reklama

Listopad 2010

Witam

Moje kociska łażą po blatach jak nikt nie widzi, więc karać nawet nie mam jak. Futrzaste ślady je zdradzają, nie cierpię tego, ale co zrobic, taka natura.

Dzisiaj wygięła mi sie noga w kostce i pół dnia okropnie mnie potem bolała. Już myslałam o lekarzu i nodze przeszło. Dziwne to takie bo bolała naprawde bardzo, nawet nieużywana i tak po prostu przeszło.

Dalej nie zaczelam pakowac tej nieszczesnej torby. Jutro koniecznie musze juz to zrobic. Dzisiaj za dużo miałam na głowie ale jutro to już tak napewno :)
 
reklama
gródniweczka, jak bym ja wstawila do lazienki i zamknela drzwi.. to by je zaraz podrapala.. kiedys D poszedl do pracy i ja niechcacy zostawil w lazience to zdarla linoleum.. ale wtedy byla kilka godzin zanim ja wrocilam z pracy :) ja przewaznie krzycze do niej "zlaź!" i albo zlazi.. obrazona miaucząc.. albo przeskakuje na inny blat albo stól :)
 
Elzu - koty są charakterne, to prawda, ale jak za dużo sobie pozwolimy, to stajemy się powoli niewolnikami naszych kochanych pupilków, a tak nie powinno być. U nas konsekwencja poskutkowała. Z kolei kot moich rodziców (dokładnie kotka) robi w domu co jej się żywnie podoba, lecz z drugiej strony oni jakoś na to specjaknie nie reagują.
 
hej, pozdrawiam wszystkie chodzące brzuszki.
Ja dzisiaj mialam troche odpocząc i cos ugotowac, ale nic z tego bo teść stwierdził że trzeba u nas powykańczać parę rzeczy. 4 tygodnie urlopu mial w lato to pielił trawnik nie wiadomo po co, a teraz nagle jakies naprawy sobie wymyslil, ale żebyśmy sami zrobili to nie pozwala.
A tak poza tym to wszystko ok, im bliżej porodu tym bardziej cenie sobie samotność i mam nadzieję ze jak nasz bejbik bedzie w domku to juz nam nikt nie bedzie zawracal glowy.
 
Miałam kota w domu u rodziców- był mojej siostry więc tam został, ale potwierdzam że konsekwencja czyni cuda.
Kot dobrze wie o co chodzi, pies dla pochwały i nagrody nauczy się szybko różnych rzeczy bo chce być doceniony. A kot wie że robi coś czego nie wolno ale ma to gdzieś :) Koty są inteligentne i reagują nie wtedy kiedy my chcemy tylko kiedy one chcą. Nasza reaguje na imię - żadne kici kici- jak ktoś tak do niej woła to się patrzy dłuższą chwilę, odwraca i odchodzi. Ale nieraz można ją wołać godzinę i nic, leży na łóżku z zamkniętymi oczami... Wtedy pomaga otworzenie lodówki- ten dźwięk ją przyciąga w sekundę :) Po stole nie łazi bo właśnie mama uczyła ją zaniesieniem do łazienki- ale na chwilę i robiła głośno PSSSSSSSS!! (moja mama) później wystarczył tylko ten dźwięk i ona ona razu zeskakiwała- ale oczywiście z pełną obrazą i uciekała do innego pokoju. Teraz nie łazi nigdzie po blatach. A jak drapie coś itp. to PSS! wystarczy żeby przestała
 
Witam z rana.
Wczoraj po lekarzu pojechaliśmy do Tesco bo w lodówce nie było nic poza masłem, więc dzisiaj mam załadowaną całą lodóweczkę, żebym czasem nie musiała do sklepu po coś iść.
Co do kotów, to ja do męża zabrałam 3-letniego psiaka, mojego kota zostawiłam rodzicom, bo kotek ten na ludzkich lat 16 i nie miałam sumienia zmieniać mu środowiska. Ale jak to na wiejskiego kota przystało, przyniesie myszkę albo ptaszka co najmniej raz w tygodniu. A plus jest taki, że jak czuje potrzebę to skacze na klamkę i otwiera sobie drzwi. A na drzwiach nie ma ani pół rysy, taki jest zgrabniutki (tzn. ona :)) .
Tylko że został jej tylko jeden ząb. I niech żyje jeszcze sto lat :)
micia.jpg

Miłego dnia!
 
dzieeeeń dobry.

też mam koty. Oba doskonale wiedzą, czego im nie wolno, więc robią to tylko wtedy jak nikt nie patrzy... Próbowałam uczyć, ale lepiej wychodzi z odwracaniem kociej uwagi, bardziej skuteczne...
 
reklama
Czesc dziewczynki :*
Grudnioweczka - Nie nie mysle tak, wlasnie ja Cie za to podziwiam, bo ja nie mam tyle sily zeby negociowac z kociakami, mam nadzieje ze jak rozlozymy lozeczko to nie beda zaiteresowane bardzo. Wrazie co to P bedzie szkolil. A wlasnie tez sobie pomyslalam ze jak bym zamknela ktoras w lazience, to by mi pozwalaly wszytsko z szafek ze zlosci.
Kurde a ja dzis mam mega zły humor, od rana siedze i płacze. Mam dosc już tego leżenia. Czuje sie jak niepełnosprawny hipopotam ;/ Caly czas musze lezec:( W nocy złapały mnie skurczybyki, mialam juz na IP jechac ale przeszły. Mam juz dosc tej ciazy, juz chce Amelke na tym swiecie. Dzisiaj jak P mnie tak pocieszal i ocieral lzy to mu powiedzialam zeby zapomnial o kolejnych dzieciach, Amelka bedzie jedynaczka. Ehh ja nie wiem co to sie dzieje. Mowi sie ze ciaza dla kobiety to cudny czas. Ok tak bylo do teraz. Od niedawna dla mnie to istna katorga a nie przyjemnosc. :(
Amerie fajna ta Twoja kotka :)
Miłego dnia:*
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry