reklama

Listopad 2009

Witam i ja :-) no tak dziś było super spotkanko z LOTKĄ. Mówię wam jaki Tomuś jest kochany i jaki grzeczniutki:tak: no i przy moim Igorze wygląda na starszego:tak:. Poza tym to LOTKA super kobitka i jej mąż też- świetni ludzie. Juz nie mogę się doczekać na spotkanko w tygodniu- dobrze że przynajmniej ma być b.ciepło to pogrilujemy.:tak:

AZA u nas też wiecznie drzwi otwarte i jak ja to mówię ''wędrówki ludów na bierząco'', ale przynajmniej jest wesoło.:-D:rofl2: Co do zdjęć to LOTKA pstrykała dużo więc powstawia, no i bardzo ładne narobiła te zdjątka niczym profesjonalny fotograf.
oj tam oj tam ;-) az sie zaczerwieniłam ;-)
ale wstawie je pewnie jutro, bo musze pozmniejszac, zeby weszly na forum, a dzis juz srednio z siłami mam, najmlodszy daje sie we znaki wieczorami ;-)
a jak chcesz profesjonalnego fotografa, to mam znajomego w centrum Krosna, moge polecic ;-) hahah
ps...podobno od soboty ma byc wręcz gorąco ;-), ponad 20/ 25 stopni :-D
 
reklama
Witam i ja

My dzisiaj mielismy caly dzien wypelniony i zlecial szybko/ Najpierw do kosciolka, potem odwiedziny prababci i wypad do ciotki do Gdyni. tam Pawel poszalal z moim kuzynem (4latka), pogoda super byla, ale pozniej mocno sie ochlodzilo. Niby cieplo a gdzies tam zawieje no i moje dziecko znowy ma mocniejszy ten kaszel. oszalec mozna grrr, chyba bede musiala sie wybrac w tygodniu na kontrole.

Dziunka jak dobrze że u Was wszystko ok!!

Martolinka ty robisz wiecej kilometrow ode mnie:szok:, jak urodzisz to bedziesz miala figure modelki zobaczysz :tak:.

Moje dziecko zasnelo mi w samochodzie o 18.30 i po 20 się obudzil :eek: te:eek:az dotrzymuje mi towarzystwa i pewnie bede miala wesolo :cool2:, tylko budzik musze nastawic na 6.15.

Sawi jak idą cwiczenia wam na piłce????
 
w końcu mam chwilkę :-) ,właśnie oglądam "prawo agaty" i pije winko :-) dzieci śpią -żyć nie umierać :-D;-)
lotka,mamajuli super że się spotkałyście :tak:
aza wy to jesteście z Jarkiem nie do pobicia ;-):-) , ja to nawet na impreze sylwestrową pojechałam po 23 i wróciłam koło 1 ,żeby dzieci jak najkrócej były beze mnie :szok:
pola fajnie że miałaś rodziców :tak:,chociaż nie ma to jak być samemu ;-)
dziunka super że się odezwałaś
ana biedna ty ,twoje dziewczyny są nie do zdarcia ,mam nadzieje że szybko nadeejdzie taki dzień że sobie odpoczniesz i będziesz się nudzić zastanawiając się co robić ;-)
kilolek dzięki za troskę :tak:,niestety 2 dni się tutaj jedzie , a paczkę mama wyśle po niedzieli bo ja oczywiście nie zdąrzyłam :zawstydzona/y:
martolinka coś się obijasz z Alą ;-):-)
 
cześć dziewczynki

nie było mnie w weekend w domku
skoczylismy do rodziców
w sobote wieczór na grila do znajomych i zostaliśmy na noc...miło było
popiłam trochę :-D
ale kiepsko się czuję ,bo zaczęły mi nogi puchnąć a prócz ciąży nigdy nie miałam takich akcji

pochwalę sie moją Helenusią że stoi na nózkach ładnie,2-3 sekundy nawet sama,postawa wyprostowana,nóżki też wyprostowane...próbuje tez kroczki stawiać

kilolku odezwij sie do mnie DSCF0048 [dziewczynki].jpgDSCF0049 [dziewczynki].jpg
 
lotka, mamajulii super, że się spotkałyście:tak: zazdroszczę:zawstydzona/y:

Ania racja nie ma jak samemu, ale zawsze po odjezdzie kogokolwiek z rodziny jakos dziwnie na początku w domu, smutno, nawet jak teściowa odlatuje:szok: chodzi mi o Kubą zwłaszcza:tak:

AZA
u nas też dość często są jacyś znajomi (pewnie nie tak czesto jak u Was:)), czy też kolezanki z dziecmi ale jednak Kuba najbardziej przezywa jak babcia, dziadek odjezdzaja:-(

etna oby nic sie nie rozwinelo u Pawełka. pewnie tylko nastraszył Cie tym kaszlem;-)

Moj w pracy już, ja ogarnelam dom, Kuba spi wiec spokoj.
Tylko Mały wierci się strasznie:-D
 
pola powiem ci że najgorzej to było jak moja mama poleciała po 2 miesiącach pobytu , normalnie pierwszy dzień to chodziłam po kątach i płakałam bo mi jej brakowało ,ale potem mineło :tak:
 
Ania to ja mam podobnie, moja nie byla u mnie tyle czasu bo najdluzej 10 dni ale mimo to, tez beczalam:zawstydzona/y: pod koniec pobytu mialam jej momentami dość a jak wylatywala tzn. wychodzila z domu to jak zamknela tylko drzwi ja w bek:-( raz jeszcze tak mialam jak byla u nas teściowa (nie za Nią wtedy beczalam tylko Kuba sie obudzil a Oni juz pojechali na lotnisko i on zaczal jej szukać, myslalam, ze mi serce pęknie:(), wolal tylko babci i usiadl w kącie i tak zalosnie plakal, a ja razem z Nim:-(:zawstydzona/y:
ach takie to juz jest, cieszę sie ze sama jestem, ze nie muszę mieszkac ani z teściowa ani z moja mama ale przykre jak odjezdzaja. Juz jutro bedzie lepiej:-) bo teraz to naprawde "przybita" jestem.
Wybaczcie, ze sie tak wyzalilam;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry