reklama

Listopad 2010

Poza tym Leoś wyrósł z połowy rzeczy, więc jutro buszuję sklepy w poszukiwaniu ubranek w rozmiarze...hmmm...68?

ahh skąd ja to znam, pół szafy Damianka wylądowało w piwnicy, i 68 rozmiar jest "na styk" strasznie urósł mó synek.
Jak bylismy na kontroli u ortopedy to na poczekalni była pani z synkiem starszym od naszego o tydzien i był 2/3 z mojego hehe
Ja mam inny problem, Leoś nauczył się zasypiać w wózku, łóżeczko jest BEEE, a jak już uda mi się go uśpić w łóżeczku to wypluwa smoka i gryzie pięść, co obecnie jest jego ulubioną zabawą, więc się rozbudza na całego. I tak w kółko, ja wkładam smoka, wychodzę z pokoju, a zaraz potem słyszę tylko z jego pokoiku cmoknięcia, wchodzę a on zadowolony ciumka. Jak go włożę do wózeczka to 3 minuty i śpi, ale chce go tego oduczyć.
Widzę, że borykamy sie z tym samym problemem..i ta pięść, ajk jest głodny i zły to nie da sobie wepchnac suta czy smoka bo wkłada 2 pięści na raz do buzi i zaciska.niezła jest przy tym gimnastyka


A co do sporu o wyregulowanie ..myslę, że to kwestia hmm gustu?
Moja szwagierka jest bardzo uporzadkowana osoba, wszytsko ma jak w pudełeczku, dziecko też ;-)
Ja jestem roztrzepańcem i bałaganiarzem, u mnie by to nie przeszło, ale pory na sen, spacery, zabawę są podobne więc robimy wszytsko na "mniej więcej"> A wszelkie uwagi kierowane do mnie od niej kwituje, że nie ma jednej szkoły na wszytskie dzieci, my robimy tak i jest nam z tym dobrze.
 
reklama
Tzn jeszcze nie ma ząbka, ale już jest taki mały rożek i dziąsełko napuchnięte czerwone. Do tego hektolitry śliny, opakowanie chusteczek schodzi w 2-3 dni do wycierania buźki. Hmm mega rozdrażnienie i pchanie smoczka na tę stronę po której pojawia się ząbek. Byliśmy u pediatry, bo nie wiedzieliśmy czy to pleśniawka może przypadkiem ale potwierdziła, że ząb i można poczekać aż się przebije nawet do miesiąca.
Ah i jeść nie chce...tzn jje butelkę mleka na 10 razy, bo się rozpłakuje co chwilkę i trzeba uspokoić utulić i odwracać uwagę od jedzenia. Widocznie boli ją to dziąsełko. Szkoda mi jej, bo jakby była starsza to gryzaki poszłyby w ruch, a tak to się wkurza tylko...
 
Hej dziewczyny:) ja tez jestem listopadową mamusią:-) Moja córeczka Maja urodziła sie 27 listopada. Kiedys pare razy pisałam tutaj ,ale napewno nie pamiętacie..
Maja ma już 8 tyg ,teraz jest szczesliwą dziewczynka, ale przez pierwsze 6 tyg to jak tylko otworzyła oczka to płakała bidulka. Naszczescie mamy to juz za sobą:-)
 
Ostatnia edycja:
Witam wszystkich, też jestem listopadową mamusią ślicznego chłopczyka. I nowa na tym forum. Widzę, że tu jednak ciągle się pisze na forum, więc chyba nie umarło.
Mój synek ma dziś 10 tygodni i jest taki pocieszny. Uwielbiam jak się śmieje, wystawia wtedy tak fajnie język :-D No i już się fajnie bawi, próbuje łapać zabawki.
Szkoda tylko, że wczoraj zdiagnozowano mu skazę białkową, a jest już niestety na mleczku modyfikowanym, bo moje się skończyło :-( Czy jest tu ktoś z podobnym problemem? Bo podobno to jest dość popularne zjawisko. Mały teraz się musi przestawić na inne mleko, ale mu nie smakuje :no: w ogóle od kilku dni mało je i jest ospały. Kiedy to minie?
 
Witam wszystkich, też jestem listopadową mamusią ślicznego chłopczyka. I nowa na tym forum. Widzę, że tu jednak ciągle się pisze na forum, więc chyba nie umarło.
Mój synek ma dziś 10 tygodni i jest taki pocieszny. Uwielbiam jak się śmieje, wystawia wtedy tak fajnie język :-D No i już się fajnie bawi, próbuje łapać zabawki.
Szkoda tylko, że wczoraj zdiagnozowano mu skazę białkową, a jest już niestety na mleczku modyfikowanym, bo moje się skończyło :-( Czy jest tu ktoś z podobnym problemem? Bo podobno to jest dość popularne zjawisko. Mały teraz się musi przestawić na inne mleko, ale mu nie smakuje :no: w ogóle od kilku dni mało je i jest ospały. Kiedy to minie?

Witam nowa mamusię.
Współczuję skazy białkowej. U nas co prawda jej nie ma, ale moja chrześnica ją miała.
Tylko że miała ostrzejszą formę, bo na całym ciele wychodziły jej czerwone placki, ropiały i łupiły się, ogólnie koszmar, po kążdym jedzeniu leciała wodnista kupa, a raczej praktycznie sama woda. Pediatra zmieniał kilka razy mleczko no i dopiero Nutramigen pomógł. No i potem jak zaczęli jej wprowadzać pokarm stały to też były problemy, ale po obserwacji doszli do tego co może a czego nie.
Mała ma teraz 4 latka i je już wszystko, i to dosłownie.
Mam nadzieję że u Ciebie szybko się polepszy.

Hej dziewczyny:) ja tez jestem listopadową mamusią:-) Moja córeczka Maja urodziła sie 27 listopada. Kiedys pare razy pisałam tutaj ,ale napewno nie pamiętacie..
Maja ma już 8 tyg ,teraz jest szczesliwą dziewczynka, ale przez pierwsze 6 tyg to jak tylko otworzyła oczka to płakała bidulka. Naszczescie mamy to juz za sobą:-)

Witam, nie kojarzę nicku, ale ja też nie udzielałam się od początku, może dlatego.
U nas też okres marudzenia poszedł sobie w niepamięć, i teraz mały chce wszystkich przegadać, bo tylko ciągle słychać guuuu,auuuu i zazwyczaj kończy się czkawką....
Czy Wasze dzieci też dostają czkawkę podczas gaworzenia? U nas w ciągu dnia nawet 4-5 razy mały czka....
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
a czy któras z was ma też taką marude jak ja? Mianowicie jak nie śpi,lub nie gaworzy to płacze, tak marudzi..uspakajamy go na zmiane z M i szczerze mówiąć nie możemy sie doczekać, aż mały podrośnie i będzie bardziej "kumaty". Obydwoje jesteśmy padnięci... o zgrozo , młodsza siostra mojego M urodziła się teściom dosyć późno i miała ksywę wyjec bo dosłownie wyła do 4 roku życia, podobno siedziala w wozku i tak marudziła całymi dniami "łeeeeełeeeee" , mam nadzieję, że Damianko nie odziedziczył tego po cioci :szok:
 
Z moją Mają jest tak samo, jak nie śpi, nie gaworzy to płacze... Wtedy ja biore na ręce i lulam aż wkońcu zasypia i tak za każdym razem. Jak dla mnie teraz to jest super , bo tak jak pisałam wcześniej ,że przez pierwsze 6 tygodni jak tylko otworzyła oczy to płakała. Dzisiaj po kąpieli tak sie rozryczała ,że nie mogłam jej ubrać , załozyłam tylko pieluche i zawinełam w tetre i koc i tak zasneła, jak wstała to ją ubrałam.

A co do czkawki to moja tez ma z 4 razy w ciągu dnia, dostaje przy gaworzeniu albo czasem jak jej się odbije i nigdy nie chce sie napic... Podobno dziecku czkawka nie przeszkadza.

Słyszała może któraś was o czopkach Viburkol? Może ktoś stosuje?
Bo lekarz mi przepisał po szczepieniu jak by mała się źle czuła,ale było ok to nie dałam...
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry