reklama

Listopad 2010

reklama
Witajcie kochane!

Ja nadal w dwupaku!!! :szok:
Muszę z kimś pogadać bo nachodzą mnie czarne myśli. Chodzi o PORÓD - o to ważne wydarzenie w życiu każdej kobiety. :baffled: Boję się cholernie, że będzie tak bolało, że stchórzę, że nie będę chciała współpracować. aby urodzić naszą oczekiwaną córeczkę. Na domiar złego zaczęłam spotykać ludzi, którzy "starają się przygotować mnie do porodu" - mówią, jak to cholernie boli i że nie jestem teraz w stanie sobie tego wyobrazić. Wkurza mnie to. Wiem, że muszę być gotowa na ten moment, że muszę sie odpowiednio nastawić, bo jeśli tego nie uczynię to faktycznie polegnę :blink:!!!
 
mati2010, dasz rade, ja sie balam, a jak przyszedl ten dzien to nie myslalam na zapas, ze bedzie bolalo, ile bedzie trwalo, czy dam rade po prostu zyjesz chwila i myslisz o tym co jest teraz, co zrobic zeby jak najlepiej to przezyc.. nagroda jest wspaniala i warto dla niej sie pomeczyc :)
 
mati - nie martw się na zapas, wszystko będzie dobrze. Jesteśmy kobietami i obdarzono nas siłą która nie tylko poród potrafi przebyć. A nagroda niesamowita:)

Ja po wizycie u gin - "położniczo porodu nie widać", mimo iż czop sobie odszedł. Ale może się zacząć w każdej chwili, więc grzeczne czekam sobie dalej. No i normalne dostałam zwolnienie, tydzień.
 
reklama
Witam wszystkich!
Zaraz doczytam co naskrobałyście ale najpierw podzielę się z Wami nowiną. Rozwarcie na 1 palec, wow, wreszcie coś do przodu. Tak orzekł lekarz w Krakowie. KTG OK, skurczy brak. Następna wizyta za tydzień chyba że w międzyczasie coś się ruszy. Jeszcze w czwartek wizyta u mojego gin w Tarnowie. Zobaczymy co on powie.
Wózeczek już w domku, nie mam zastrzeżeń, a fotki umieściłam w odpowiednim wątku.
Pozdrawiam wszystkich, jeszcze się odezwę...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry