reklama

Listopad 2009

Ania a jak Twoje dzieci zniosły podróż?? Bo ja szczerze nie mam odwagi jechac tyle km z Moimi, zwlaszcza Kubą. Boje sie, ze sie szybko znudzi a wiadomo nie przespi calej podrozy bo juz duzy. Wole samolotem mimo, ze nie przepadam za lataniem:zawstydzona/y:
 
reklama
Cześć mamuśki:-)
Wczoraj jakoś nie miałam weny do pisania..
A może od początku - byliśmy jeszcze raz w sobotę u tej babki. Pooglądaliśmy mieszkanie na spokojnie i właściwie to mieszkanie daje sporo możliwości, ale..no właśnie - jak się jest samym bez dzieci!!Przy dwójce maluszków nie wyobrażam sobie tam remontować. Seba rzucił, że możemy do jego mamy na miesiąc się przenieść (:szok::wściekła/y:)..więc, jak tylko pojechał po Marysię, jak siup na neta - i wyszukałam fajną ofertę mieszkania na sprzedaż. Wyjdzie nas to porównywalnie jak tamto (chodzi mi o dopłate i za remont), a przynajmniej w miarę na gotowe byśmy poszli. Kwestia wymiany kilku mebli.
Edit:
wcięło połowe posta..wrrrrr..

Martolinka, kciuki za dzisiaj
Etna, zdróweczka dla Pawełka
Sawi- super Helcia stoi
AniaSm - gratki na ząbka Leny
Lotka, dialog Tomcia super..no i fajnie, że spotkanko udane z mamąjulii..czekam na fotki
 
Ostatnia edycja:
Własnie dzwonił mój brat..Moja bratowa dzisiaj miała CC..Mały Jasiu jest już na świecie - 4100g i 57cm
yes2.gif
biggrin.gif
 
Cze
mam zrypany humor, wczoraj dlatego też się nie odzywałam... znów mamy cyrk na kółkach oczywiście chorobowy - kaszel szczekający i katar u Hanki, do tego skacząca temperatura, ale tak dziwnie, że w ciągu 10 min. ma wartości od 36 do 39 ... :szok::wściekła/y: Powoli dostaję na główkę.. mam nadzieję, że zapowiadana zmiana pogody wyjdzie nam na dobre...
Martolinka - trzymam kciukasy.
Ania - dobrze, że podróż ok.
Maxwell - jednak chłopy są bezproblemowe..:szok:
Lecę dalej , bo czas goni.
Edit. Oczywiście maxwell gratki dla brata i bratowej
 
Maxwell gratuluje nowego cżłonka rodziny


Ana wspólczuje Wa nowych chorób. Ta gorączka faktycznie bardzo dziwna.
Jak się teściowej wiecowanie udalo??? :-)

Mamajulii i Lotka fajnie, z emoglyscie sie spotkac.

Martolinka na która ruszasz do szpitala? Domyslam sie jak bardzo musisz byc zniecierliwona. W kazydm razie powodzenia kochana

Jakos od wczoraj nie mogalm sie odezwac. Czytałam ale nie moglam sklecic nawet 1 sensownego zdania.
Wrócilam wlasnie z zakupow i jestem padnieta (mimo, ze podjechalam z tata samochodem, bo akurat do banku jechal) generalnie robie dzis 2 kroki i padam :-(widocznie żadna pogoda nie jest dla mnie dobra.
Mam dzisiaj troche sprzatania na balkonie '(siedzaca robota) to chyba ubiore Michał i bedziemy udawac,z ett spacer, bo nie mam sily. Przelecial sie troche wokol sklepow po kaluzach, musi mu wystarczyc. Biedny jest przeze mnie naprawde.
 
reklama
Jak na razie tel. z przedszkola nie ma, więc liczę, że jednak u Hanki to reakcja na zmiany temp. i nie tylko.
Kikolek - co do teściowej to jak zwykle zakręcona w sobotę składała życzenia imieninowe małżonkowi, które ma w środę :-D:-D... informowała nas jak jedzie, jakoś nie udało nam się spotkać ;-), wyjeżdżali stąd koło 19. Chyba zadowolona, nie wiem jak jej oko. Ty odpoczywaj kobieto zamiast zakupy robić, ta pogoda też "cudowna" rano tu lało, teraz słonko, zapewne znów duchota się zrobi...:szok:
Lotka - mam nadzieję, że to "ciepełko" nas nie otumani doszczętnie.:-D:-D
Mi by się przydała kołderka i sen
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry