Wpadłam tutaj pełna optymizmu i z chęcią pochwalenia się z wczorajszej wizyty ale wiadomość o Lili mnie dobiła...znowu przyleciały złe obrazy.
Lila001 tak strasznie jest mi przykro. Wiem co teraz przeżywasz...dla Twojago Aniołka zapalam [*] bądź dzielna i silna. Widocznie Twój dzidziuś zdecydował że chcę się pojawić na świecie w innym momencie. Ufaj swojemu organizmowi, choć to teraz jest trudne, wiedz że on pewnie wiedział co robi. Wypłacz się. Teraz masz prawo do pretensji i pytania "dlaczego?"...choć i tak nigdy nie znajdziesz na nie odpowiedzi.
Zapraszam Cię na forum Ciąża po poronieniu
https://www.babyboom.pl/forum/poronienia-f33/ciaza-po-poronieniu-3780/index8371.html ja znalazła tutaj pomoc, wygadałam się i wiem że jestem tam rozumiana. Dodatkowo jeżeli zdecydujesz się na badania i chęć wyjaśnienia przyczyny straty dziewczyny też Ci pomogą.
Łączę się z Tobą w żalu i smutku. Wiem jak to boli. Najważniejsze że masz przy sobie cudowną osobę która jest przy Tobie.
Może to głupie ale ja dopiero po stracie zobaczyłam jaką cudowną osobą jest mój W. i jak bardzo mogę na niego liczyć.
Piszesz że dzisiaj nie jesteś w stanie myśleć o ciąży - ja też nie byłam... jedyne co mogłam robić to leżeć i ryczeć. I w głowie to najtrudniejsze pytanie "dlaczego".
Po wizycie jak ginek powiedział że organizm się świetnie zregenerował dostałam olśnienia i myśli że jedyne co może mi pomóc na mózgownicę to właśnie kolejny dzidziuś. I powiem Ci że pomogło bardzo. Tylko że my wcześniejszą ciążę planowaliśmy bardzo pragneliśmy tego dziecka.
Dodam jeszze że ja mimo późnej straty bo to był już 12tc po zabiegu wogóle nie krwawiłam. Doszłam szybciutko do siebie (fizycznie).
Kończąc już mój wywód życzę Ci ogromu poztywnych myśli i wiary w lepsze jutro!
Modlisia nie czytaj głupot na internecie. Ja jakbym czytała to teraz byłabym kłębkiem nerwów, a tak to ufam mojemu dr a przede wszystkim mojemu dziecku. I wiem że będzie wszystko dobrze.
Ja po badaniu dostaję od mojego obecnego ginka taki opis badania i tam jest właśnie napisane "nie stwierdzam cech krwiaka pozakosmówkowego". Przyznam ze wcześniej nawet nie widziałam że coś takiego występuję, a wydawało mi się ze wiem już dużo.
Najważniejsze żebyś teraz dużo odpczywała i jak najmniej chodziła. Dbaj o siebie i dzidzię i zobaczysz że wszystko będzie dobrze.
U mnie po wizycie wszystko dobrze, wyniki w porządku, dzidziuś rośnie, serduszko bije 166bpm :-) więc wyszliśmy z gabinetu szczęśliwi.
Zaraz wkleję fotki w odpowiednim wątku.
Pozdrawiam Was wszystkie.