reklama

Listopad 2009

Lotka - my mamy kombi i przy 2 dzieci to jeszcze dokupiliśmy bagażnik dachowy, bo tyle zawsze wdszystkiego wożę. :szok:Może jestem nadgorliwa matka, ale ciuchów dla nich biorę tak by mieć co najmniej kilka na dzień kompletów ( szczególnie przy nauce nocnikowej ), nocnik braliśmy, nie mówiąc o wózkach-spacerówkach zabawkowych i jeździkach... tak by miały do wyboru .:zawstydzona/y: Niestety znam moje kobitki i wiem , że szybko się nudzą jedną rzeczą.
Myślę nad kupnem auta dla siebie, w razie sytuacji podbramkowej, jakaś choroba, szybkie przemieszczanie itp. Niestety mnie gubią odległości i widzę ile mam zaoszczędzonego czasu jak jeździmy autem... wygodna się zrobiłam..:-D:-D
Kikolek - super, że mama ma chęc na pomoc ;-), a rozumienie chorób dzieci i kaszlów to dla niektórych to trudna sprawa.
u nas najgorzej jest, jak jedziemy tu do tesciow. bo to od razu zawsze jest wyprawa na pare tygodni albo na miesiac, z tym ze ja biore duzo ubranek, a nocnik czy wanienke to tutaj mam kupione. teraz doszedl nam rowerek, a potem jeszcze wozek dla mlodszego, wiec bedzie ciezko :-) no i obowiazkowo musza byc Toma miśki - chyba z 10 :-D no ale jak ma nocne koszmary, to sie musi nimi poobkladac i sie dopiero uspokaja "prawie jak w domu"... zagladalam wczoraj do tego kombi i ma bagaznik prawie 2x wiekszy niz mamy obecnie wiec mysle pozytywnie pod tym wzgledem ;-)
 
reklama
Kilolku schody są zrobione tzn most już ....chyba ze chodzi Ci o schody z peronu ale to zjazd jest... ja z Igim po Was przyjdę i Ci pomogę z wózkiem;-)

a ja myslałam ze to u Ciebie ten zlocik w Grodzisku ale jak mas zochote przyjechac to spoooko ;-)dziaciaki się wyganiają
 
hej :)
dziewczyny, a gdzie się spotykacie w Wawie, bo jakoś nie doczytałam się ? Ja nie wiem czy w majówkę będe mogła bo bedą u mnie rodzice, ale dajcie jakieś szczegóły :)

Ana, no to rzeczywiscie stres... Kurcze mnie dobija to, ze nie jezdże, ale no nie mogę się przemóc... My mamy Skodę Octavię kombi, a parking nasz jest tak mały że mój mąż wyjeżdża z niego chyba wykonując ze 20 manewrów. I to mnie własnie wkurza, bo M o ten samochód dba strasznie, każda ryska spędza mu sen z powiek wiec ja sobie nie wyobrażam jak mam nim jeździć.
Ja mam do samochody podejscie włoskie - ma jeździć, a to, ze jest poobijany to sprawa wtórna :). Więc wniosek jest taki, ze żeby jeździć musze meić swój samochód :)
 
Kilolku schody są zrobione tzn most już ....chyba ze chodzi Ci o schody z peronu ale to zjazd jest... ja z Igim po Was przyjdę i Ci pomogę z wózkiem;-)

a ja myslałam ze to u Ciebie ten zlocik w Grodzisku ale jak mas zochote przyjechac to spoooko ;-)dziaciaki się wyganiają
tak? o a ja zrozumiałam, ze to u Was. O kurcze :zawstydzona/y:
Strasznie Was przeprszam ale nie wiem czy byłabym w stanie podjać taka ilosc gosci :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:

Edit: cLeo ja wózka nie uuzywam, bo nie wolno mi pchac a i tak bym A. zabrała, bo sama sie boje, ze gdzies zaslabne po drodze.
 
Ostatnia edycja:
Wreszcie usiadlam na czterech literach, Mlody wlasnie poszedl spać.
Mąż też spi ale po 15 wstaje bo jedzie ze znajomymi na lotnisko a potem od razu do pracy na 18:30:tak: skonczy kolo 1 w nocy i weekend:-)
Ciekawe ile razy mnie wkurzy przez te 3 dni co bedzie w domu:-D

Obiad zrobilam i na dzisiaj mam dość:zawstydzona/y: moja kondycja mnie przeraża, naprawdę. Wczoraj wieczorem jak kuba poszedl spac posprzatalam dom a dzisiaj nie mam na nic sily wiec odpoczywam. Wieczorem muszę spakować torbę, wszystko przygotowane wiec wrzuce do torby i niech czeka:tak:

matko jaka mam zadyszke, kilka razy weszlam po schodach, zeszlam i mam dość:szok:

ciekawe jak uMarty i jak Antek, pewnie jutro juz wyjda do domu jak wszystko jest w porzadku a na pewno jest:tak:
 
Lotka no to udanego grilowania Wam życzę;-) a u nas wlasnie padalo a teraz piękne slonce, ciekawe czy uda mi sie z Mlodym wyjsc na spacer jak wstanie. Chociaz dzisiaj nie mam naprawde sily:zawstydzona/y: i najchetniej posiedzialabym w domu
 
Agrafka, to masz widzę podejście jak mój S.;-) Ja tam może nie przesadzam może z wyglądem auta, ale jakbyście widziały nexię Seby, jak jeździł do mnie na randki:szok: - raczej nikt by nie mógł powiedzieć, że "poleciałam" na auto:-D:-D
Polaa, biedna..jeszcze troszkę..Dasz radę:tak:
Lotka- udanego grillowania i czekamy na fotki i mamusiek;-):-)

A myśmy wróciły ze spacerku, mała wypiła mleczko, duża zjadła serek, a ja się biorę za obiad;-)
A na spacerku - myślałam, że nie wyrobię;-) Odważyłam sie wyjść bez wózka dla Marty, tylko ją zachustowałam..no i idziemy. Po drodze weszłyśmy do Biedronki, po banany, bo wczoraj zużyłam do ciasta..W drodze powrotnej Marysia krzyczy "siku":szok::baffled: Ja zachustowana, dom w miarę daleko, ale dałyśmy radę. Jak ktoś nas z boku obserwował, to musiał mieć niezły widok: kupka z trzech bab:-D:-D
Ok, zmykam robić obiad..
 
reklama
Lotka - to mam nadzieję, że teraz foty będą;-);-)
To kobity gdzie się spotykamy? Ja mogę przemieścić się wszędzie...;-)
Ale mi się nic nie chce... Gosia kłusuje na ogródku, muszę lecieć wrr.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry