reklama

Listopad 2009

Witajcie,
wpadam na chwilkę;-)do mnie to niepodobne , ale uwierzcie ,że muszę sobie zorganizować mój poukładany plan dnia na nowo:cool2:ale już nad tym pracuję /pracujemy:tak:

Zadnych porodów wiecej , cesarki juz na pewno. SN to jazda z bólem na maksa , ale jakoś potem łatwiej. Latam jak fryga i gdyby nie szwy i zawroty głowy zapomniałabym co sie działo..

Antek nie zauważył mnie jak wrócił , do Ali jest milutki. To tak ogólnie . Napisze potem wiecej.

Super ze juz jesteście w domku. A plan dnia szybko sie poukłada. Jeszcze raz ogromne GRATULACJE. :-)

U nas upał, upał i jeszcze raz upał. Nie jestem przygotowana na taka pogodę :szok:;-):-D
Banana z checia odstapie troche słoneczka ;-)
Etna zdrówka i zeby mąż szybko wrócił.
 
reklama
dziekuje dziewczyny za checi odstapienia odrobiny slonca :-) u nas dalej leje. jak w biblii: padalo 40 dni i 40nocy.... dzialka dalej zalana czesciowo. wlasnie wrocilismy, mloda byla w gumowcach i cienkim nieprzemakalnym kombinezonie na snieg :-D przynajmniej byla sucha jak umazala sie blotem od stop do glow
jutro szykuje sie baaardzo dugi dzien w pracy, nie znosze tego
dobra, koncze narzekac, koncze kawe i musze chate troche ogarnac

martolinka, mowisz,ze sn lepszy? chyba sie zgodze, choc nie mialam cesarki, a bol byl nie do ogarniecia. jak ktos nie rodzil sn to nie wie, jak to boli :tak: ale nie chcialaby cesarki. dobrze,ze juz jestes w domu. a moge zapytac,czemu nie chcialas transfuzji? chyba nie z powodow religijnych, bo ty chyba malo werzaca, z tego co kojarze? oczywiscie, mozez pominac ta pytanie milczeniem :tak: a pytam, bo sama mialam kiedys 2 transfuzje, jak dostalam krwotoku i moze sa jakies zagrozenia, o ktorych niewiem.

kilolku, odpoczwaj, poki mozesz, tak samo ana, nalezy wam sie :-)
biedna etna, twoj maz ciagle w rozjazdach :sorry2::-(
 
ja sie bardzo chetnie podłacze do pytnia o transfuzje ;-) bo etz mnie to nurtuje tylko wstydziłam się zpytac :zawstydzona/y:
u mnie lekrz wspominl o mozliwosci trnsfuzji po porodzie a ja tak nie zstnwilm sie nd tym glebiej, a moze powinnam
 
Nie wiem co było powodem u Martolinki, ale ja miałam podobną sytuację, a właściwie identyczną. Jak urodziłam to miałam krwotok i nie mogli zatamować. No ale jakoś się udało, rano jak chciałam podnieść się z łóża to chwili nie ustałam tylko od razu zaliczyłam podłogę i też mnie namawiali na przetaczanie. Ja też się nie zgodziłam, bo przy takim zabiegu bardzo łatwo o zarażenie wirusowym zapaleniem wątroby typu c, bynajmniej był taki przypadek w szpitalu, w któym rodziłam. Jak się zapytałam położnej co ona mi radzi, to po cichu powiedziała, że dobrze zrobiłam odmawiając.

BANANA szkoda, że u was tak pada, przesyłamy promienie z wielkopolski :tak:
 
hej

ja w robocie byłam dziś 9 ha i padam na ryj jak koń dosłownie...jak w piekle :no:mam teraz wieczór dla siebie samej bo Igi u DZiadków z tatusiem...jutro tez 9 h jak nie wiecej i chyba wykituje ....juz wolałam jak było zimno..żadna atrakcja siedziec w robocie w tak piekny dzien:-(

MArtolinka super że w domciu jesteś:-) a jest gdzieś fotka małej Ali ???
 
Kobitki przeleciałam tylko listopad i bardzo dziękuję za Wasze kciuki, życzenia i dobre słowa;-)
Jeżeli chodzi o transfuzję to bałam się zarażenia wirusowym ... too czym pisała pathanka;-)

Bede bardzo egosityczna ciotką i uciekam już;-)dobrej nocy dziewczynki
 
Witajcie,
wpadam na chwilkę;-)do mnie to niepodobne , ale uwierzcie ,że muszę sobie zorganizować mój poukładany plan dnia na nowo:cool2:ale już nad tym pracuję /pracujemy:tak:

Zadnych porodów wiecej , cesarki juz na pewno. SN to jazda z bólem na maksa , ale jakoś potem łatwiej. Latam jak fryga i gdyby nie szwy i zawroty głowy zapomniałabym co sie działo..

Antek nie zauważył mnie jak wrócił , do Ali jest milutki. To tak ogólnie . Napisze potem wiecej.
super że wsio ok, ogarniesz sytuacje szybko...zobaczysz...mi łatwiej było przy 2 jak po 1,szybciej sie wbiłam w życia codziennnego

Kobitki przeleciałam tylko listopad i bardzo dziękuję za Wasze kciuki, życzenia i dobre słowa;-)
Jeżeli chodzi o transfuzję to bałam się zarażenia wirusowym ... too czym pisała pathanka;-)

Bede bardzo egosityczna ciotką i uciekam już;-)dobrej nocy dziewczynki
to i tak wielki szacun ze masz czas i siły tu zaglądać....
 
Witajcie wieczorowo ale mamy upały, ja jestem zachwycona :tak:

Marta i ja Cię witam na forum :-) super, ze jestescie już w domku niech Ala rośnie zdrowo.
Jeżeli chodzi o transfuzję, gdybym mogła wybierać też bym nie chciała jej mieć. Np. Hiv jest moją fobią ogromną i mimo ze krew jest badana itd ja podziękowałabym. Marta zdrówka!
Ja podczas porodu straciłam bardzo duzo krwi, wszędzie było jej pełno od przyjazdu do szpitala i mojego zbadania. Ale potem wszystko wrociło do normy nawet zelaza nie musialam długo brać, wykupiłam 2 fiolki z proszkami a wzięłam tylko może jedną i morfologię mialam idealną.

Oli dzis od 8 na dworzu do 19,30 padł o 20 po dniu pełnym atrakcji. Cały dzien gdzieś i coś, pociągiem, autem itd Dzień super. Na termometrze u mnie było w cieniu 30 stopni ale jest cudnie.
Zasiadłam z męzem do kolacji i delektuję się wszystkim dookoła. Zaraz lecę do mamy na dól po cieplutką szarlotkę.
 
reklama
Marta dokladnie tak jak Sawi pisze szacun że w ogóle do NAS wpadłaś :-) wypoczywaj ,buziole dla Antka i Alusi :**** jak znajdziesz chwilkę zmien sobie suwaczek hihi;-)

a ja zamiast iśc spac buszuję po sieci....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry