reklama

Listopad 2009

Hej hej:-)
Martolinka witaj z powrotem!!!Twoja córeczka jest przecudowna!!!!Powodzenia w ogarnianiu wszystkiego, ale myślę, że szybko dasz radę!:-)
Kilolku..biednaś Ty..jeszcze troszeczkę i Zuzia będzie z Tobą:tak:
A jak reszta ciężaróweczek daje radę?

Ale upały!!!:szok::-) Myśmy wczoraj byli u moich rodziców na działce, tata zrobił grilla, obżarłam się jak bąk!!:zawstydzona/y::-) Marycha szalała z kuzynem - brudna była co nie miara:-D:-D
Teraz S. wziął obie dziewczynki do swojej mamy, a ja odpoczywam;-)
Miłej niedzieli kochane!!!
 
reklama
Cześć dziewczyny, u nas też bardzo ciepło. Nie mam dziś pomysłu jak spedzić ten piekny dzień, muszę coś wymyślic ;-) W ogóle chciałabym przez ten długi weekend gdzies pojechać, coś zobaczyć. Znacie jakieś ładne miejsca godne polecenia??

Maxwell i jak poszło ogladanie mieszkan??
Kilolek już niedługo bedziesz tulić córeczkę. Trzymaj sie
Cleo współczuje upału w pracy.
A gdzie zniknęła MamaMarcel??
 
Ja właśnie skończyłam sprzątać - wiem, wiem, że niedziela, ale jakoś tak bez dzieci lepiej się sprząta;-)
Ilona, w ten piątek obejrzeliśmy trzy mieszkania. Dwa na wieżowcach i jedno na blokach - wszystkie mają 3 pokoje, ale są różniste. W jednym mogłabym zostawić serce - mieszkanie super urządzone, ładny balkon i jedno dodatkowe pomieszczenie, które szłoby przerobić na pokój..kosztuje 185 tys., więc nawet nie najgorzej, ale mój się waha..i znając życie, pewnie przejdzie nam koło nosa:-( Dla niego minus tego mieszkania to to, że jest to wieżowiec (8 piętro)..hm..zobaczymy. Ta pośredniczka, która wyszukała nam te oferty, była potem u nas i wyceniła nam mieszkanie na 156tys., więc nawet tak dużo byśmy nie musieli dopłacać..
Ale gorąco...:szok:;-)
 
gosiulekk biore mgnez od dluzszego czasu. Na poczatku były problemy z glowa, bolala non-stop i ledwo zylam ale co bylo robic a później przeszlo i niedawno okazalo sie, ze mam duze niedobory magnezu mimo ze biore maxymalna dawke, nie przyswaja sie, wiec i glowa nie boli. Tzn nie bolala, bo do wczoraj wieczora caly czas mnieie boli i jak przeczytałam, ze pytasz o glowe to zzrobilam wielkie oczy - telepatka czy co??? :-D

ilonka a w jakie rejony bys chciala jechac???

sawi maz to mi ze szczescia wykituje :-D

maxwell bardzo interesujaco brzmi opis tego mieszkania. A czemu maz sie waha? tylko z powodu 8 pietra?


Mam skonczone 36 tygodni. Odstawilam no-spe, od jutr herbatka z malin i skakanie na piłce. Niech sie dzieje co chce. Wyobraźcie sobie, ze zaczynaja mi sie robic rozstępy na stoopach :szok:

ach drogie Warszawianki, bardzo mi przykro i wstyd, bo wychodzi, ze znow nawale. :zawstydzona/y: MAz kategorycznie zabronil mi gdziekolwiek jechac. Chyba powinanam sie czasem psluchac. :-(
 
Witajcie

Ale upał...u mnie ok 9-10 było w cieniu ponad 30 stopni. Tak wiec tylko wstalismy, ogarnęlismy się i smignęlismy na działkę do tesciów. Oli ok 14.30 wybiegł z piaskownicy i pobiegł do domku mowiąc ze idzie na drzemkę, odpoczął 5 minut i wstał. Potem bawił się z 7 latką opowiadając jej o wszystkim. W domu bylismy ok 18 i ledwo w aucie powstrzymalismy malego zeby nie usnął. Miał zasnąc w domku ok 19, ale ja pojechalam do sklepu a mąż mi zrobił "dobry uczynek" i rozpalił w piecu w kuchni zebysmy mieli ciepłą wodę. Efekt był taki ze zadymił całą kuchnię, aż była biała w srodku, dom cały i zamiast usypiac małego musielismy uratować chałupę a potem wszystko posprzatac. W kuchni nam jeszcze smierdzi, wszystkie szafki są do wymycia, narazie ogarnęlismy z wierzchu a jutro mam pełne ręce roboty. Oli zasnął o 21 jak tylko przylozył głowkę do poduszki.

