reklama

Listopad 2009

AnawawkA podpisuje sie pod postem kilolka odpoczywaj!!!

Kilolku Ty tez spij ile sie da :tak:

Ja dzisiaj mialam zbiorke makulatury i pobilismy rekord szkoly 18 ton :szok:, padam z nóg, rąk nie czuje a do tego zlapala nas rano taka ulewa że nawet majtki miałam mokre, mimo wszystko sznur samochodów do nas skrecajacych blokowal główne ronda w naszym moiasteczku.

O 15 wrócilam do domu i zawiozlam męża do pracy, wraca w środę :baffled: jak dobrze pojdzie :eek:.
Ciągle sie mijamy, a jak juz się spotkamy w łóżku to padamy przy pierwszym przyłozeniu do poduszki :-(.

Martolinka jutro sie odważę i zadzwonię do was ;-), ja czuję że to juz lada dzień :tak:.

Pathanka jakies nowe wiesci z pracą??? a pracujesz jeszcze w tej ksiegarni?
 
reklama
Witam wieczorkiem, dobrze że mogę pisać, bo mówić już nic nie dam rady tak boli mnie gardło:wściekła/y:

U nas do południa był środek lata- dzieciaki w krótkich rękawkach i spodenkach:tak:, a po południu jesień na całego:wściekła/y: zimno, wiatr i deszcz.

ETNA oj wspólczuje szczególnie tych mokrych majtasów;-) , a co do męża to musisz go z deka przygnieść w tym wyrku to ci tak szybko nie ucieknie.;-)

KILOLEK wcale ci się nie dziwię że jesteś śpiąca, dziś taki dzień a poza tym masz do tego pełne prawo. Wyśpij się teraz bo póżniej może nie być takiej okazji;-):-)

DZIUNKA witaj witaj i wracaj szybciutko.:-)

BANANA co ty piszesz w maju zima- o nie tylko nie to nie nie nie:-D

No i zapomniałam co miałam jeszcze napisać:zawstydzona/y: ale o wszystkich pomyślałam tylko ten mój mózg chyba jakiś zlansowany i nie wyrabia.
 
mamajulii,nie u was, tylko w uk :baffled:
dziunka, zrob cos z tym internetem :-)
etna, biednas ty z tym twoim mezem,a raczej jego praca :-(

pojechalam dzis na dzialke........ kawalek dzialki mam zalany,ale jedna obok mnie tak z 1/3, a z drugiej strony maja az pol dzialki pod woda,wiec ja sie ciesze. masakra, tak padalo ostatnio,ze w miejscach gdzie ziemia bardziej gliniasta nie nadazalo wsiakac. jak tak dalej bedzie padac to mi nic nie urosnie :confused2: najbardziej mi szkoda takiej starszej pary, dziadek ma dzialke jak z obrazka, wychuchana, piekna, i wszystke grzadki mu zalalo:baffled:

skosilismy trawe, bo tam bylo ok i wrocilismy do domu, bo nic sie nie dalo robic. sama moze bym cos zrobila,ale nie z dzieckiem,a moj tez nie dzialkowy.
z rana do pracy i ostatni dzien diety :-) dzieki bogu :-D kolezanka polegla, bo rodzina wywiozla ja dzis do mac donalda, i zostalam sama
 
Hej,

jutro do Was wracam:-D
Rodzice rano lecą do domu więc wszystko wróci do normy:tak:

Kuba bardzo zadowolony z ich pobytu:-) my też nie narzekamy:-D

Mały tak się wierci, ze momentami mam dość:zawstydzona/y:

banana jeszcze tylko jeden dzien, dasz radę;-)
Co do zimy, pozyjemy, zobaczymy. Jakoś mi sie nie chce wierzyć;-) przeciez ja sie juz nie zapnę w zadna ciepla kurtkę.

dziunka wracaj do nas:tak:
 
Ostatnia edycja:
Witam sie z kawką ;-)
wczoraj byl dziwny dzien, najpierw słońce, potem grzmoty i deszcz... dzis juz sie boje cokolwiek planowac ;-)
udalo sie wyrwac na zakupki i mam sliczny kocyk dla Malucha, identyczny jak Tomka, tylko w innym kolorze.
No i tak rozlozylam je oba w domu na łóżku i Tomi oglada i rozmawiamy:
T - "co to?"
JA - "kocyki, ten Tomcia, a ten Dzidzi"
T - "dzidzi? ..... dzidzi w brzusiu!" - i pokazal palcem na moj brzuch
JA - "tak, dla dzidzi w brzusiu"
T - "dzidzi baw sie! .... dzidzi baw sie autka!"

normalnie mnie rozczulił. on mówi "baw sie" co oznacza "bawi sie" - tak czesto mowi o sobie albo o innym dziecku.
matka sie prawie poryczała, jak on to wymyślił ;-) ale to hormony pewnie ;-)

milego dnia!
 
hej
dojechaliśmy szczęśliwie , Lence w piątek przebił się ząbek ale idą jeszcze 3 :szok: więc marudna na maksa , na szczęście daliśmy rade :tak: , Kuba jak zobaczył swoje zabawki to spać nie chciał iść i na siłę go D wsadził do łóżeczka i padł
widzę że ciężarówki dzielnie w dwupaku się trzymają ;-)
uciekam jakiś obiad ugotować i zajrzę później
 
AniaSm dobrze ze sie odezwałas. Od rana sie o Was zamartwiałam. Wydawało mi sie ze wczesniej powinniscie dojechac :zawstydzona/y:

Śliczna dzis pogoda, wiec poszlismy sobie na pierwsze w tym roku lody. Nawet odrobiinke pospacerowalismy.

Martolinka śniło mi sie, ze dzisiaj urodziłas
 
BANANA tak tak wiem że w UK, ale jak u was przymrozi to póżniej do nas to przyjdzie i klops:tak::-D

LOTKA co za słodziak z Tomiego:tak:.

ANIASM super że juz jesteście w domciu, a Lence ząbki widzę hurtem idą.;-)

Dziewczyny coś MARTOLINKI nie słychać....czyżby???????????????????????:-)
 
reklama
Witajcie,
odpuściłam dziś wizytę na Ip. Jutro mam umówione ktg z lekarzem w szpitalu. Zobaczymy co mi powie..
mija 3 dzień PO TERMINIE.. Wszystkie możliwe sposoby wypedzenia małej zastosowane ale nic.
Byliśmy dziś z małym w zoo- jak chyba połowa BB;-)
yes2.gif
miałam wrażenie , że byłam tam wieksza sensacją od niejednej foki
cool2.gif
Młody dzielnie2,5 godziny chodził i teraz śpi jak kamień. Pogoda jest bajeczna , bosko po prostu:tak:

Kilolek i jak pierwsze lody? smakowało? My tez sie skusilismy i były pyszne:tak:
Ania gratuluję pierwszych ząbków:tak:
Polaaa już wróciłaś do nas?:cool2:
Lotka oj te hormony robią swoje , ale rozmowa faktycznie była rozczulająca:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry