Kilolek to nie tajemnica ale ponieważ to forum nazwy firmy nie będę wymieniać :-), powiem tylko ze jest to bardzo duza i znana korporacja, każdy z nas ma z ta firmą do czynienia, pracuję w stolicy.
Kiedy mnie to niej przyjęli byłam zachwycona, myslalam ze złapałam Pana Boga za nogi. Ale......wszystko było pięknie na początku, kierownik obiecał góry, a teraz kierownik już nie jest moim kierownikiem, spadł ze stanowiska i mogę mu naskoczyć. Ja mam kierownika, ktory ma kierownika, ktory ma kierownika kierownika a nad nim jest dyrektor, to oczywiscie jeden sektor a firma jest ogromna, działy, wydziały itp. Więc nic tutaj nie wskóram.
Jestem zatrudniona jako pracownik outsortsingowy i sytuacja wygląda do teraz tak ze mam umowę podpisywaną co miesiąc, na miesiąc, z kwotą ktora miała ulec zmianie juz w sierpniu i nie uległa, mimo obietnic. Miałam zrezygnować już w tym roku ale po głębszym namyśle nie chcę zostać na jednej pensji, więc muszę pracować i na gwałt szukać normalnej pracy, z normalną umową itp. Ot tyle
A pracy szukam biurowej, marketing, reklama, dział handlowy, bankowośc, a jaką znajdę tego nie wiem.