Kilolku wspołczuję! Jeszcze troszkę :-)

Wiecie ja się przymierzam do kolejnej ciązy ale jak sobie przypomnę moj wielki brzuch (przytyłam ok 22 kg) i kłopoty ze spaniem to powątpiewam. Pamiętam jak leżąc na boku wszystko mnie ciągnęło, kiedy ja lezałam na boku Oli też jakos tam spływał i efekt był taki ze jak chciałam wstać najpierw musialam polozyc sie na plecach zeby Oli znowu się wyrównał a dopiero potem wstać. Bardzo często leżąc na boku mialam krzywy brzuch, mam parę zdjęc takich, jak ufo wyglądalam. Cały Oli przemieszczał sie wtedy na jedną stronę. Pokazywalam kolezance to byla w szoku, ona tak nie miala. Spanie dla mnie było mega męczące.

Ana, wiesz co u Mamy?
 
Witam!!!

Paweł wczoraj byl na powietrzu tylko godzinkę a taka ładna pogoda byla :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:, ale ja mieszkam w lesie i cos musi strasznie pylić, bo kaszel i katar chciał go zadusić.

Dzisiaj oczywiscie sami :baffled: pojechalismy do kościólka (ludzi malutko:szok:, pustki, pawel wszystko dokładnie widział i siedział grzecznie), potem szybkie zakupy (kupilam sobie w końcu dwie pary spodni dresowych, bluzę, kilka bluzek, bieliznę, sweterek itp drobiazgów - w koncu sobie!!!!) No i po zakupoach zrobilismy sobie z Pawlem wypad do Sopotu:happy:, Paweł zasuwał na swoim motorku (taki do odpychania) obowiazkowo kask (nawet spac chcial w nim iść), smigal na nim aż miło mase kilometrów zrobiliśmy :szok:. Na plazy ogladal statki lornetką, wszystim się chwalił nowymi okularami, podziwialiśmy konie galopujące brzegiem, ładnie zjadł obiad i obowiązkowo gofry z cukrem pudrem. Nie myślałam że tak miło sami spędzimy ten dzień. Czułam że morskie powietrze mu dobrze zrobi, dzisiaj zero kataru i kaszel tylko jak zaszybko mi smigal na tym rowerku. Naprawdę warto pobyć ze swoim dzieckiem sam na sam (jaz na jakiś czas;-)). Wyszlismy z domu o 10 a wrocilismy przed 19 :)

Kilolku trzymam kciuki żeby atak na Zuzię zadziałał jak najszybciej ;-).

Cleo jak dobrze że masz takich fajnych dziadków, możesz spoojnie iść do pracy.

Nie wiem czy wam mówiłam ale mój mąż dokupił kilka nowych zwierzaków do naszego akwarium np przezroczyste ryby (ledwo je widac) i jeszcze dwie żaby :szok: (mamy już krewetki i raki - jak mogło żab zabraknąć :confused:).
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
cześć:-):-):-):-)

ale upał REWELACJA :-D
uwielbiam taką pogodę cały dzień na polu mama zadowolona to i dzieci też;-)

pojechaliśmy dzisiaj do Pszczyńskiego parku... wszystko super ale stoisk z chińszczyzną... masakra a moje dzieci wszystko by oczywiście chciały...

no i w końcu sezon grillowy można rozpocząć

maxwell super brzmi to mieszkanko na 8 piętrze:tak: mielibyście wtedy 4 pokoje??

martolinka dzielna jesteś ogromnie:-) a dzień sobie na pewno doskonale rozplanujesz jeszcze raz GRATULACJE

kilolku 3mam&&&& za szybkie pojawienie się Zuzi

cleo współczuję tylu godzin w pracy... w taką pogodę no ale najważniejsze że ją masz za rok ponarzekam razem z Tobą :tak::tak:

etna ale mieliście udany dzień a morza zazdroszczę okrutnie:zawstydzona/y:
 
wow Etna zazdoszcze takiego akwarium, wrzucalas gdzies morze zdjecia ?
kilolku, trzymam kciuki za wyganianie Zuzi, ja natomiast zaciskam nogi bo chciałabym urodzi w urodzic w czerwcu jak bedzie moja mama... A mnie głowa też strasznie boli od piątku, to znaczy mam taki migrenowy piekący ból lewej strony glowy i twarzy :(

maxwell, ja z obserwacji znajomych i swojego doswiadczenia wiem, ze przy wyborze mieszkania nie warto ogladac zbyt wielu, bo tak mozna do śmierci :). My kupiliśmy chyba 4-te czy 5-te z obejrzanych mieszkan - ustalilismy sobie kryteria, ze ma byc w dobrej lokalizacji z dobrym rozkladem, moze byc do remontu i jak tylko weszlismy rozklad nam sie spodobal. Ja mieszkam w wiezowcu z 1991 rok, 3 pokoje, 68,5 m2 i uwaga, kosztowalo... 460 tys !! Takze w wawie są takie ceny :/
Mamy do tego miejsce parkingowe na takim zagrodzonym parkingu zarzadzanym przez mieszkancow i schowek na pietrze do wlasnej dyspozycji. Kazde dodatkowe pomieszczenie jest na wage zlota bo my mimo schowka i tego ze mnostwo rzeczy wywozimy do tesciom caly czas sie nie mozemy ze wszystkim zmiescic...

Ula, ja moge powiedziec tylko ze moim zdaniem w sensie samopoczucie druga ciaza jest duzo trudniejsza od pierwszej. Ja przytyłam niewiele, teraz moze ze 12 kg, brzuch mam mały a i tak jestem cala obolala, kregoslup boli mnie bardzo, jest mi slabo tak ze nawet przy muciu zebow musze przysiadac na krzesle. I do tego dochodzi stres, ze nie chce trafic do szpitala bo przeciez Ala i to, ze w razie jakiejs awarii np. zaslabniecia gdzies na placu zabaw nie mam tu w okolicy nikogo kto by mi pomogl.


Bylam dziś z Alicją na placyku, oczywiscie zero cienia, wiec myslalam ze nie wyrobie. Ala Alusia nie zrażona no i wypatruje juz dzieci do zabawy. Przyszla taka dziewczynka 2lata 9 miesiecy i bawily sie w piaskownicy. Siedze na ławce i nagle słysze glos Ali -nie moglam uwierzyc bo pierwszy raz slyszama ja jak rozmawia z innym dzieckiem w piachu i sie bawi. Rozmawialy sobie o robieniu babek, Ala mówi "nie koge tu postawic bo sie wysypie i co bedzie?"
moje kochane malenstwo jest juz takie duze !! :))))))

W domu za to ze zmmeczenia zrobila afere o to ze chce kiwi, mimo, ze zjadla jedno krzywiac sie bo niedojrzale. ja robilam obiad i slyszalam to biadolenie "chciem kiwi, chciemi kiwi", ale ze sie nie nasilalo to nie reagowalam. Nagle ucichlo - wchodze, a Aluś śpi na dywanie :))))))))))))))))
 
reklama
Czytam Was oczywiście, ale .. jak tylko chcę coś zrobić przy komputerze sępy się zjawiają, dziadkowie mają sto pytań do , a potem już jestem zmęczona na maxa.
Poza tym znów mamy jakiegoś wirusa, bo Gośce wzrasta temp. jak Hance tydzień temu i jest "wesoło", pogoda też dobija, u mnie w chałupie sauna....
Martolinka - szybkiego wypracowania wspólnego porozumienia z Alą;-)
Kikolku - pocieszę cię, że mimo tego , żem nie brzuchata jestem niestety spuchnięta, mam zawroty łba i ogólnie czuję się do ....:wściekła/y: :zawstydzona/y:Także w ogóle nie masz co się przejmować spotkaniem, bo też bym była nieobecna duchowo, ino ciało by dogorywało....
Maxwell - to dobrego wyboru, byście nie musieli dużo dokładać, robić w nim itp;-)
Etna - takie sam na sam z jednym dzieckiem jest super, zazdroszczę ;-)Akwarium się pochwal, bom ciekawa.:laugh2:
Do Mamy dziś stuknę. Z;-)nikam na inne wątki
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry