sawi
szczęśliwa żona i mama
jak to nie potwierdzasz 
przeciez to diabeł wcielony
i jak tak dalej będzie to nigdzie z nią nie będe chodzić,bo nawet pogadać nie można tylko pilnować żeby nikomu nic nie zrobiła...bo jak jej tam coś robią to aj sie nie przejmuje,popłacze i przestanie,ale dzieci są różne i zrazi swoim zachowaniem do siebie innych....mam nadzieje że z tego wyrośnie

przeciez to diabeł wcielony
i jak tak dalej będzie to nigdzie z nią nie będe chodzić,bo nawet pogadać nie można tylko pilnować żeby nikomu nic nie zrobiła...bo jak jej tam coś robią to aj sie nie przejmuje,popłacze i przestanie,ale dzieci są różne i zrazi swoim zachowaniem do siebie innych....mam nadzieje że z tego wyrośnie


