reklama

Listopad 2009

Ojj w Ursusie w zasadzie ten plac zabaw na Wojciechowskiego największy, ale ... słoneczny na maxa, koło cierlickiej ( soskowskiego/spisaka) jest park czechowicki - wiecie drzewka, ławki , staweczek kaczuszki i plac zabaw, ale malutki. Nie wiem czy w nim coś będzie 1-3 maja, muszę na słupy popatrzyć ;-), tam jest muszla koncertowa. Małe placyki są przy Parku Achera i przy kościele na Zapustnej. Naprzeciwko Wojciechowskiego też jakiś park, ale nie pamiętam czy tam jest placyk zabaw i jak z cieniem.. To tak na szybciocha co mi przyszło do głowy.
 
reklama
maxwell juz w lipcu? :szok: alez ten czas leci

ana tam gdzie piszesz 9to ostatnie miejce) to chyba slaboz ceniem i raczej placu zabaw nie ma.
ja sie poddaje, nie mam pomyslow
 
hej,

jak ja Wam zazdroszczę pogody, u nas pada, wieje, masakra jakaś.

etna dzieki za wiadomość, super, ze dzisiaj wychodzą:tak:
Może Marta dzisiaj już cos do nas napisze:-)

Ale fajnie macie z tym spotkaniem Dziewczyny;-)

Ale nuda, Młody śpi, maż naprawia z gościem piec, oby naprawili.
 
Padam na twarz, gorąc jak diabli była, organizm musi się przestawić, dotleniłam się. Nie ma sił, padam na przysłowiowy ryj, więc nie będę smęcić i idę spać...;-) Mam nadzieję, że martolinka już w domu, szczęśliwa i Antonio zadowolony.
Trzymajcie się.;-)
 
Witam wieczornie

Też mam nadzieję, że Martolinka z Alą juz w domu. Nie chce pisać i im przeszkadzać na pewno jutro da znac, teraz musi się wyspać i synkiem nacieszyć. Ala wczoraj w nocy po szczepieniu nie spała od 23 chyba do 4 :szok:, więc dała Marcie troche popalić, chodz Marta mówi że nie czuje się zmęczona to w domu pewnie wyjdzie to zmęczenie.

Ja byłam dzisiaj z Pawłem na kontroli i dalej musimy się inhalować przez tydzień, kaszel nie daje za wygraną :wściekła/y:chodz stracil juz na sile. Najlepszy był numer jak pozniej sie dowiedzialam że matka z dzieckiem z ospą siedziała z nami na poczekalni :baffled::eek: myslalam że oszaleje jak to uslyszalam. Moja pediatra postanowiła zaszczepić Pawła na ospe w Poniedziałek (mowi że ma na to 72godz od czasu kontaktu dziecka z ospa) Nasza szczepionka czeka juz w lodowce u nich od tygodnia no i w koncu sie doczeka.

Zaliczylam dzis 2 godz na silowni i jestem pozytywnie zmęczona:tak: to mi dobrze zrobiło na koniec tygodnia polecam tym które mogą
 
hej dziewczynki :)

ja oczywiscie tez mam nadzieje, ze marta juz w domku i zenoc bedzie spokojna.
my dzis pojechalysmy z Ala na plac Wilsona na plac zabaw.Plac jest fajny,Ala go lubi bo jest dużo zabawek na tartanie dla maluchów ale dzis sie przekonalam, ze nie ma tam ani kawalka cienia...
bylismy 2 godziny, Ali slonce nie przeszkadzalo, a ja myslalam ze padne. Chyba dopóki jestem brzuchata nie odwaze sie kolejny raz am wybrac, ufff.....
 
Wpadłam zobaczyć czy są jakieś wieści od Marty, tez mam nadzieje, ze juz w domku i jutro napisze do nas:tak: jestem bardzo ciekawa jak Antek zareagował na siostrę.

Padam po prostu, moje nogi znowu spuchnięte:-(
 
reklama
Padłam szybko, w nocy przeniosłam się do kobit i .... od 5 miałam cyrk obudzeniowy wrrrrrrrrrr.
Teraz jestem na etapie porządków. Trzymajcie się, mam nadzieję, że ciężarówki dzisiejszy dzień spędzą super, zdrowotnie będą ok, a martolinka odezwie się szczęśliwa z domu.;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry