reklama

Listopad 2009

To że matka nie zareagowała to inna para kaloszy. Jak np. u nas w parku w piaskownicy Asia czy inny maluch podchodzi pod takim wiaderkiem ciężkim na łańcuchu które spuszcza się w dół i ciągnie w górę to nie mam oporu przed zwróceniem dziecku, które spuszcza to wiadro, uwagi by robiło to wolniej czy ostrożniej czy przerwało na chwilę, albo jak inne sypie piachem w oczy by przestało to robić. Nigdy się nie spotkałam z oburzonym rodzicem, ale też mam to w nosie czy będzie się ktoś burzył.
 
reklama
Antek ma ostatnio fazę na galaretkę i w zasadzie codziennie robię , bo i my się zawsze skusimy:tak: ta galretka w 30 minut robi się szybko i jest bardzo smaczna;-)nawet kiwi się w niej zsiądzie
Była dziś u mnie mama kwietniowa i spędziłysmy fajnie czas- Ala pokazała się z jak najlepszej strony;-)
 
czesc dziewczyny,

ja jak wiecie jestm u rodzicow, aleczasu dla siebie mam zero. Dzieciaki daja czadu, az mi mojej mamy szkoda.
Wojtas spac mi nie daje, smoczka sobie ze mnie zrobil. ale przebudza się nad ranem z placzem wiec jestem w ciaglym nasluchu bo sie boje ze jak jedno sie rozryczy to obudzi drugie.
A spac u mnie w domu wszyscy chodza o 21.00, wiec ja nie dosc ze po calym takim dniu nie mam simy to nie wlaczam kompa zeby w pokoju nie swiecic i Ali nie obudzic.
Ala tutaj jest duzo barziej rozbrykana niz w domu, balagan.. szkoda gadac :)

generalnie jestem przerazona na myśl o naszym wyjeździe nad morze - ci znajomi z ktorymi jedziemy chyba nie wytrzymają, bo z tego co mowia ich pólroczne dziecko z tych spokojnych. Nie zdziwię się jak wrócimy skłóceni :/

Etna, przyjeżdżamy do Gdańska 17.07 :)

Pozdrawiam was i przepraszam, ale o nadrobieniu nawet nie ma mowy :(
 
Witaj Riolcia!!! opowiadaj co tam słychac w waszym zyciu, co porabiasz ??? pracujesz?

Jak widać na suwaczku u nas już jest dwójka. W rok po urodzeniu Mikołaja zaszłam w drugą ciążę a teraz Ninka skończyła rok. Dlatego tez tak długo nie bywałam na bb bo na nic nie miałam czasu. Trochę pracuję, trochę siedzę w domu - jakoś sobie musimy radzić ;-)
Witajcie,
co za noc.. zaczytałam się w książce do 23. Ala obudziła się najpierw o 2, potem o 4.30 i zarządziła koniec spania. Zasnęła o 6 a wtedy obudził się Antek.. nosz...

Zazdroszę umiejętności czytania książek w domu. Jak moje dzieci idą spac to ja odpływam razem z nimi. Na czytanie mam 12 minut w metrze :-D
Uwaga zwrócona przez obcą osobę bardziej zapada w pamięć i uczy niż uwaga rodzica. I to nie chodzi o to że ktoś ma mi wychowywać córkę.
Ale to zależy jak ta uwaga jest zwrócona i czy my mamy takie samo zdanie na ten temat. Jeżeli ja pozwalam na jakieś zachowanie to nie życzę sobie, żeby obcy robili mojemu dziecku wodę z mózgu. Oczywiście nie chodzi mi o to, że pozwalam bić, sypać piachem po oczach itp. ale np. pozwalam rysować kredą po placu zabaw co kiedyś spotkało się z ogromnym sprzeciwem jednej z mam:szok:
 
Mi chodzi o zwrócenie uwagi dziecku, nie mamie, gdy to ewidentnie w jakiś sposób krzywdzi nasze, a nie gdy robi coś tam gdzieś tam co nam się nie podoba ;-). Można to przecież zrobić z uśmiechem na ustach a nie wszczynając awanturę.



edit. Wasze dzieci też duzo piją? Bo ja rozumiem, że w upały, ale tak...? Kurcze, chyba zacznę paletami wodę do domu zwozić :rofl2: A co dajecie im do picia?
 
Ostatnia edycja:
No dokładnie tak - zwrócić uwagę a nie od razu przechodzić do ataku. Ale to już zależy od osobowości. Jakiś czas temu pewna baba wszczęła awanturę bo jej zdaniem Miki przeszkadzał się bawić jej córce - obserwowałam ich zabawę i najnormalniej w świecie bawił się z nią grzecznie. Ta kobieta ewidentnie nie akceptowała nikogo w pobliżu jej dziecka - rozmawiałam z innymi mami i podobno ciągle tak się zachowuje. Zwyzywała mojego syna od bezczelnych gnojków molestujących jej córkę :szok:
 
Hej,

riolcia witaj;-)

dziunka Kuba pije bardzo dużo:tak: cały czas słyszę: "mamo piciu".
bardzo lubi soczki ale częściej daję mu wodę, kubeczek z wodą mui stać koło łózka jak idzie spać

kilolku lepiej się wybierz do lekarza, będziesz spokojniesza.

Apropo lekarza jutro mam uwówioną wizytę na 10. Jak dzisiaj zasnę to będzie dobrze:zawstydzona/y:
 
Sorki ale się uśmiałam po pachy!!!:-D:-D:-D Co za baba!!! Co jej odpowiedziałaś? mnie by chyba totalnie zatkało. Jak tak można do dwulatka, szok!
Najpierw próbowałam normalnie jej powiedzieć, że przecież nic się nie stało - może ona nie widziała całej sytuacji? Ale ona od razu zaczęła mnie atakować, że jestem nienormalna, jak ja wychowuje dziecko itp. Ponieważ miałam na rękach zasypiającą Ninkę, która zaczęła płakać, powiedziałam jej, żeby zostawiła mnie w spokoju bo mi dzieci straszy. To ją dopiero rozjuszyło :angry: Ale widząc jej reakcję wolałam się usunąć niż kontynuować tą pyskówkę bo to i tak do niczego by nie doprowadziło. Wreszcie sobie poszła. Ale wyjątkowo niezrównoważona kobieta :baffled:ps. zanim Miki dołączył do jej córki ta bawiła się w zakopywanie lalki w ziemi - kopała z mamą dół i zasypywała bobasa o imieniu Kasia a mama mówiła "tylko nie syp Kasi na buzię bo się udusi" - normala zabawa? :no:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry