego sie wyprowadziłaś to było wynajmowane?
umowę spisałaś z właścicielem czy z agencją?
i czemu musieliscie się wyprowadzić?
pytam gdyż będąc lokatorem możesz ubiegać się o mieszkanie socjalne z urzędu miasta,a myślę że spokojnie byście dostali,tylko teraz jak już opusciłaś lokal to po ptokach
:crazy:
chciałam Wam doradzić co macie zrobić żeby móc ubiegać sie o takie mieszkanie ale nie pisałaś nic
:no:
 
Hejka:-)
Dziewczynki obie już śpią (u Marysi spuściłam rolety):-), a mnie nadal męczy, może już nie tak często, ale jednak..tak się zastanawiam, czy to nie wpływ także rzucenia nagle dietki w związku ze szpitalem:baffled::-(..
Ana - trzymam mocno kciuki za Gonię!!!Bedzie oki!!!
Etna, Aza - zdrówka dla Pawełka i Konradka!!!
Dziunka - podziwiam za szybkie pakowanka...i trzymam kciuki, żeby w końcu się u Was naprościło!!!
Martolinka, nie dziwię Ci się, że już byś chciała mieć Alutkę po tej stronie, ale może jeszcze ciupkę poczekaj?
 
Aza Bana zdrówka dla Waszych dzieciątek, wyobrazcie sobie że mój mąż nic nie spał w nocy i za godzine bedzie w domu:szok:. Jutro z samego rana idzie z malym do lekarza, a ja do pracy :szok:. Pozytywnie mnie zaskoczyl
 
Martolinka, nie dziwię Ci się, że już byś chciała mieć Alutkę po tej stronie, ale może jeszcze ciupkę poczekaj?
maxweel tak trochę sobie narzekam ;-)oby do 5 kwietnia- to 2 tyg.przed terminem i wtedy niech się dzieje wola nieba ;-)
Aza Bana zdrówka dla Waszych dzieciątek, wyobrazcie sobie że mój mąż nic nie spał w nocy i za godzine bedzie w domu:szok:. Jutro z samego rana idzie z malym do lekarza, a ja do pracy :szok:. Pozytywnie mnie zaskoczyl
Etna to świetnie!! bedziesz spokojniejsza jak mąż w domu z Pawełkiem będzie;-)
 
Sawi wybacz, musiałam przegapić Twój poprzedni post.

Wiesz, u nas raczej nie ma czegoś takiego jak mieszkanie od miasta ;-) tzn jest, ale np. brat A z żona i czwórką dzieci czekali na nie chyba 19 lat. Za mało u nas mieszkań żeby dostać ot tak, od ręki.


U nas rano laski wstały o swojej stałej porze czyli o 7:30, a 8:30 nowego czasu. A teraz jest 21 a dopiero do łóżek się kładą:baffled:



Smutną historię Wam opowiem :-( Jakis czas temu pisałam o małżeństwie które bardzo długo starało się o dziecko. Lekarze orzekli że raczej nic z tego. Nagle zaszła w ciążę i to bliźniaczą. Wczoraj, w 4 miesiącu ciaży okazało się że oba serduszka nie biją:-(:-(:-( Miała niedawno te inwazyjne badania prenatalne więc może od tego.:-(:-(:-(
 
Badania prenatalne dość często prowadzą do poronień.Mój lekarz od razu mi je odradził mówiąc że może mam jedną szansę na dziecko a wiedział że bez względu na wszystko urodzę je.
Przykre to bardzo:-(:-(:-(Po drugie bliźniaki szczególnie jednojajowe itp. niosą ze sobą ryzyko.Od początku ciąża jest pod szczególną ochroną.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry