reklama

Listopad 2010

Trusia ja daję espumisan 3 x dziennie przy butki i do tego herbatka albo z kopru włoskiego albo ułatwiająca trawienie, i masuję brzuszek przy każdej zmianie pieluszki.
Myślę że to nie kolki tylko problemy z oddawaniem gazów, pewnie mała nałyka się powietrza przy jedzeniu i stąd problem z dużą ilością gazów.
A jedzenie w pokarmie może krążyć nawet do 3 dni......
 
reklama
Hej kochane... u nas kryzys jakiś...mały taki płaczliwy, ze szok...nocka tragiczna..usypianie trwa chyba z godzinę...to nie kolki, bo można go uspokoić zmianę pozycji, cyckiem itp.:/ Kupki robi normalnie....Tak mi szkoda mojego maluszka...jak płacze to od razu myślę, ze jest mu u mnie źle... Przeczytałam rano w książce, że 6-8tydz to najbardziej płaczliwe tygodnie u maluszka a od 12 tyg wszystko się stabilizuje...oby!

Trusia współczuje kochana, tych zarwanych nocy! Oby minęło jak najszybciej...
 
Niestety może być tak że nic nie pomoże. Jak mój w zeszłym tygodniu dostał rano ataku, nigdy nie widziałam żeby ktoś tak płakał, zapowietrzał się, piszczał, wyglądało to okropnie, płakałam razem z nim. Poleciałam do przychodni, na korytarzu złapałam pediatrę żeby coś zrobił (musiało to wyglądać żałośnie ale byłam zdesperowana) a ona popatrzyła i powiedziała że musimy poczekać aż zacznie jeść posiłki stałe i niestety takie kolki u niektórych są na porządku dziennym min 3h, nie wolno dawać nic przeciwbólowego, tylko krople na trawienie, masaż, okład ew, kąpiel ciepła i poczekać aż skończy 3 miesiące :/

Cd. jedzenia to u mnie najgorzej było jak jadłam nabiał, wyeliminowałam go całkowicie, kolki jednak były ale już nie codziennie.
 
Aduska u nas też nastał okres "nic mi się nie podoba, wszędzie mi źle i ogólnie najlepiej mi się płacze" więc głowa do góry, nie jesteś sama.....
 
Amerie co ty mówisz po 12tyg???????? To Wiki ma 6, jeszcze 6 i z górki? :/ I 3dni trzyma się w pokarmie? matko.....

Najgorzej właśnie jak piszesz Aduśka tak płacze że świszcze, zapowietrza się i łka, głsoik traci i nic nie można zrobić nic nie pomaga. Codziennie jak zbliza się godzinka kąpieli to ostaję bóli brzucha na samą myśl, kiedy to się skończy?
 
Leoś też niezadowolony od paru dni - dziś humor poprawiło mu tylko położenie go na fotelu i tam seria uśmiechów, ale potem znowu złapał doła i teraz płacze w wózku. Wczoraj byliśmy w restauracji, było miło, Leonard grzeczny ale rozbudzanie go przez innych (szczególnie mam tu na myśli znajomą kelnerkę - mamę zresztą) uważam za wredne i nieodpowiedzialne. Leoś sobie śpi w foteliku a tu przychodzi taka i zaczyna go bujać mocno i gadać do niego jakieś bzdury, oczywiście zaczął płakać. Ja znam swojego synka i wiem, że najlepiej się wycisza sam - a ta "mogę go wziąć na ręce?, bo on taki biedny jest a Wy chyba bez serca bo go nawet na ręce nie weźmiecie..." Zdrzaźniłam się okrutnie, odburknęłam jej tylko NIE dość oschle i tyle. Po paru minutach na szczęście zasnął. Źle znoszę próby wtrącania się, podobnie jak nie lubię jak ktoś dotyka mojego synka. I te teksty - zawiąż tę czerwoną wstążkę, bo to jest prawda z tym urokiem. Moja ciocia... i tu zaczyna się historia o dziecku, które było takie śliczne a potem jakaś baba na niego urok rzuciła i np. miało zeza. Wrrrrr...

A propos - przed chwilką płakał a teraz już śpi ;-)
 
Trusia, to może raz nie kąp małego?
Przecież codzienna kapiel to żaden mus. A może mały ma po prostu przesuszoną skórę, smarujesz oliwką? To może wywołać u dziecka z przesuszoną skórą prawdziwy ból.
Poza tym wyluzuj trochę. Maluszki wyczuwają nasze emocje bezbłędnie...
 
holly, ja nic przeciwko trzymaniu na rekach przez innych nie mam (o ile podtrzymuja glowke) ale uwag tez nie lubie, narazie nie mialam ich duzo, bo jestem w Anglii zdala od rodzinki.. ale juz niedlugo bedzimy w Polsce.. to bede testowac swoja cierpliwosc :)

lasotka, spacery ok bo sniegu nie ma, za to tak jak wczesniej spacer byl sposobem na uspokojenie i gwarantowana drzemke.. tak od kilkau dni Julek placze i strasznie sie wierci.. ze musialam nawet dac mu smoczka (na codzien bardzo zadko uzywamy). I chodze czasami codziennie, czasami co drugi dzien.. ale nie na bardzo dlugo.. max 1h.

Amerie, no to duzo zdrowka zycze malutkiemu, mam nadzieje, ze mu szybko przejdzie, a co do 20h spania, to watpie zeby Julek tyle przesypial, chyba zeby liczyc wiszenie na cycku ale nawet z tym byloby pewnie mniej.

baska, trzymam kciuki za Juleczke, zeby to nie bylo nic powaznego.

MałaAnka, Julek ma sucha skore i ciagle jakies krostki i wysypki, dzis lekarka na te gorsze kropeczki i czerwone plamki dala jakas masc ze strydami, a reszte cialka mam smarowac oilatum (w kremie) jak najczesciej.. zobaczymy czy pomoze..

aduska, nasz Julek tez ybl strasznie marudny tydzien temu.. moze nie plakal non stop, ale duzo wiecej niz zwykle i tylko ciagle chcial na rece.. moze rzeczywiscie to przez te skoki, chociaz ja wtedy dostalam tez @ i czytalam ze to moglo miec wplyw.

My dzis mielismy szczepienie... pierwsze kilka godizn ok, a pozniej zaczal strasznie plakac (jeszcze takiego placzu nie bylo wczesniej) ale udalo sie go jakos zalulac.. ale wlasnie sie obudzil i strasznie placze.. mam nadzieje, ze szybko mu przejdzie.. ide.. bo tata nie daje rady go uspokoic..
 
elzu moze to nie po szczepieniu Maly tak plakal, tylko tak po prostu, a ja sie wkurzylam dzisiaj bo mi zadzwonili z przychodni ze nasze jutrzejsze szczepienie jest przesuniete na 21..........
 
reklama
holly... :) zeza :) ja miałam lepiej - "nie wolno przy dziecku tak słuchać radia, dziecko ma mieć idealną ciszę jak śpi (tu moje wrogie spojrzenie) no na prawdę ! Taka kobieta właśnie nie pilnowała ciszy i dziecko zwariowało i teraz jest upośledzone" :) dodam że oczywiście muzyka jak śpi jest cicha i spokojna
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry