reklama

Listopad 2009

reklama
Witam wszystkie Listiopadówki :-) Z tym orgazmem przy porodzie to jakaś masakra, jejku to chyba jeden z tych tekstów, który propaguje, jak to wspaniale być kobietą i wpisać się w tardycyjne role :-) Ja kiedyś czytałam, że szczęśliwa, kobieta - żona- matka, to taka, której przestrzenią działania jest wychowanie dzieci i prowadzenie domu, kobieta ta nie jest sflustrowana, z radością pichci obiad dla swojej połowicy, sadysfakcję sprawiają jej również takie czynności jak ................. podanie kapci :szok: jak to czytała to myślałam, że autor nie wie co pisze MASAKRA no i jeszcze teraz możemy dodać, że rodzi w szale orgazmu hehehhe
Jasne :) a ja w przedwojennej książce "Lekarz ratujący zdrowie" znalazłam tekst, że na melancholiję najlepszym lekiem jest.... małżeństwo :-D
 
Anadri nie czekaj tylko skontaktuj się z lekarzem! Ja w pierwszej ciąży miałam okropne bóle nerki i gorączke i bóle przy siusianiu i nie bylo wesoło. to może spowodowac przedwczesne skurcze. teraz też miałam juz małe problemy z nerką ale reaguje bardzo szybko nauczona doswiadczeniem! Nie chce się wymądrzać ale jak boli przy siusianiu to cos jest nie tak mierz temperaturę i kontaktuj sie z jakims lekarzem. Każdą infekcję trzeba leczyć!! Trzymaj się!! Pozdrawiam dzidzie i Ciebie!

jutro wracam do Anglii to będę się od razu kontaktowała z położną. mam kilka spraw do omówienia więc musze i tak iść.
 
Czesc dziewczyny kiedyś się już przedstawiałam ale to było bardzo dawno strasznie dużo piszecie ;-)jestem mamą prawie dwuletniej Zuzi i w listopadzie spodziewam się kolejnej córki :-)
z tym ograzmem to niezly numer mój poród nie byl jakiś traumatyczny ale żeby to było przyjemne to nie mogę powiedzieć:sorry:
pamiętam że jak uczyłam sie do jakiegoś egzaminu na studiach to wyczytałam że w Afryce jest jakieś plemie w którym kobiety rodzą bez bólu i że to kwestia nastawienie... w bardziej cywilizowanych kulturach kobiety od urodzenia są zaprogramowane że porod rowna się cierpienie
 
mamulica - o kurnaśka 1000!!!!!!!!!! kurcze mam nadzieję, że u mnie nie jest wymagana kanałówka :sorry:
Kurcze ja kiedyś jak byłam dużżżżżooo młodsza to nie wiedziałąm co to jest leczenie kanoałowe bo pirewszyraz miałam taki przypadek i powiedziałam, ze nie chcę znieczulania :szok: to był koszmar, ale przeżyłam, wiec mam nadzieję, że tym razem nie będzie kanałówki, nie będzie tak boleć i podziwianie plakatów pomoże ;-) Ale zaczynam mieć pietra wrrrr
Kanałowe jest refundowane przez NFZ w ciąży i w okresie połogu :) Ja na szczęscie chodzę do takiej dentystki, która ma kontrakt z NFZem. A znieczulenia są specjalne dla kobiet w ciąży, nie pytałam o nie dokładnie, bo "ból dentystyczny" działa na mnie odstresowująco więc świadomie się na niego godzę :-D
 
ja myslę, ze przede wszystkim nikt tym kobietom w Afryce nie każę przec na pół leżąco i na gwizdek. Moim zdaniem rodząca wie najlepiej co dla niej dobre i jesli ma ochhotę kucac (co jest najbardzej naturalną i pierwotną pozycją porodową) to powinno się jej na to pozwolić. Wtedy i nastawienie byłoby inne. Mi lekarz kretyn kazal trzymać wyprostowaną rękę w bok żeby kroplówka lepiej leciała (nawiasem mówiąc przez cąły poród zajmował się jedynie trzymaniem tej ręki), więc nawet zaprzeć się tą ręką nie mogłam, nie mówiąc juz o tym, że jak chcialam usiąść to bez słowa powalił mnie na łóżko.
 
Ja nawet miałam usuwaną 8 :), bylam tez wczoraj i mialam zabezpieczane dziąsła (kieszonki) zeby nie wdalo sie zapalenie (bardzo mi krwawia...), w wiekszosci bez znieczulen, lub taki zel dla dzieci...
ja tez nadrabiam zaleglosci... moja dent powiedziala ze jakbym nie przyszla to po ciazy po dwoch zebach pewnie by bylo... wiec borujemy i plombujemy, a 8 ktora chce wyrwac a nie leczyc - zabezpieczamy :tak:
 
ja byłam już dwa razy... ale oba obyły się bez borowania... ja to panikara jestem i biegam do dentysty co 3 miesiące...

ale moja lekarka powiedziała, że lepiej nie rwac i nie brać znieczulenie... :tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry