reklama

Listopad 2009

Wiecie co jakoś jestem sieknięta dziś, 2 kawy szatany - 3 łyżki z czubem mielonej nie postawiły mnie na nogi... wyglądając przez okno zaczynam się zastanawiać jak zrobić porządek na balkonie, posadzić kwiatki i nie zwariować przy tych moich kobietach...Czasami mi się marzy jak w reklamie zamrożenie czasu i ludzi ;-):-D
Martolinka - delektuj się ciszą w domu, bo już niebawem Ala zawita. ;-)
Agrafka - kiedyś lubiłam prasować, ale ostatnio mam jakąś awersję...:zawstydzona/y:
BanAna - no nieźle z tą wodą macie..:szok:
Znikam na insze wątasy, :-D
 
reklama
Martolinka - kiedyś to miałam chopla i bratki miałam, jak ich czas poszedł precz zamieniałam np. na werbenę, miałam gladiole, dalie, mam lawendę - jest cudowna ;-) jak kwitnie ( moja już niestety chyba zakończy swój żywot ). Muszę powgapiać się w foty z lat 2006-2009 co ja sadziłam w doniczkach, a co było w ziemię. ;-)To dokładnie powiem. Teraz na terenie zielonym kwitną fiołki, niedługo tulipany będą, wcześniej krokusy kwitły...
Edit. turki=aksamitki też miałam, stokrotki, pelargonie też, ale jest teraz jakaś fajna odmiana bluszczolistna w leroyu bodajże w gazetce widziałam.
 
Ostatnia edycja:
Wszystko miałam z gotowych sadzonek, bo jak kiedyś zamarzyły mi się zioła i je wysiałam to wyrosły mi długie gidyje...
Kupowałam i w tesco, i w centrach ogrodniczych - tak samo mi rosły ;-)

Edit. jeszcze sadziłam lobelie , werbana jednak była wypalana przez słońce, więc nie polecam..
Wieczorkiem znajdę foty z moich upraw i jeszcze pogadam z małżonem, bo on kiedyś w centrum ogrodniczym robił...
Pikło mi w tym roku na zioła i pomidorki,,,, prócz oczywiście kwiatów..
 
Ostatnia edycja:
Cleo dopiero do mnie dotarlo, ze na terapie dziadek jedzie, bo aj nie dojde, wiec spokojnie mozecie wpasc w piatek. Tylko ja Cię ze stacji nie odbiore ale to moze z Sawi sie umowisz
spoko,ja mogę odebrać,tylko nie wiem czy sie poznamy :-D moze po dzieciach:-D

U nas nocka spokojna, cos młody spał miespokojnie i z płaczem okolo 24 wylądował w naszym łózku. Mój zwątpił [bo ostatnio młody go nieźle skopał] i juz od razu poszedł spać na dół dla swietego spokoju. Takze fajna nocka bo wole spac z Marcelkiem :-D
Dzien zapowiada sie cudnie. Słońce juz daje ze hej. Wiec dzien na dworze bedzie. Posiedze do 8.30, wypije kawkę, potem szybki sprint ze sprzataniem i smigamy na dwóóóóóóóóóóóóórrrrrrrrrrrrrrr :-D
to Ty z nim śpisz w jednym łóżku?? jeśli tak to bym sama się wyniosła do salonu lub gdziekolwiek,nie potrafiłabym spacw jednym wyrku z nim..

Hejka:-)
Ja już kawkuję, młoda je śniadano, mała cycka paluchy..;-) Kurcze, a ja znów potop (@):zawstydzona/y::wściekła/y::-(, pościel do wymiany..
a mi jak zwykle @ sie spóźnia:sorry:

hej :)

dziewczyny, a gdzie się jacek podziewa ?
U nas dzis kolejna kiepska noc, o ile wczoraj Ala obudziła się tylko o 4, przytuliłam, napiła się "soćku z kajtonika" i spała ładnie do rana, to dziś wycie "mama, mama" zaczęło się o 12 i trwało z przerwami do 3.00. płacze "mama, mama" ja mówię "Alusiu, jestem obok, co się stało, dlaczego płaczesz" a ona w końcu mówi "djatego" :) no i weź tu człowieku zrozum. Wiem że coś jej się śni, bo szybko oddycha przez sen i zaczyna wierzgać, no ale tak nie może być, ze cięgle się budzi, i ze tylko ja ją mogę uspokoić..
Idę jutro do psychologa, najpierw sama, potem na druga wizytę z Alą. Ciekawe czy coś to pomoże... Moje pomysły już się wyczerpały, gdyby nie to, ze ma się urodzić Wojtuś pewnie bym te noce znosiła tak jak znosiłam do tej pory, ale jak tak dalej pójdzie to po jego narodzinach si ę wykończę.

Z odpieluchowaniem lepiej, Ala łądnie chodzi w majteczkach po domu, w żłobku w pieluszce, ale robi siusiu na sedes. Kupa musi być w pieluchę oczywiscie :). Także cieszę się, ze w tym temacie jakoś poszło do przodu.

Wczoraj w drodze do domu Ala mnie zaciągnęła na plac zabaw i była tam 7-letnia Wiktoria. Od razu wzięła Alę w obroty "chodź się bawić, pokaż co masz w torbie, chodź wejdziemy tutaj, płyniemy do Amazonii". Ala była nią absolutnie zachwycona !! Kurcze szkoda, ze nie mam zadnych znajomych z takimi starszymi dziećmi.

Dziś biorę się chyba za prasowanie ubranek.. uff.. nie znosze prasować...
a czemu idziesz do psychologa? (jesli to nie problem napisać)
żeby dziecko miało kontakt ze starszymi dziecmi to plac zabaw idealne rozwiązanie

witam z rana przy czerwonej herbacie z pigwa. dzis zaczynam 5 dniwe ocyszczanie organizmu i nie moge kawki, a tak mi sie marzy :-)
a co to za receptura na oczyszczanie? bo pigwy mam cały krzak i co roku wiemy co z tym robić i wywalamy
 
Ana ,Kilolek ja 1 i 3 maj mam wolne ,na bank 2 mi wwalą pracę ale którys z tych wolnych dni jestem dyspozycyjna..tylko dajcie znac wczesniej oki.

Kilolku ja tez mam lenia na obiad ale placki ziemnaiaczane to zrobię bo mały lubi :-) thx za pomysł;-)

ja tez sie pisze na spotkanie,może jakiś plac zabaw albo klub malucha gdzie bedziemy mogły sie kawusi napić a dzieci poszaleją,bo w domu to tak ciasno będzie (chyba ze pogoda dopisze to u mnie w ogordzie możemy

tylko ostrzegam że moja Emi do grzecznych nie należy...Kilolek potwierdzi:-D
 
a czemu idziesz do psychologa? (jesli to nie problem napisać)
żeby dziecko miało kontakt ze starszymi dziecmi to plac zabaw idealne rozwiązanie

Sawi, żaden problem :).
Idę głównie dlatego, że uważam, ze Ali problemy ze snem to nie ejst norma i standard mimo, ze dla mnie jest. Nie wyobrażam sobie ganiania miedzy łóżeczkiem małego a Alicją bo chyba po 3 dniach stracę przytomność ze zmęczenia. Poza tym Ala jak jest ze mną sama to miewa czasem histeryczne napady, bo np. wychodzę z pokoju w którym razem jesteśmy i mnie to męczy strasznie.



No a do tego oczywiście mam swoje obawy związane z pojawieniem się małego, Ala jest ze mną bardzo związana fizycznie - przytulana, głaskana, całowana non stop, do tego jeszcze moje cycki to dla niej przytulanki.

Chcę o tym wszystkim pogadać, bo mimo, ze dużo czytam artykułów to może są jakieś techniki czy proste słowa których mogę użyć żeby było lepiej :)

--
Co do balkonu to mój M sobie wymyślił, ze płytki na anszym są krzywe i będa z tesciem w sobote nowe kłaść. Dla mnie to totalny absurd, bo nasz balkon to nie zaden taras, tylko zwykły balkon od hałaśliwej ulicy, na który conajwyżej suszarkę z praniem wystawimy jak go oszklimy. Ale proszę niech sobie kładą, nie chce mi się już o tym bezsensie dyskutować.
 
Ostatnia edycja:
Mi się podobają kwieciste balkony, ale niestety to u mnie nie przejdzie:zawstydzona/y::cool:
BanAna -nieźle z tą wodą:szok::szok: A na co ta pigwa? oczyszczanie organizmu?
Sawi- mi się spóźnił o tydzień, już zaczęłam mieć schizy, że jakaś wpadka:eek::zawstydzona/y:
Agrafka, oby ten psycholog Wam pomógł!!!Trzymam kciuki..
 
reklama
sawi ja niczego nie potwierdzam :-)

tez bym chciala kwiecisty balkon ale nie mam weny zupelnie. I energii. Generalnie mam clakowity spadek energii. Leze cale dnie, a najchetniej to bym te dnie przesypiala tyle, ze nie mam mozliwosci.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry