reklama

Listopad 2009

Hej!
Kurde zasnęłam wczoraj po 21! mąż przyszedł około 23, tylko otworzyłam jedno oko zobaczyć kto mi się do łóżka ładuje :-D i spałam dalej! ale budziłam się tak co 2 godziny (było mi gorąco) więc jakoś rewelacyjnie sie nie wyspałam!
w dodatku dziś dowiedziałam się, że musimy się wyprowadzić na 3 miesiące! :szok: miasto robi generalny remont naszej kamienicy. najpierw mieliśmy mieszkać, a oni mieli remontować, ale okazuje sie, że nie da się remontować z lokatorami :wściekła/y: wściekłam jestem, bo akurat mi się chce na 3 miesiące wywozić graty, a potem je zwozić! :wściekła/y: w sumie większość mebli idzie na wymianę, ale mimo wszystko ciuchy, rzeczy z kuchni zabrać trzeba, a tu jeszcze Martyna na głowie! no po prostu super! i za 3 miesiące powrót! :wściekła/y: zachwycona ejstem jak diabli tymi pomysłami! :wściekła/y: i gdyby nie Martyna to bym się napewno nie wyprowadziła, ale nie będę ją narażać na ten syf, kurz i hałas. miała siedziec z moją mamą na działce, ale nie chce beze mnie :-( płacze, że tęskni!
jutro musze iść do administracji i do urzędu miasta o lokal zastępczy na te 3 miesiące! ciekawe co nam dadzą? znając życie to nic ciekawego :wściekła/y:
zła jestem :-(
 
reklama
Gawit współczuję! Ale są też pozytywy - dzięki przeprowadzce pozbędziesz się mnóstwa niepotrzebnych, a zapomnianych rzeczy i jak przez to wszystko przebrniesz będziesz mieć super porządek w domu po tym całym remoncie :-) no i piękną, wyremontowaną kamienicę :-)
 
gawit no wyobrażam sobie co Wam dadz na te 3 miesiące :szok: baraki jakies brrr

riolcia no *******nięta jakas ta matka! a kurde teraz takich pełno. Ja bardzo rzadko zwracam uwagę innym dzieciom, bo się zwyczajnie boję innych rodziców. Czasem potrafia tak naskoczyc że człowiek ma ochotę uciekac.

Dziunka
Kuba pije ze 2 litry dziennie to spokojnie, a jakbym pozwolił caly dzien pić soczki to by pił więcej. wolno mu wypić 2 soczki w kartoniku w ciągu dnia a poza tym dostaje do picia wodę smakową. A Michał niestety wypija w ciagu dnia ok 200ml jedynie, a w upały ok 500 i za nic nie mogę go zmusić by pił więcej. Już nawet przed jedzeniem, jak wiem, ze jest głodny daje mu najpierw picie ale o nie pomaga

agrafka no cos Ty co to za znajomi by byli jakby sie obrazili że macie zywe dzieci

ja dzis padam na twarz. Byłam rano w kinie. Film ładny (służace) ale zdecydowanie za długi (2,5h) oczywiście nie ma to jak moja "wieś" musiałam po rozpoczęciu seanu isc do kasy i przypomnieć, ze to seans dla mam - żeby zapalili światła i ściszyli, bo jakoś zapomnieli. Fakt, ze tylko ja byłam z dzieckiem a prócz tego 5 emerytek. zadowolone nie były, choc nie wiem czemu, bo wcale cicho nie było, a mogły przeciez isc na nastepny, normalny seans no ale na normalny są droższe bilety. Zuzka tak średnio, pierwszą godzine marudziła,wiec ją nosiłam, potem spała ale bardzo niespokojnie. Ja wrociłam z ogromnym bólem glowy, moze od zadzierania jej z pierwszego rzędu i boli nadal. Po powrocie wściekłam się nieziemsko, bo się okazało, ze teść przyszedł w między czasie szafe naprawiać. Nie uprzedził, wiec nic nie naszykowałam ale jemu to nie przeszkadzało, rozłożył się w sypialn, zdjął drzwi i zaczął je w tej sypialni przycinać. Wióry były doslownie wszędzie i to warstwa gruba na centymetr - w ubraniach w szafie, w pościeli, w łożeczku Zuzki, w jej szufladach, calusieńka podloga. Posprzatanie zajęło mi 3 godziny :wściekła/y: z płaczącą Zuzką, bo chciała pać a ja nie miaałam jej nawet gdzie połozyć. Do tego teśc popsuł mi rolety. Kupiłam jaki cza temu trasnzy bubel na allegro, który nie pasowął i nie dzialal ale,z e jestem zmyślna dziewczynka to posiedziałam nad nimi kilka dni, przerobiłam, popoprawiałam i prowizorycznie, bo prowizorycznie ale działały. Teść popatrzył, stwierdzil, ze źle to zmontowałam i zaczał grzebać no i spartolił! i teraz się nie zwijaja, mam stałe zeciemnienie :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
W dodatku smarki nieziemskiej korby dostały, bo ciocia, która z nimi zostala, miala ich zabrac na dwór ale NIE CHCIELI wiec puścila im bajki. Siedzieli przed tv 3,5 h!!!
jak juz zlikwidowałam szkody, ugotowąłam na biegu obiad musialam biec do biedrony, bo sie pieluchy kończyły i troszke zakupków. Koło biedronki teraz jest fajny plac zabaw nad stawami, wiec nie było przebacz, trzeba było iść. Dopiero niedawno wróciłam, nakarmiłam dzieci, mąż pomył i zapakowaliśmy do łózek. Boli mnie glowa, nogi i pół ciała, które wczoraj obiłam a poza tym padam na twarz - takie mam zadośćuczynienie za 2 godziny relaksu w kinie :wściekła/y:
 
Matko... a taki miał być fajny, relaksujący wypad. Powinni zakazać emerytkom kupowania biletów, skoro seans dla mam, to dla mam a nie dla starych bab:wściekła/y: skandal.
A co do teścia - brak słów:angry: Tylko facet tak potrafi...


edit. Słuchajcie, dziecko mnie mega zaskoczyło. Julia grała na Ciufcia.pl (POLECAM!!!!Asia to uwielbia i już czasem sama potrafi poklikać, prawdziwa skarbnica uczących gier dla maluszków i starszaków), Asia jej towarzyszyła, a ja działałam w kuchni. Potem młodej się znudziło i poszła do pokoju dziecięcego. Nawet jak tata wrócił to szału nie było. Bawila się sama na biurku ciastoliną, potem posprzątała po sobie, na końcu zamiotła :szok: a przed chwilą przyleciała przebrana w pidżamkę i powiedziała że sama łóżko swoje pościeliła i faktycznie:szok: teraz leży już u siebie i zanosi się na to że spać idzie. Kochana pipka :-)
 
Ostatnia edycja:
DZIUNKA chyba muszę to mojej Julii przeczytać , bo ona jak jej każę pościelić swoje łóżko to ona traktuje to jak jakąś kare i ciągle mi powtarza że jest jeszcze za mała żeby to robić sama i że żadna z jej koleżanek sama łóżka nie ścieli:baffled:

KILOLEK o matko to miałaś dzień - niema co.

Co do zachowania dzieci to my na place zabaw żadko chodzimy, bo dzieciarnie całą mamy koło domu a i rzeczy do zabawy też masę, ale jak się czasem atakują lub coś sobie zabierają to zawsze reagujemy ale spokojnie nie z jakimis oskarżeniami . Choć powiem wam że sama byłam w szoku jak ostatnio moja kumpela z młodych lat reagowała na zachowanie swojej córki na placu zabaw- normalnie na nic jej nie pozwalała i najlepiej kazałaby bawić sie jej samej- aż w końcu dziecko z rykiem do domu zabrała,bo mała chciała się czyimś autkiem pobawić.:szok::szok:

A ja dziś rano dzieciaki podrzuciłam koleżance i sama wybyłam na zakupki i pozałatwiać parę spraw.:happy:
 
MamaJuli u nas pewnie to jeden z nielicznych wyskoków choć zawsze są wieczorem proszone o pościelenie łóżka (ja robię rano porządek na łóżkach a one przez dzień bałaganią:baffled:) i Julka się swoim zajmuje, a Asia już mniej ;-)

My rozsypujemy zabawki w piaskownicy - chodzimy z porządną siatą - i niech się bawi kto chce :tak: myślę że to rodzice mają główny problem z pożyczaniem zabawek niż dzieci ;-)

Raz rodzice przyszli w niedzielę z córką na plac zabaw, której właściwie poza huśtawką nic nie było wolno, bo się pobrudzi!!! To chyba największa kara pod słońcem dla dzieciaka - dać zabawkę a jednocześnie zabronić się nią bawić:baffled:



U nas dziś cudnie na zewnątrz, chyba zanosi się na upał.
 
Witajcie,
dziś kolejna noc z sensacjami. Zazwyczaj kupuję mięso , wędliny w sprawdzonym stoisku , al eostatnio nie było z aduzo czasu i kupiłam pakowane mięso pocięte na gulasz. Po wczorajszym obiedzie ja i M mieliśmy takie sensacje żołądkowe , że szok. Mały jadł w przedszkolu więc jest z nim ok. My od 5 rano na nogach przy kibelku

Dziunka gratuluję Julkowego zachowania:tak:ciekawe czy tak jej na dluzej zostanie
MamaJulii udanych zakupów
 
Ale to Asia wczoraj łóżko pościeliła ;-) bo Julka to akurat robi ;-)

No to nieźle Was pogoniło!!! My kupujemy tylko w typowo mięsnych - Dominiku albo Konkolu, ale u nas jest też sklep, taki mały sam i tam okazuje się ze też mają duży wybór i wszystko świeże. Za to na Kaufland i jego mięsny reaguję odruchem wymiotnym, raz, że się nasłuchałam, dwa, że napatrzyłam na te zeschnięte uda z kurczaka i inne cuda:baffled:
 
reklama
U nas Alma ma najlepszy dział z mięsem i nigdy się nie sparzyłam. Taki typowo mięsny najlepszy u nas top Morliny.

Czy macie dla dzieci zasadzone nasionka, które były dołączone do danonków ? Ostatnio kupiłam je pierwszy raz ze względu właśnie na zasadzenie "ogródka". Nasiona są już od 2 tygodni zasadzone i nic nie widać żeby rosły
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry