holly, ja nic przeciwko trzymaniu na rekach przez innych nie mam (o ile podtrzymuja glowke) ale uwag tez nie lubie, narazie nie mialam ich duzo, bo jestem w Anglii zdala od rodzinki.. ale juz niedlugo bedzimy w Polsce.. to bede testowac swoja cierpliwosc
lasotka, spacery ok bo sniegu nie ma, za to tak jak wczesniej spacer byl sposobem na uspokojenie i gwarantowana drzemke.. tak od kilkau dni Julek placze i strasznie sie wierci.. ze musialam nawet dac mu smoczka (na codzien bardzo zadko uzywamy). I chodze czasami codziennie, czasami co drugi dzien.. ale nie na bardzo dlugo.. max 1h.
Amerie, no to duzo zdrowka zycze malutkiemu, mam nadzieje, ze mu szybko przejdzie, a co do 20h spania, to watpie zeby Julek tyle przesypial, chyba zeby liczyc wiszenie na cycku ale nawet z tym byloby pewnie mniej.
baska, trzymam kciuki za Juleczke, zeby to nie bylo nic powaznego.
MałaAnka, Julek ma sucha skore i ciagle jakies krostki i wysypki, dzis lekarka na te gorsze kropeczki i czerwone plamki dala jakas masc ze strydami, a reszte cialka mam smarowac oilatum (w kremie) jak najczesciej.. zobaczymy czy pomoze..
aduska, nasz Julek tez ybl strasznie marudny tydzien temu.. moze nie plakal non stop, ale duzo wiecej niz zwykle i tylko ciagle chcial na rece.. moze rzeczywiscie to przez te skoki, chociaz ja wtedy dostalam tez @ i czytalam ze to moglo miec wplyw.
My dzis mielismy szczepienie... pierwsze kilka godizn ok, a pozniej zaczal strasznie plakac (jeszcze takiego placzu nie bylo wczesniej) ale udalo sie go jakos zalulac.. ale wlasnie sie obudzil i strasznie placze.. mam nadzieje, ze szybko mu przejdzie.. ide.. bo tata nie daje rady go uspokoic..